Wcześniej wciągała "torebkę za torebką". Lady Gaga / © PR Photos W nowej biografii Lady Gagi, gwiazda wyznaje, że duch ciotki Joanne uratował ją z uzależnienia od kokainy.
23-letnia dziś gwiazda zaczęła eksperymentować z kokainą i LSD po tym, jak wyrzucono ją z prestiżowej Tisch School of the Arts, gdy ta miała 20 lat.
Joanne Angelina Germanotta, bo tak brzmi jej prawdziwe imię, zaczęła wówczas pracować jako striptizerka i wciągać "torebkę za torebką".
- Myślałam, że umrę - opowiada. - Chciałam być taka, jak artyści, których kochałam, jak Mick Jagger i Andy Warhol, więc myślałam, że jedynym sposobem jest prowadzenie ich stylu życia. Moją kokainową ścieżką dźwiękową było zawsze The Cure. Zamykałam się w pokoju i słuchałam Never Enough w kółko, wciągając torebka za torebką.
Później usłyszała historię siostry jej ojca, która zmarła w wieku zaledwie 19 lat.
- Zdałam sobie sprawę, że noszę w sobie jej ducha. Była malarką i poetką. Miałam wizję, że muszę zakończyć jej zadanie. Nigdy jej nie spotkałam, ale to jedna z najważniejszych osób w moim życiu. Playa Barbie
Czytaj dalej: Helena Christensen nadal na topie (FOTO) - Niejedna chciałaby tak wyglądać.
|   Czytaj plotki dodane przez użytkowników:   | |
|
| zobacz również:
|
|
|
gość11-02-10, 03:38, Ocena: 0 +/- cytuj
Pokaż komentarzgość, 08-02-10, 21:44 napisał(a):
prawdziwi artyści muszą być na haju, żeby stworzyć genialną muzykę i swój wizerunek. Lady Gaga należy do tych najlepszych: Amy winehouse, michael jackson, nawet eminem. wszyscy równo rąbnięci dlatego tak genialni:)
:D
...