czwartek 12-12-13, czytany: 12712 razy, autor: F-Word

Lea Michele po raz pierwszy mówi publicznie o Corym Monteith

"To był wspaniały facet! Czułam się przy nim najszczęśliwszą dziewczyną!"

Lea MicheleLea Michele / YouTube
Cory Monteith, gwiazda serialu Glee, zmarł w lipcu tego roku. Śmierć była nagła i niespodziewana, bo Cory przedawkował narkotyki połączone z alkoholem. Był zaledwie kilka miesięcy po zakończonej kuracji odwykowej, dlatego wydawało się, że wyszedł na prostą.

Niestety, nie.

Wiadomość o śmierci była ciężkim szokiem dla jego dziewczyny, Lei Michele. Byli parą w życiu i na ekranie, w serialu Glee.

Aktorka dopiero teraz zdecydowała się opowiedzieć o tym, jak radziła sobie z emocjami po jego utracie.

Bardzo pomogła jej Kate Hudson, która wówczas pojawiła się gościnnie na planie. Gwiazda użyczyła Lei swojego domu, by tam mogła schować się przez wścibskimi mediami. Michele wyjaśnia, dlaczego tak szybko wróciła do serialu.

- Bycie w pracy nie jest trudniejsze, niż pozostanie w domu. Otwierasz szafę i widzisz jego buty. Żal i smutek są z tobą codziennie, cokolwiek robisz. Więc wolałam być w pracy z ludźmi, których kocham.



Polecane wideo


 
Ostatnio dodane filmy/teledyski:zobacz wszystkie filmy »
Będę za Tobą gość ...
Jula&Fabisz
Będę za Tobą gość ...
NOWY ROK,NARTY MAY...
Szusz
NOWY ROK,NARTY MAY...
Metamorfoza Mai Bo...
Magdalena Pieczonka
Metamorfoza Mai Bo...
MAFFkijaż z Julią ...
Magdalena Pieczonka
MAFFkijaż z Julią ...




skomentuj:


Jeszcze nikt nie skomentował tej plotki. Bądź pierwszy!

Reklama


Pokrewne plotki

Reklama

Kozaczek poleca

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida