wtorek 25-09-07, czytany: 7044 razy, autor: Beverly Pills

Pierwszy tydzień w Nowym Jorku

Jak sobie radzi Ania Mucha?

Anna MuchaAnna Mucha / © KAPiF
Ania Mucha jest już za Oceanem. Na swoim oficjalnym blogu opisuje, jak radzi sobie w Nowym Jorku.

Jest sielankowo czy ciężko? I tak, i tak. Zdecydowanym plusem są życzliwi ludzie. Na zajęciach aktorskich (koszt - 14 tys. dolarów) jest.... ciekawie. Dlaczego?

Od pierwszych chwil tutaj, dostaję zastrzyk pozytywnej energii – przechodnie uśmiechają się do siebie, policjanci życzą miłego dnia, roznosiciel gazety mówi, że ładnie mi w czerwonym … uśmiecham się. czuję się piękna.

Mieszkam na Harlemie. dookoła ludzie żywcem wyciągnięci z Bill Cosby Show – siedzą na schodach swoich kamienic rozmawiają, komentują, pokrzykują, śmieją się.

Dzień zaczynam od kubka kawy z mlekiem serwowanym na rogu ulicy na której mieszkam. sprzedawca – Portorykańczyk, uśmiecha się z zakłopotaniem - słabo mówi po angielsku, ale podobno ma najlepszą kawę w okolicy. wypijam łyk - najwyraźniej nikt inny nie serwuje kawy w sąsiedztwie... zagryzam muffinką. lepiej, dużo lepiej. później jazda metrem przez spieszące się miasto, około dziewiątej docieram do szkoły. wita mnie Mona i Lidia- „kobiety pierwszego kontaktu“. wypełniam kolejne aplikacje, raporty, fiszki… biegnę na zajęcia…

Na początek zajęcia z gry aktorskiej, staramy się wykonać kolejne polecenia zgodnie ze wskazówkami dość leciwego, choć z poczuciem humoru profesora… każe nam wyobrazić sobie jakieś zwierzę, które mamy udawać. Wybieram żółwia. "pokaż jak chodzi Twoje zwierzę, pokaż jak czuje, jak wącha. pokaż jego zaloty… " Chryste Panie, jak zaleca się żółw?!!
Biegamy po scenie, obwąchujemy się, ocieramy o siebie; gęś stara się o względy żyrafy – głupia!, małpa goni kota, pies obsikuje żółwia - chyba za długo stałam w jednym miejscu…!?

I pomyśleć, że za coś takiego zapłaciłam czternaście tysięcy dolarów! ;)

Wyglądamy jak pacjenci szpitala psychiatrycznego… Przypominają mi się słowa Leopolda Kozłowskiego:
"artysta to zupełnie inny gatunek człowieka"
Zajęcia kończę wczesnym wieczorem. już wiem, że będę miała MNÓSTWO pracy…

mam dziewięć różnych przedmiotów. Przy siedmiu postawiłam plus – są interesujące, albo bardzo interesujące.

No i szukam mieszkania...

Wczoraj oglądałam jedno - za 1500USD miesięcznie (sic!)
Było tak małe, że nie dało rady wstawić łóżka. Zrozumiałam co Amerykanie mają na myśli mówiąc, że NY to miasto które nigdy nie śpi - jak tu spać? - na stojąco!?!
Widziałam też inne mieszkanie - agent twierdził że nie mam co się przejmować budową, która jest tuż obok, że zanim robotnicy dojdą do mojego piętra i zaczną mi zaglądać w okna minie jeszcze trochę czasu ... może nawet miesiąc...? Póki co i tak głównie pracują przy rozkopywaniu. a hałas młotów pneumatycznych to też nie jest duży problem, - bez histerii! W końcu prace na budownie wygłuszy przejeżdżający pociąg... Legenda o amerykańskim "dream" nabiera innych barw…

Tak mija mój pierwszy nowojorski tydzień…



 
Ostatnio dodane fotki:zobacz całą galerię »
Anna Mucha
Anna Mucha
Anna Mucha
Anna Mucha
Anna Mucha
Anna Mucha
Anna Mucha
Anna Mucha




skomentuj:


Jeszcze nikt nie skomentował tej plotki. Bądź pierwszy!

Reklama


Pokrewne filmiki

Pokrewne plotki

Reklama

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida