środa 23-12-15, czytany: 24288 razy, autor: Rain Dog

Zanim zmarła na raka, napisała najpiękniejsze pożegnanie

"Proszę, proszę, proszę, nie mówcie Briannie, że jestem w niebie..."

ViralViral / Facebook
Heather McManamy miała szczęśliwe życie. Piękną córeczkę, kochającego, cudownego męża. Dobrych przyjaciół.

Los chciał, że zachorowała na raka. Walczyła z chorobą dzielnie, nie poddając się w nawet najbardziej bolesnych momentach.

Pielęgnowała każdy dzień, który był jej dany.

Zanim odeszła, zostawiła list pożegnalny. Najpiękniejszy i najbardziej wzruszający, jaki zdarzyło się nam czytać.

To niezwykłe epitafium jest hymnem ku czci życia, miłości i radości. I jest niesamowitą lekcją, którą warto wziąć do serca.

Tak... Mam dobrą i złą wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że, najwyraźniej, nie żyję. Dobra wiadomość jest taka, że - jeśli to czytacie - najpewniej żyjecie (chyba że w zaświatach mają wifi). Tak, to jest do bani. To zdecydowanie jest do d*py, ale jestem tak cholernie szczęśliwa, że przeżyłam życie pełne miłości, radości i niesamowitych przyjaciół.


Hello all,I am posting this on behalf of the love of my life. These are her words. Much love to all. - Jeff...

Posted by Heather McManamy on 15 grudnia 2015



Jestem szczęśliwa mogąc uczciwie przyznać, że niczego nie żałuję i że spożytkowałam każdą odrobinę energii żyjąc pełnią życia. Kocham Was wszystkich i dziękuję za to niesamowite życie.

Jeśli jakakolwiek religia przynosi Wam ukojenie, cieszę się. Jakkolwiek, proszę, uszanujcie, że my nie jesteśmy religijni. Proszę, proszę, proszę, nie mówcie Briannie, że jestem w niebie. W jej głowie będzie to znaczyło, że wolałam być gdzieś indziej i zostawiłam ją.

W rzeczywistości zrobiłam wszystko, by móc być tu z nią, a ponieważ jest nicość, NICOŚĆ, wolałabym raczej być z nią i Jeffem. Proszę, nie męczcie jej i nie pozwólcie, żeby myślała tak choć przez sekundę.

Ponieważ nie ma mnie w niebie. Jestem tutaj. Ale już nie w gó**anym ciele, które obróciło się przeciwko mnie.


Finally, some GOOD news while laying in the hospital with my favorite girl!.

Posted by Heather McManamy on 12 grudnia 2015




Moja energia, moja miłość, mój śmiech, te niesamowite wspomnienia, wszystko to jest tutaj z Wami. Proszę, nie myślcie o mnie z żalem albo smutkiem.

Śmiejcie się, wiedząc, że świetnie się bawiliśmy i że ten czas był niesamowity.

Nienawidzę smucić ludzi. Nade wszystko lubię pobudzać ludzi do śmiechu i uśmiechu, dlatego proszę, (...) śmiejcie się z naszych wspólnych wspomnień.


The new McManamy Murderball team may not seem intimidating on the surface, but wait until we unleash the fury. And by...

Posted by Heather McManamy on 29 listopada 2015




Proszę, opowiadajcie Briannie wszystkie historie, aby wiedziała, jak bardzo ją kocham i jak jestem z niej dumna i jak zawsze będę. (...) Bo niczego nie kocham bardziej, niż być jej mamą. Niczego. Każda chwila z nią była szczęściem, jakiego nie mogłam sobie nawet wyobrazić dopóki nie wpadła do naszego świata.

I nie mówcie, że przegrałam z rakiem. Bo rak może mi zabrać prawie wszystko, ale nigdy nie zabierze mi miłości, nadziei ani radości. To nie była "bitwa", to było po prostu życie, które często jest brutalne, przypadkowe i nie fair, tak po prostu czasem jest. Nie przegrałam, do cholery.







Sposób, w jaki przez lata żyłam z rakiem, dla mnie jest wielkim zwycięstwem. Proszę, pamiętajcie o tym.

I najważniejsze, byłam niewiarygodnie szczęśliwa mogąc spędzić ponad 10 lat z miłością mojego życia i moim najlepszym przyjacielem, Jeffem. Prawdziwa miłość i druga połówka istnieją. Każdy dzień był pełen radości i miłości z Jeffem u boku. On jest naprawdę najlepszym mężem we wszechświecie. (...)

Kocham Cię, Jeff. Wierzę, że ta cudowność, którą jest Brianna, to nasza miłość przełożona na życie, które jest takie piękne.

Kompletnie łamie mi serce to, że muszę powiedzieć Wam "do zobaczenia".


(...)


These two. ::sigh::

Posted by Heather McManamy on 17 listopada 2015




Proszę, zróbcie mi przysługę i znajdźcie kilka minut każdego dnia, by uświadomić sobie kruchość przygody, jaką jest to zwariowane życie. Nigdy nie zapominajcie: KAŻDY DZIEŃ SIĘ LICZY.



The fact that I've managed to stay out of the hospital since starting Navelbine on Monday means it's been a good week...

Posted by Heather McManamy on 12 listopada 2015







Before passing away from cancer, a mother has had her husband share this emotional letter written to her friends, family...

Posted by TODAY on 20 grudnia 2015



Polecane wideo


 
Ostatnio dodane filmy/teledyski:zobacz wszystkie filmy »
Karnawałowy makija...
Wibo
Karnawałowy makija...
 Za każdym razem &...
Jula -Sylwester z tvn(SubskrybujOficjalny kanał JulaInfo)
Za każdym razem &...
JEDZIEMY DO WŁOCH ...
SZUSZ(SUBSKRYBUJ ABY BYĆ NA BIEŻĄCO)
JEDZIEMY DO WŁOCH ...
zrób to sama szafe...
Stylizacjetv zrób to sam
zrób to sama szafe...




skomentuj:


Jeszcze nikt nie skomentował tej plotki. Bądź pierwszy!

Reklama


Pokrewne plotki

Reklama

Kozaczek poleca

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida