piątek 15-01-16, czytany: 29137 razy, autor: Sisi

To co lekarze znaleźli w jego żołądku jest przerażające!

I obrzydliwe!

Narendra KumarNarendra Kumar / © YouTube
Uwaga, jeśli jesteś wrażliwy lepiej kliknij w inny nius. Może chcesz zobaczyć, jak bardzo nietwarzowy okazał się dla Natalii Siwiec platynowy blond?

Zobacz: Natalia Siwiec jest platynową blondynką! (FOTO)

Teraz do rzeczy, obrzydliwej rzeczy. Narendra Kumar jest 18-latkiem z jednej z indyjskich prowincji. Nastolatek przez większość swojego życia skarżył się na poważne bóle brzucha. Często również wymiotował i miał problemy z wagą.

To co lekarze znaleźli w jego żołądku jest przerażające!

Gdy Narendra w końcu zgłosił się do lekarza, ten przecierał oczy ze zdziwienia, gdy odkrył przyczynę dolegliwości nastolatka. W żołądku chłopca znaleziono zlepek kości, włosów oraz zębów. Brzmi przerażająco i obrzydliwie? To dopiero początek tej historii.

To co lekarze znaleźli w jego żołądku jest przerażające!

Co ten zlepek robił w brzuchu Kumara? Cóż, żył. Okazało się, że lekarze mają do czynienia z przypadkiem "Fetus in fetu", czyli "płodu w płodzie". Kula z włosów i zębów okazała się być niewykształconym bratem bliźniakiem chłopca. Jeszcze w czasie życia płodowego jeden z bliźniaczych płodów otacza drugi i wchłania go. Wchłonięty płód rozwija się w drugim, żywi się substancjami odżywczymi z jego krwi.

Zlepek z żołądka Narendy mierzył ponad 20 cm i ważył 2,5 kilograma i ciągle żył.



 
Ostatnio dodane filmy/teledyski:zobacz wszystkie filmy »
5 ŚWIĄTECZNA MANUF...
szusz vlogmas
5 ŚWIĄTECZNA MANUF...
4 ZEPSUŁAM NIESPOD...
Szusz Vlogmas
4 ZEPSUŁAM NIESPOD...
REMONT ODC. 6 DUŻE...
MIESZKAMY TV
REMONT ODC. 6 DUŻE...
SKY TOWER WIECZORE...
Julia Kobus
SKY TOWER WIECZORE...




skomentuj:



Wasze komentarze (49): sortuj ↓

gość18-01-16, 00:55, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Do komentarza ponizej: W kościele nie było mnie już chyba dwa lata, jestem po rozwodzie i żyje w konkubinacie więc riposta jest zwięzłą - nie myl tepa dzido pojęcia ortodoksyjnego ślepego katolika z człowiekiem reprezentujacym podstawowe wartości etyczno-moralne, A moja odpowiedź na twoje ****nie do bólu była analogiczna do twojej zalosnej wypowiedzi na temat wartości ludzkiego życia. Jesteś typowa polska szmata, zawistna i smutna i coś mi podpowiada ze niezwykle brzydka;)nie lubię etykiet Ale niestety jesteś fch*j stereotypowa;)

gość16-01-16, 12:54, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 21:51 napisał(a):
gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a): Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze. Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści. Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło. Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka


Same Twoje epiety świadcza o Twoim poziomie, jeżeli dla Ciebie życie dziecka z downem jest mniej wartościowe od życia zdrowego człowieka to jestem mentalnym dnem. Mam nadzieje, że jak zachorujesz za naście lat na raka to nie będziesz obciążać funduszu NFZ i zdechniesz, sama w w ciemnym pokoju, bez morfiny i poczekasz spokojnie aż rak Ci wpier**li i ból zeżre od środka! Wstyd mi za takich ludzi i jednocześnie żal, a o byciu matko nie masz pojęcia - PALANCIE. AMEN


Oo, czyżby znowu jakiś katolicki pomyleniec zabrał głos? Obelgi i życzenia śmierci i wszystko jasne :D

gość16-01-16, 08:59, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Ależ w ratowaniu ludzkiego życia należy być racjonalnym!!!! To podstawa !!! Gdyby z takiego założenia nie wychodzili lekarze, to by nie było pobierania organów i przeszczepów. Jednej osobie nie da się już pomóc, innej tak, ten pacjent nie dostanie tego serca, tylko inny, bo już wiadomo, że są większe szanse, że przeszczep się przyjmie. Ktoś musi podjąć decyzję, ze nie Zosia, tylko Kasia zostanie uratowana. I taka sama decyzja powinna mieć miejsce gdy są ograniczone fundusze i za określoną kwotę da się wyleczyć dwoje dobrze rokujących na przyszłość dzieci, zamiast jednego, ale beznadziejnego przypadku. Tylko o ile każdy jakoś rozumie i nie protestuje, że to serce nie "pasuje" do pacjenta i ktoś inny je dostanie, to gdy w grę wchodzi KASA, a raczej jej brak, to to już trudno nam to zaakceptować

gość16-01-16, 03:03, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 19:16 napisał(a):
gość, 15-01-16, 17:22 napisał(a):
gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a): Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze. Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści. Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło. Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka
Tak to prawda, ale rodzice zrobią wszystko póki mają nadzieję i nie wolno ich szykanować z tego powodu.
W sumie prawda ale jesli choroby sa nieuleczalne, smiertelne? Czy jest sens podtrzymywania takiego zycia? Ktore w sumie czesto jest wegetacja? Z drugiej strony czy czlowiek ma prawo decydowania o zyciu i smierci drugiego czlowieka? Powinnismy chyba jednak robic wszystko by to zycie podtrzymac. Jakiekolwiek ono jest. I znowu kolo sie zamyka. Ciezki temat. Latwo mowic jak sie na to patrzy z boku. Mam nadzieje, ze nigdy nie zostane wystawiony na probe tak ciezka o jakich tutaj piszemy. Nie zycze nikomu.
Samo operowanie, podawanie leków itp jest decydowaniem o życiu człowieka bo zaburza naturalny porządek rzeczy. Jeśli chodzi o aborcję dzieci chorych na nieuleczalne choroby... Jestem za. Nie potrafilabym skazać z góry na cierpienie przez całe życie. Każdy robi jednak jak mu serce i sumienie dyktuja, ale ludzie powinni być bardziej pogodzeni ze śmiercią i przemijaniem.

gość15-01-16, 22:41, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Czy to już aborcja?

gość15-01-16, 21:51, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a): Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze. Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści. Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło. Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka


Same Twoje epiety świadcza o Twoim poziomie, jeżeli dla Ciebie życie dziecka z downem jest mniej wartościowe od życia zdrowego człowieka to jestem mentalnym dnem. Mam nadzieje, że jak zachorujesz za naście lat na raka to nie będziesz obciążać funduszu NFZ i zdechniesz, sama w w ciemnym pokoju, bez morfiny i poczekasz spokojnie aż rak Ci wpier**li i ból zeżre od środka! Wstyd mi za takich ludzi i jednocześnie żal, a o byciu matko nie masz pojęcia - PALANCIE. AMEN

gość15-01-16, 21:51, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a): Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze. Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści. Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło. Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka

Same Twoje epiety świadcza o Twoim poziomie, jeżeli dla Ciebie życie dziecka z downem jest mniej wartościowe od życia zdrowego człowieka to jestem mentalnym dnem. Mam nadzieje, że jak zachorujesz za naście lat na raka to nie będziesz obciążać funduszu NFZ i zdechniesz, sama w w ciemnym pokoju, bez morfiny i poczekasz spokojnie aż rak Ci wpier**li i ból zeżre od środka! Wstyd mi za takich ludzi i jednocześnie żal, a o byciu matko nie masz pojęcia - PALANCIE. AMEN

gość15-01-16, 21:49, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 20:42 napisał(a):
gość, 15-01-16, 19:32 napisał(a):
gość, 15-01-16, 17:42 napisał(a):
gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a):
Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze.
Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści.
Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło.
Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka

Brawo, uwazam tak samo. Nie wiem po co inwestowac kase w takie dzieci podczas gdy ktos inny moglby normalnie zyc, ktos starszy i NORMALNY. Z rakiem tez tak jest - niektore formy raka sa refundowane a inne nie i jakos tu jest jakies kryterium a w przypadku leczenia niedorozwinietych malych dzieci juz nie...

DOKLADNIE! wczoraj w Auchan w Warszawie byla zbiorka na noworodka, ktory ma wodoglowie, jest uposledzony umyslowo, niewidomy i ma problemy z sercem... Na taka zbiorke nie dam grosza, ludzie od tego jest aborcja!!! Ladowac miliony w dzieciaka, ktory juz po urodzeniu jest jak warzywo, nic z niego nie bedzie, nawet wlasnych rodzicow nie bedzie rozpoznawal, a leki go nie wylecza, tylko opoznia smierc (czy to o rok, czy o dwa, czy o piec lat). Trzeba pomagac np 10latkowi z nowotworem, albo wada oczu!

Moja droga chodzaca racjonalna kolezanko TRZEBA POMAGAC WSZYSTKIM!!!!!

gość15-01-16, 20:56, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 15:38 napisał(a):
Uważam tak samo. Wyżej koleżanka pisze, że aborcja powinna bnyć płatna ale założę się, że in vitro to już jej zdaniem powinno być za darmo :) Zauważyłam taką właśnie tendencję wśród ludzi, że jak mi coś może będzie potrzebne to chcę za darmo, a jak nie będę tego potrzebować to niech inni płacą. I do kościoła też mam negatywny stosunek, choć w Boga wierzę. Widzę, że dyskusja wre, to sprecyzuję mój pogląd. Jestem za odpłatnym zabiegiem prywatnym legalnej aborcji dla kobiet, które za nic nie chcą rodzić. Jestem za bezpłatnym zabiegiem aborcji dla kobiet, które usuwają płody uszkodzone, płody z gwałtu, zagrażające życiu itp. W przypadku kobiet zbyt biednych ale bezmyślnych jestem za rozkładaniem zabiegu na raty. Nie jestem za refundacją invitro, może to dosyć podłe, ale nie wiem czy ludzie, którzy nie mogą się biologicznie rozmnażać nie są uszkodzeni, słabe geny? no to masz pecha ale nie musisz być rodzicem, to nie obowiązkowe. Oczywiście każda z was może myśleć inaczej. Jestem absolutnie przeciwna refundowaniu in vitro! W polsce ten proces jest i tak bardzo tani w porownaniu z reszta europy czemu mamy komus fundowac dziecko? Wez kredyt albo odloz wiele ludzi ma dzieci a nie ma ich za co utrzymac i to im trzeba pierwszym pomoc

gość15-01-16, 20:42, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 19:32 napisał(a):
gość, 15-01-16, 17:42 napisał(a):
gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a): Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze. Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści. Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło. Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka
Brawo, uwazam tak samo. Nie wiem po co inwestowac kase w takie dzieci podczas gdy ktos inny moglby normalnie zyc, ktos starszy i NORMALNY. Z rakiem tez tak jest - niektore formy raka sa refundowane a inne nie i jakos tu jest jakies kryterium a w przypadku leczenia niedorozwinietych malych dzieci juz nie...
DOKLADNIE! wczoraj w Auchan w Warszawie byla zbiorka na noworodka, ktory ma wodoglowie, jest uposledzony umyslowo, niewidomy i ma problemy z sercem... Na taka zbiorke nie dam grosza, ludzie od tego jest aborcja!!! Ladowac miliony w dzieciaka, ktory juz po urodzeniu jest jak warzywo, nic z niego nie bedzie, nawet wlasnych rodzicow nie bedzie rozpoznawal, a leki go nie wylecza, tylko opoznia smierc (czy to o rok, czy o dwa, czy o piec lat). Trzeba pomagac np 10latkowi z nowotworem, albo wada oczu!
Moja droga chodzaca racjonalna kolezanko TRZEBA POMAGAC WSZYSTKIM!!!!!

gość15-01-16, 19:52, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 19:43 napisał(a):
gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a):
Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze.
Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści.
Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło.
Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka


O boze, jak mi zal takich ludzi jak Ty. Jak mozna byc tak znieczulonym na ludzkie cierpienie? Obys nigdy nie byla w takiej sytuacji, nie masz pojecia co przezywaja rodzice chorego dziecka. Po prostu brak mi słów. Mam nadzieje ze nigdy nie bedziesz miala dzieci, skoro nazywasz je bachorem..a jesli juz masz, to bardzo, ale to bardzo im wspolczuje takiej matki. Tragedia...


Doskonale rozumiem osobe z pierwszego komentarza. Nie sadze, ze to jest znieczulica na ludzkie cierpienie, tylko wlasnie doskonale rozumienie ludzkiego cierpienia i obiektywny sposob patrzenia, a nie 'dajmy lek downowi bo on taki biedny i trzeba mu wspolczuc i dac pierwszenstwo'

gość15-01-16, 19:43, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a): Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze. Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści. Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło. Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka
O boze, jak mi zal takich ludzi jak Ty. Jak mozna byc tak znieczulonym na ludzkie cierpienie? Obys nigdy nie byla w takiej sytuacji, nie masz pojecia co przezywaja rodzice chorego dziecka. Po prostu brak mi słów. Mam nadzieje ze nigdy nie bedziesz miala dzieci, skoro nazywasz je bachorem..a jesli juz masz, to bardzo, ale to bardzo im wspolczuje takiej matki. Tragedia...

gość15-01-16, 19:32, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 17:42 napisał(a):
gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a):
Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze.
Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści.
Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło.
Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka

Brawo, uwazam tak samo. Nie wiem po co inwestowac kase w takie dzieci podczas gdy ktos inny moglby normalnie zyc, ktos starszy i NORMALNY. Z rakiem tez tak jest - niektore formy raka sa refundowane a inne nie i jakos tu jest jakies kryterium a w przypadku leczenia niedorozwinietych malych dzieci juz nie...



DOKLADNIE! wczoraj w Auchan w Warszawie byla zbiorka na noworodka, ktory ma wodoglowie, jest uposledzony umyslowo, niewidomy i ma problemy z sercem... Na taka zbiorke nie dam grosza, ludzie od tego jest aborcja!!! Ladowac miliony w dzieciaka, ktory juz po urodzeniu jest jak warzywo, nic z niego nie bedzie, nawet wlasnych rodzicow nie bedzie rozpoznawal, a leki go nie wylecza, tylko opoznia smierc (czy to o rok, czy o dwa, czy o piec lat). Trzeba pomagac np 10latkowi z nowotworem, albo wada oczu!

gość15-01-16, 19:31, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

czemu to akurat w indiach się przydarza? było już kilka takich przyapdków!!

gość15-01-16, 19:16, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 17:22 napisał(a):
gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a): Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze. Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści. Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło. Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka
Tak to prawda, ale rodzice zrobią wszystko póki mają nadzieję i nie wolno ich szykanować z tego powodu.
W sumie prawda ale jesli choroby sa nieuleczalne, smiertelne? Czy jest sens podtrzymywania takiego zycia? Ktore w sumie czesto jest wegetacja? Z drugiej strony czy czlowiek ma prawo decydowania o zyciu i smierci drugiego czlowieka? Powinnismy chyba jednak robic wszystko by to zycie podtrzymac. Jakiekolwiek ono jest. I znowu kolo sie zamyka. Ciezki temat. Latwo mowic jak sie na to patrzy z boku. Mam nadzieje, ze nigdy nie zostane wystawiony na probe tak ciezka o jakich tutaj piszemy. Nie zycze nikomu.

gość15-01-16, 18:19, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

to potworniak a nie fetus in fetu

gość15-01-16, 17:53, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Wygląda raczej jak potworniak, a nie fetus in fetu

gość15-01-16, 17:42, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a): Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze. Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści. Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło. Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka
Brawo, uwazam tak samo. Nie wiem po co inwestowac kase w takie dzieci podczas gdy ktos inny moglby normalnie zyc, ktos starszy i NORMALNY. Z rakiem tez tak jest - niektore formy raka sa refundowane a inne nie i jakos tu jest jakies kryterium a w przypadku leczenia niedorozwinietych malych dzieci juz nie...

gość15-01-16, 17:22, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 15-01-16, 15:42 napisał(a):
Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze.
Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści.
Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło.
Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka

Tak to prawda, ale rodzice zrobią wszystko póki mają nadzieję i nie wolno ich szykanować z tego powodu.

gość15-01-16, 17:01, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

A mnie intryguje jedno. Jak ten zlepek mógł żyć? W jakim sensie? Oddychał, czy jak?

gość15-01-16, 15:44, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

"Uważam tak samo. Wyżej koleżanka pisze, że aborcja powinna bnyć płatna ale założę się, że in vitro to już jej zdaniem powinno być za darmo :) Zauważyłam taką właśnie tendencję wśród ludzi, że jak mi coś może będzie potrzebne to chcę za darmo, a jak nie będę tego potrzebować to niech inni płacą. I do kościoła też mam negatywny stosunek, choć w Boga wierzę."

Jaka nadinterpretacja. Skąd ten pomysł, że chciałabym korzystać z invitro? Skąd pomysł, ze jestem bezpłodna? Skąd pomysł, że nie mam dzieci albo czy je w ogóle chce? Z niczym nie trafiłaś, włącznie z tym, że nie jestem absolutnie za refundacją Invitro. Zachciewa się bachora- niech płacą

gość15-01-16, 15:42, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Dodam, że jestem przeciwko ratowaniu noworodków chorych na nowotwory i inne ciężkie schorzenia. Jestem przeciwko ratowaniu bachora z downem chorego na białaczkę, który właśnie dostał lek za pół miliona i może dostanie po raz drugi. Ten lek był dla 18 letniego chłopaka, w pełni sprawnego umysłowo i rokującego. Dostała go 6 latka z zespołem downa i szeregiem innych schorzeń, która i tak umrze.
Rodzicie zamiast zaakceptować dobrodziejstwo wcześniejszego odejścia takiego dziecka to na siłę podtrzymują, egoiści.
Moja przyjaciółka ma chorego syna i modli się, aby odszedł pierwszy, z lęku i strachu co by się z nim stało gdyby jej zabrakło.
Wie, że nikt nie dałby jej dziecku tego co daje ona. To jest moim zdaniem dobra matka

gość15-01-16, 15:38, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 


Uważam tak samo. Wyżej koleżanka pisze, że aborcja powinna bnyć płatna ale założę się, że in vitro to już jej zdaniem powinno być za darmo :) Zauważyłam taką właśnie tendencję wśród ludzi, że jak mi coś może będzie potrzebne to chcę za darmo, a jak nie będę tego potrzebować to niech inni płacą. I do kościoła też mam negatywny stosunek, choć w Boga wierzę.
Widzę, że dyskusja wre, to sprecyzuję mój pogląd.
Jestem za odpłatnym zabiegiem prywatnym legalnej aborcji dla kobiet, które za nic nie chcą rodzić. Jestem za bezpłatnym zabiegiem aborcji dla kobiet, które usuwają płody uszkodzone, płody z gwałtu, zagrażające życiu itp. W przypadku kobiet zbyt biednych ale bezmyślnych jestem za rozkładaniem zabiegu na raty.
Nie jestem za refundacją invitro, może to dosyć podłe, ale nie wiem czy ludzie, którzy nie mogą się biologicznie rozmnażać nie są uszkodzeni, słabe geny? no to masz pecha ale nie musisz być rodzicem, to nie obowiązkowe.
Oczywiście każda z was może myśleć inaczej.

gość15-01-16, 14:44, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Potwirniak to nowotwór. Jak kobieta choruje na nowotwór jajnika to jej guz może mieć zęby i włosy.

gość15-01-16, 14:25, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Potworniak to nie jest wchloniety blizniak! Skoro kozak zabiera sie za tematy medyczne, to moze wypadaloby przeczytac cokolwiek w literaturze medycznej ( nie w internecie). "newsy" tego typu pojawiaja sie co jakis czas bo potworniak jest ciekawym guzem wlasnie ze wzgledu na to, że rozwija się z komorek zarodkowych (co ciemne spoleczenstwo automatyczne rozumie jako plod) i moze na swoim terenie wyksztalcic calkiem normalne struktury ( np zeby , włosy,paznockie). Tak wiec polecam czytelnikom tego artykulu aby ogladneli sobie zdjecie potworniaka, ale nie nie wierzyli w ani jedno slowo z artykulu ;)

strony
1 2
 

następna strona »



Reklama


Reklama

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida