Jennifer Lopez wzięła się już ostro do pracy. Nie dość, że pracuje na planie filmu Plan B, to właśnie poleciała z wizytą do Japonii.
W kraju kwitnącej wiśni gwiazda będzie promować nową linię tamtejszej marki - Samantha Thavasa.
Jak na ikonę stylu przystało, Lopez pojawiła się na lotnisku w Narita ubrana zgodnie z panującymi trendami. Miała na sobie szarą sukienkę, mocno marszczoną na biodrach i opinającej kształty gwiazdy. Do tego założyła wysokie kozaki. Włosy nie wyglądały już tak "ostro" jak ostatnio, gdy Lopez sfotografowano po wizycie u fryzjera.
O nie. Nikt mi nie wmowi ze wyglada ladnie. Ubrana jest fatalnie a torebka wyglada jakby byla prezentem do jakiejs gazety. Jennifer jest sliczna ale otoczka ble
co jak co,ale pani Lopez powinna wystrzegać się sukienek skupiających uwagę na biodrach a co za tym idzie P O S Z E R Z A J A C Y C H. i tak wszyscy wiedza,jak wygląda w dolnych partiach :)
O matko...jak tragedia...wygląda jeszcze "dorodniej"niż w rzeczywistości jest,a przecież jest dorodna,oj jest... A poza tym w tym makijażu i paskudnych okularach wygląda jak moja ciotka,która ma 60-tke na karku;p
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Kingunia08-05-09, 17:58, Ocena: 0 +/- cytuj | zobacz moje komentarze i profil
Pokaż komentarznie podobają mi sie te spodnie - tragedia - zaraz zapytam koleżanki z gg, ona zna się na modzie...
...