niedziela 06-05-07, czytany: 9122 razy, autor: Playa Barbie

Wieczór u Kuby W.

Czyli o tym, że czarne oczy Boysów są szalone.

Kuba WojewódzkiKuba Wojewódzki / youtube
Ivana Komarenko jak na jeden wieczór było dużo. Nowości w dzisiejszym programie Kuby Wojewódzkiego nie było. Może gdyby goście mówili więcej, niż prowadzący, dowiedzielibyśmy się więcej. Póki co musimy zadowalać się niekończącymi się rozmowami o gejach, ewentualnie aluzjami do tegoż tematu.

Ivan mimo wszystko wygrał, może dlatego, że nie dał się wciągnąć w sposób bycia Kuby, nie udowadniając na siłę, że jest fajny. Rozmawiał ze skromnością, cicho, bez tej maniery, która cechuje tylu artystów, a która zdaje się krzyczeć: "Patrzcie na mnie!"

Ach! Było też o jego słynnych zdjęciach na balkonie. Co Ivan na to? Bardzo, bardzo naturalnie - toż to jego mieszkanie, może więc chodzić po nim w stroju Adama i nikogo nie powinno to dziwić.

Równie ciekawie zrobiło się, gdy do studia wszedł Marcin Miller, lider zespołu Boys. Kuba musiał go dotknąć (a jak!), Marcin musiał zaśpiewać.

Nazwał się artystą i gwiazdą. Przyznać trzeba, że ma ku temu powody - jego płyty sprzedają się w ogromnych nakładach i chociaż jest wykonawcą muzyki Disco Polo, powszechnie uważanej za mało ambitną, chętnie proszony jest o wywiady, występy. Mało tego - każdy jego koncert gromadzi niewyobrażalne rzesze fanów.

Z rozbrajającą szczerością przyznaje, że jest wykonawcą komercyjnym.

W Polsce jednak komercja komercji nierówna, przy czym Miller wciąż jeszcze może prezentować jej lepszą część. Nie musimy czytać o jego rozwodach - to jego muzyka wzbudza emocje, nie życie osobiste. I dobrze.







 
Ostatnio dodane fotki:zobacz całą galerię »
Kuba Wojewódzki
Kuba Wojewódzki
Kuba Wojewódzki
Kuba Wojewódzki
Kuba Wojewódzki
Kuba Wojewódzki
Kuba Wojewódzki
Kuba Wojewódzki




skomentuj:


Jeszcze nikt nie skomentował tej plotki. Bądź pierwszy!

Reklama


Pokrewne filmiki

Pokrewne plotki

Reklama

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida