poniedziałek 19-03-12, czytany: 14578 razy, autor: Noir

Dorota Wróblewska: Jestem jak pasztet i dobrze mi z tym

"Wystarczy, że chodzę na bankiety i widzę panie, które wyglądają jak klony z jednej kliniki."

Dorota WróblewskaDorota Wróblewska / © KAPiF
Jak sama pisze na swoim blogu, Dorota Wróblewska jest producentką pokazów, promotorką mody, autorką i producentką programów o wizerunku. Jest także właścicielką Domu Mody Forget-me-Not, autorką książek i współwłaścicielką firmy producenckiej. Ostatnio jest o niej głośno głównie za sprawą bloga, na którym porusza tematy związane z show-biznesem i światem mody.

Ostatni post Wróblewskiej dotyczy mody na "upiększanie" i jest odpowiedzią na program, w którym Tomasz Jacyków wychwalał pod niebiosa dobrodziejstwa medycyny estetycznej.

Wróblewska ostro sprzeciwia się lansowaniu mody na tego typu zabiegi:

Mam dosyć mody ( programy tv, artykuły) na "upiększanie". Niech każdy robi co chce, ale nie wmawiajmy kobietom, które nie robią zabiegów, że nie mają wyjścia i powinny zrobić sobie "coś", bo tylko w ten sposób zmienią swoje życie! - pisze fashionistka.

Dalej wykłada z ironią:

Co za problem? Żeby wyglądać pięknie i młodo wystarczy zainwestować mały samochód o wartości 50.000 zł. Nic więcej! Trochę kasy i możemy mieć lepsze samopoczucie. Przesiądź się na tramwaj i zrób sobie new look.

Wróblewska dodaje, że sama nie biega po klinikach. Wystarczy, że spojrzy na panie, które uległy modzie na upiększanie:

Nigdy niczego sobie nie zrobiłam i nie zrobię. Wystarczy, że chodzę na bankiety i widzę panie, które wyglądają jak klony z jednej kliniki. Niektóre zanim otworzą buzię, muszą zamknąć oczy.
Są i takie, które dzięki swoim nabrzmiałym wargom mogą czuć się bezpiecznie na głębokiej wodzie. Naturalny seksowny ponton, który trudno już rozpoznać.
Czy to jest fajne? Zaraz ktoś napisze - Pani przesadza, bo medycyna estetyczna jest dla każdego.

Może jest i niech będzie, ale ja mam z tym problem. Mam swoje lata i zdaniem Jacykowa takie osoby jak ja, czyli te, które mają zmarszczki są jak brzydki "pasztet", który już dawno powinien się "ostrzyknąć". Osobiście mam to w nosie i akceptuję siebie taką, jaka jestem. Nie mam problemu z tym, że lata lecą i mam ochotę szlachetnie się zestarzeć
- pisze Wróblewska. I tłumaczy: - Ja nie mam szczęścia, tylko dyscyplinę. Staram się wysypiać, nie palę, nie piję, używam kremów i prowadzę zdrowy tryb życia. Jest wiele czynników, które mają wpływ na nasz wygląd. Czasami wystarczy dobrze dobrany fluid, który potrafi rozświetlić naszą skórę lub odpowiedni makijaż.

Cały post przeczytacie TUTAJ.

Co sądzicie o takim punkcie widzenia? Jak sądzicie - kto odpowie Wróblewskiej jako pierwszy?


Dorota Wróblewska: Jestem jak pasztet i dobrze mi z tym

Dorota Wróblewska: Jestem jak pasztet i dobrze mi z tym

Dorota Wróblewska: Jestem jak pasztet i dobrze mi z tym

Dorota Wróblewska: Jestem jak pasztet i dobrze mi z tym



 
Ostatnio dodane filmy/teledyski:zobacz wszystkie filmy »
WYPRAWA DO KRAKOWA
HEJOBUZY
WYPRAWA DO KRAKOWA
HAUL Z LWEM: POMYS...
SZUSZ
HAUL Z LWEM: POMYS...
2 LATKA ALEXA! | L...
Julia Kobus
2 LATKA ALEXA! | L...
Moja motywacja! | ...
Julia Kobus
Moja motywacja! | ...




skomentuj:


Jeszcze nikt nie skomentował tej plotki. Bądź pierwszy!

Reklama


Pokrewne plotki

Reklama

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida