poniedziałek 05-10-15, czytany: 35096 razy, autor: Sisi

Mama Ani Przybylskiej o tym, jak wnuki przeżyły śmierć mamy

"One mocno przeżyły odejście Ani, ale potrafiły dzielnie stawić czoła codzienności."

Anna PrzybylskaAnna Przybylska / © KAPiF
Od śmierci Anny Przybylskiej minął rok. Dzisiaj jest dzień wspomnień - Anię przywołuje w myślach każdy. Od Kuby Wojewódzkiego po mamę aktorki.

Pani Krystyna zgodziła się na rozmowę z magazynem Dobry Tydzień, w której zdradziła jak dzieci aktorki radziły sobie z odejściem mamy.

Jarek sprawdza się jako opiekuńczy i troskliwy ojciec. Widzę, jak stara się zastąpić dzieciom mamę i bardzo chcę mu w tym pomagać. One mocno przeżyły odejście Ani, ale potrafiły dzielnie stawić czoła codzienności. Bardzo dobrze się uczą. Oliwka od pierwszego września poszła do gimnazjum, a Szymon po przerwie wakacyjnej wrócił do szkoły podstawowej. Zgodnie dzielimy się obowiązkami, na zmianę odbieramy dzieci ze szkoły, pomagamy odrabiać lekcje, aranżujemy zajęcia pozalekcyjne. Po prostu nie możemy zostawić Jarka samego. Teraz już wiem, że nie należy wybiegać w przyszłość. Najważniejsze, aby dopisywało zdrowie, żeby dzieci miały dobrze i żeby pamięć o Ani nie zaginęła. Jeżeli to będzie, wszystko inne również będzie dobrze - mówi mama Ani w rozmowie z Dobrym Tygodniem.


Jarosław Bieniuk był oczywiście największym wsparcie dla swoich dzieci, tok temu tłumaczył im, ze mama czuwa nad nimi z nieba...


Mama Ani Przybylskiej o tym, jak wnuki przeżyły śmierć mamy

Mama Ani Przybylskiej o tym, jak wnuki przeżyły śmierć mamy

Mama Ani Przybylskiej o tym, jak wnuki przeżyły śmierć mamy

Mama Ani Przybylskiej o tym, jak wnuki przeżyły śmierć mamy



 
Ostatnio dodane fotki:zobacz całą galerię »
Najpiękniejsze akt...
Najpiękniejsze akt...
Olga Kurylenko
Olga Kurylenko
Olga Kurylenko
Olga Kurylenko
Olga Kurylenko
Olga Kurylenko




skomentuj:



Wasze komentarze (1): sortuj ↓

gość16-02-16, 20:58, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 05-10-15, 19:19 napisał(a):
gość, 05-10-15, 17:52 napisał(a):
Nikomu śmierci nie życzę i nie mam sie za dobra osobę ale tez nie lubię jezeli ktos pisze ze wpadła czy cos tekst nalezy czytac ze zrozumieniem a nie osądzać.


Ona sama lazila po brukowcach i opowiadala, ze dziecko bylo wpadka albo ze pierwsze miala usunac,bo mialo byc chore, ja rozumiem ze ja wielbisz, ale slow jej nie cofniesz.


Dajcie spokój! Ciszej nad tą trumną! Była jaka była. Dzieci jej wszystko wybaczą.

strony
1


Reklama


Pokrewne filmiki

Pokrewne plotki

Reklama

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida