środa 03-02-16, czytany: 26537 razy, autor: Sisi

Jarosław Bieniuk spełnił ostatnią wolę Anny Przybylskiej

Czego życzyła sobie jego żona?

Jarosław BieniukJarosław Bieniuk / © KAPiF, Facebook
5 października 2014 roku po długiej walce z rakiem trzustki zmarła Anna Przybylska.

Ostatnie dni swojego życia aktorka spędziła w trójmiejskim Hospicjum im. ks. E. Dutkiewica. Żona Jarosława Bieniuka zyskała tam ogromne wsparcie. Jak ujawniła prasa po śmierci Anny, jednym z jej ostatnich życzeń było wspomaganie finansowe takich miejsc. Właśnie dlatego rodzina apelowała, by zamiast wiązanek na pogrzeb, przekazywać fundusze na rzecz hospicjum.

Zobacz: Jarosław Bieniuk na wakacjach z Borysem Szycem... (Insta)

Jarosław Bieniuk poinformował fanów na Facebooku i Instagramie o tym, że Lechia Gdańsk i Grupa ETL przekazały na trójmiejskie hospicjum 50 tysięcy złotych. Pod zdjęciem pojawiły się hashtagi "szczegolnemiejsce" i "wmoimsercu". Internauci byli zachwyceni czynem sportowca.

Przypomnijmy, Anna i Jarek wychowywali trójkę dzieci, Oliwię, Szymona i Jana.

Jarek sprawdza się jako opiekuńczy i troskliwy ojciec. Widzę, jak stara się zastąpić dzieciom mamę i bardzo chcę mu w tym pomagać. One mocno przeżyły odejście Ani, ale potrafiły dzielnie stawić czoła codzienności - powiedziała mama Anny Przybylskiej w wywiadzie dla magazynu Dobry Tydzień.


Piękny gest?

 


Przedstawiciele Sponora Głównego ETL Group i Lechii Gdańsk: Prezes Adam Mandziara i Jarosław Bieniuk w towarzystwie Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza i Magdy Adamowicz

Posted by Fundacja Hospicyjna on 1 luty 2016


Jarosław Bieniuk spełnił ostatnią wolę Anny Przybylskiej

Jarosław Bieniuk spełnił ostatnią wolę Anny Przybylskiej

Jarosław Bieniuk spełnił ostatnią wolę Anny Przybylskiej



 
Ostatnio dodane fotki:zobacz całą galerię »
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Anna Przybylska
Anna Przybylska




skomentuj:



Wasze komentarze (29): sortuj ↓

gość02-06-16, 17:55, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Dla mnie to -okrutne-- majac 3 dzieci widzial ze bardzo Go kocha odmawiala sobie wystkiego - kariery i slawy. Mogla dojsc o wiele wiecej ale milosc byla silniejsza -robila wszystko dla NIEGO a on nawet przed smiercia mogl zrobic i byc dla niej mezem. Dla dzieci ktore rosna i jak beda wolac Tata moj a mojej mamy partner. Dla mnie to nic dobrego z niego Wydaje mnie sie ze Ania jeszcze cikla byla jak on juz chodzil z ta dziewczyna.

gość04-02-16, 08:38, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 04-02-16, 02:26 napisał(a):
gość, 03-02-16, 21:09 napisał(a):
gość, 03-02-16, 18:36 napisał(a):
gość, 03-02-16, 18:06 napisał(a):
gość, 03-02-16, 17:31 napisał(a):
gość, 03-02-16, 15:39 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a): Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='
Być może kozak pisząc "żona" chciał po prostu okazać szacunek. Poza tym to głupie, dlaczego nie nazywać żoną kogoś kto żyje z tym samym facetem i ma z nim dzieci? Tylko dlatego, że nie ma papierka? Bycie żoną to coś więcej, to oddanie i miłość, dbanie o związek i ochrona tego co się w związku wypracowało.
Nie. Bycie żoną to bycie żoną. Można być kochanką, dziewczyną, konkubiną, narzeczoną oraz żoną. Nie wiem z czym macie problem. Ja ostatnio swojego męzczyznę przedstawiłam słowami: "To jest mój konkubent, Tomasz" Niezły miałam ubaw jak zobaczyłam reakcję ludzi. ;) Jest moim konkubentem. Mężem będzie po ewentualnym ślubie. Narzeczonym po zaręczynach. Nie widzę żadnego problemu w byciu w konkubinacie :P
No i nikt ci tego nie broni, ale nie pisz, że bycie żoną to bycie żoną - nie jesteśmy na sali sądowej, w codziennym życiu i na portalach plotkarskich każdy może sobie używać takich określeń, jakie mu się podobają. Zauważ, że wiele słów ma bardzo szeroki zakres i potocznie różnie się ich używa.
Zgadzam się z 3 komentarzem . Trzeba jasno pisać kto jest kim , uważam że pisanie o kimś " żona " gdy tą żoną faktycznie nie była to hmm chyba kłamstwo , czy tak ciężko było napisać partnerka ? Czy to oznacza nie okazanie jej szacunku ? Nie wątpię że strasznie się kochali i tworzyli szczęśliwą rodzinę ;)
Nie byli malzenstwem bo ania wyszla za maz jako mloda dziewczyna i po jakims czasie sie rozwiodla a slub koscielny mozna miec tylko raz....
Pozostaje jeszcze cywilny..
Cywilny i tak jest istotniejszy.

gość04-02-16, 07:46, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Jak mnie to wkurza,ze dobrzy ludzie odchodza, a takie patologie jak niepowiemkto do konca ciesza sie dobrym zdrowiem i zmieniaja swiat na gorsze.

gość04-02-16, 07:12, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Nadal Nie moge uwierzyc, ze jej juz nie ma

gość04-02-16, 02:26, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 21:09 napisał(a):
gość, 03-02-16, 18:36 napisał(a):
gość, 03-02-16, 18:06 napisał(a):
gość, 03-02-16, 17:31 napisał(a):
gość, 03-02-16, 15:39 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a): Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='
Być może kozak pisząc "żona" chciał po prostu okazać szacunek. Poza tym to głupie, dlaczego nie nazywać żoną kogoś kto żyje z tym samym facetem i ma z nim dzieci? Tylko dlatego, że nie ma papierka? Bycie żoną to coś więcej, to oddanie i miłość, dbanie o związek i ochrona tego co się w związku wypracowało.
Nie. Bycie żoną to bycie żoną. Można być kochanką, dziewczyną, konkubiną, narzeczoną oraz żoną. Nie wiem z czym macie problem. Ja ostatnio swojego męzczyznę przedstawiłam słowami: "To jest mój konkubent, Tomasz" Niezły miałam ubaw jak zobaczyłam reakcję ludzi. ;) Jest moim konkubentem. Mężem będzie po ewentualnym ślubie. Narzeczonym po zaręczynach. Nie widzę żadnego problemu w byciu w konkubinacie :P
No i nikt ci tego nie broni, ale nie pisz, że bycie żoną to bycie żoną - nie jesteśmy na sali sądowej, w codziennym życiu i na portalach plotkarskich każdy może sobie używać takich określeń, jakie mu się podobają. Zauważ, że wiele słów ma bardzo szeroki zakres i potocznie różnie się ich używa.
Zgadzam się z 3 komentarzem . Trzeba jasno pisać kto jest kim , uważam że pisanie o kimś " żona " gdy tą żoną faktycznie nie była to hmm chyba kłamstwo , czy tak ciężko było napisać partnerka ? Czy to oznacza nie okazanie jej szacunku ? Nie wątpię że strasznie się kochali i tworzyli szczęśliwą rodzinę ;)
Nie byli malzenstwem bo ania wyszla za maz jako mloda dziewczyna i po jakims czasie sie rozwiodla a slub koscielny mozna miec tylko raz....
Pozostaje jeszcze cywilny..

gość04-02-16, 00:35, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 22:28 napisał(a):
gość, 03-02-16, 17:18 napisał(a):
gość, 03-02-16, 17:07 napisał(a): Biedna Ania brała każdą możliwą fuchę od płatków poprzez kosmetyki, kurczaki do butów, miała całą rodzinę na utrzymaniu. Ten jej szybko sie pocieszył, cym...bał. Nowej pani również mierzysz talię co dobę??? Naganiaczu?
O, nieźle. Ma kogoś nowego?
Podobno tak i to jakas mloda laska
Dzieci potrzebują kobiety w domu! Dawniej nie było mowy by dzieciaty facet był długo sam.

gość03-02-16, 22:51, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 17:07 napisał(a): Biedna Ania brała każdą możliwą fuchę od płatków poprzez kosmetyki, kurczaki do butów, miała całą rodzinę na utrzymaniu. Ten jej szybko sie pocieszył, cym...bał. Nowej pani również mierzysz talię co dobę??? Naganiaczu?
Oooooo jasne,to teraz jest zobowiązany płakać po niej do końca życia i nie miec nikogo innego ....

gość03-02-16, 22:28, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 17:18 napisał(a):
gość, 03-02-16, 17:07 napisał(a): Biedna Ania brała każdą możliwą fuchę od płatków poprzez kosmetyki, kurczaki do butów, miała całą rodzinę na utrzymaniu. Ten jej szybko sie pocieszył, cym...bał. Nowej pani również mierzysz talię co dobę??? Naganiaczu?
O, nieźle. Ma kogoś nowego?
Podobno tak i to jakas mloda laska

gość03-02-16, 22:09, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

pięknie, biedna ta Anka, nie wierzyłam, ze odejdzie... szkoda mi jej rodziny

gość03-02-16, 22:04, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Kogo obchodzi jakis ślub kościelny?

gość03-02-16, 21:09, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 18:36 napisał(a):
gość, 03-02-16, 18:06 napisał(a):
gość, 03-02-16, 17:31 napisał(a):
gość, 03-02-16, 15:39 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a): Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='
Być może kozak pisząc "żona" chciał po prostu okazać szacunek. Poza tym to głupie, dlaczego nie nazywać żoną kogoś kto żyje z tym samym facetem i ma z nim dzieci? Tylko dlatego, że nie ma papierka? Bycie żoną to coś więcej, to oddanie i miłość, dbanie o związek i ochrona tego co się w związku wypracowało.
Nie. Bycie żoną to bycie żoną. Można być kochanką, dziewczyną, konkubiną, narzeczoną oraz żoną. Nie wiem z czym macie problem. Ja ostatnio swojego męzczyznę przedstawiłam słowami: "To jest mój konkubent, Tomasz" Niezły miałam ubaw jak zobaczyłam reakcję ludzi. ;) Jest moim konkubentem. Mężem będzie po ewentualnym ślubie. Narzeczonym po zaręczynach. Nie widzę żadnego problemu w byciu w konkubinacie :P
No i nikt ci tego nie broni, ale nie pisz, że bycie żoną to bycie żoną - nie jesteśmy na sali sądowej, w codziennym życiu i na portalach plotkarskich każdy może sobie używać takich określeń, jakie mu się podobają. Zauważ, że wiele słów ma bardzo szeroki zakres i potocznie różnie się ich używa.
Zgadzam się z 3 komentarzem . Trzeba jasno pisać kto jest kim , uważam że pisanie o kimś " żona " gdy tą żoną faktycznie nie była to hmm chyba kłamstwo , czy tak ciężko było napisać partnerka ? Czy to oznacza nie okazanie jej szacunku ? Nie wątpię że strasznie się kochali i tworzyli szczęśliwą rodzinę ;)
Nie byli malzenstwem bo ania wyszla za maz jako mloda dziewczyna i po jakims czasie sie rozwiodla a slub koscielny mozna miec tylko raz....

gość03-02-16, 18:42, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Jezu chore to jak co sie nazywa paranoja wazne co kto robi ludzie moi drodzy

gość03-02-16, 18:36, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 18:06 napisał(a):
gość, 03-02-16, 17:31 napisał(a):
gość, 03-02-16, 15:39 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a):
Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='


Być może kozak pisząc "żona" chciał po prostu okazać szacunek. Poza tym to głupie, dlaczego nie nazywać żoną kogoś kto żyje z tym samym facetem i ma z nim dzieci? Tylko dlatego, że nie ma papierka? Bycie żoną to coś więcej, to oddanie i miłość, dbanie o związek i ochrona tego co się w związku wypracowało.


Nie. Bycie żoną to bycie żoną. Można być kochanką, dziewczyną, konkubiną, narzeczoną oraz żoną. Nie wiem z czym macie problem. Ja ostatnio swojego męzczyznę przedstawiłam słowami: "To jest mój konkubent, Tomasz" Niezły miałam ubaw jak zobaczyłam reakcję ludzi. ;) Jest moim konkubentem. Mężem będzie po ewentualnym ślubie. Narzeczonym po zaręczynach. Nie widzę żadnego problemu w byciu w konkubinacie :P


No i nikt ci tego nie broni, ale nie pisz, że bycie żoną to bycie żoną - nie jesteśmy na sali sądowej, w codziennym życiu i na portalach plotkarskich każdy może sobie używać takich określeń, jakie mu się podobają. Zauważ, że wiele słów ma bardzo szeroki zakres i potocznie różnie się ich używa.

Zgadzam się z 3 komentarzem . Trzeba jasno pisać kto jest kim , uważam że pisanie o kimś " żona " gdy tą żoną faktycznie nie była to hmm chyba kłamstwo , czy tak ciężko było napisać partnerka ? Czy to oznacza nie okazanie jej szacunku ? Nie wątpię że strasznie się kochali i tworzyli szczęśliwą rodzinę ;)

gość03-02-16, 18:06, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 17:31 napisał(a):
gość, 03-02-16, 15:39 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a):
Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='


Być może kozak pisząc "żona" chciał po prostu okazać szacunek. Poza tym to głupie, dlaczego nie nazywać żoną kogoś kto żyje z tym samym facetem i ma z nim dzieci? Tylko dlatego, że nie ma papierka? Bycie żoną to coś więcej, to oddanie i miłość, dbanie o związek i ochrona tego co się w związku wypracowało.


Nie. Bycie żoną to bycie żoną. Można być kochanką, dziewczyną, konkubiną, narzeczoną oraz żoną. Nie wiem z czym macie problem. Ja ostatnio swojego męzczyznę przedstawiłam słowami: "To jest mój konkubent, Tomasz" Niezły miałam ubaw jak zobaczyłam reakcję ludzi. ;) Jest moim konkubentem. Mężem będzie po ewentualnym ślubie. Narzeczonym po zaręczynach. Nie widzę żadnego problemu w byciu w konkubinacie :P


No i nikt ci tego nie broni, ale nie pisz, że bycie żoną to bycie żoną - nie jesteśmy na sali sądowej, w codziennym życiu i na portalach plotkarskich każdy może sobie używać takich określeń, jakie mu się podobają. Zauważ, że wiele słów ma bardzo szeroki zakres i potocznie różnie się ich używa.

gość03-02-16, 17:31, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 15:39 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a):
Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='


Być może kozak pisząc "żona" chciał po prostu okazać szacunek. Poza tym to głupie, dlaczego nie nazywać żoną kogoś kto żyje z tym samym facetem i ma z nim dzieci? Tylko dlatego, że nie ma papierka? Bycie żoną to coś więcej, to oddanie i miłość, dbanie o związek i ochrona tego co się w związku wypracowało.


Nie. Bycie żoną to bycie żoną. Można być kochanką, dziewczyną, konkubiną, narzeczoną oraz żoną. Nie wiem z czym macie problem. Ja ostatnio swojego męzczyznę przedstawiłam słowami: "To jest mój konkubent, Tomasz" Niezły miałam ubaw jak zobaczyłam reakcję ludzi. ;) Jest moim konkubentem. Mężem będzie po ewentualnym ślubie. Narzeczonym po zaręczynach. Nie widzę żadnego problemu w byciu w konkubinacie :P

gość03-02-16, 17:18, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 17:07 napisał(a):
Biedna Ania brała każdą możliwą fuchę od płatków poprzez kosmetyki, kurczaki do butów, miała całą rodzinę na utrzymaniu. Ten jej szybko sie pocieszył, cym...bał. Nowej pani również mierzysz talię co dobę??? Naganiaczu?


O, nieźle. Ma kogoś nowego?

gość03-02-16, 17:07, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Biedna Ania brała każdą możliwą fuchę od płatków poprzez kosmetyki, kurczaki do butów, miała całą rodzinę na utrzymaniu. Ten jej szybko sie pocieszył, cym...bał. Nowej pani również mierzysz talię co dobę??? Naganiaczu?

gość03-02-16, 16:36, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 14:06 napisał(a): Aż nie chce się wierzyć, że tej uroczej kobiety już nie maa :(
Naprawdę taka piękna i pan Bóg ją zabrał

gość03-02-16, 16:35, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Boże ona była taka piekna

gość03-02-16, 16:17, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 15:28 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:31 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a): Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='
A pewnie byli sobie bardziej oddani i szczęśliwi niż niejedna para z papierkim i przysięgą przed Bogiem!
Jaki bulwers, no, ładnie, ładnie :D Chodziło mi o to, że rzetelny dziennikarz, nawet piszący na portalu plotkarskim, powinien sprawdzać informacje, zamiast pisać bez pomyślunku o czymś, co nigdy nie miało miejsca.
Dokladnie. Ale czego sie spodziewac po plotkarskim portalu. Z rzetelnoscia oni nie maja zbyt wiele wspolnego .

gość03-02-16, 15:58, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 15:39 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a):
Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='


Być może kozak pisząc "żona" chciał po prostu okazać szacunek. Poza tym to głupie, dlaczego nie nazywać żoną kogoś kto żyje z tym samym facetem i ma z nim dzieci? Tylko dlatego, że nie ma papierka? Bycie żoną to coś więcej, to oddanie i miłość, dbanie o związek i ochrona tego co się w związku wypracowało.


Dlatego, że żona/mąż w języku polskim (i polskim prawie) oznacza kogoś w związku małżeńskim. A dbanie o związek, oddanie i miłość nie ogranicza się tylko do osób w formalnych związkach.

gość03-02-16, 15:39, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a): Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='
Być może kozak pisząc "żona" chciał po prostu okazać szacunek. Poza tym to głupie, dlaczego nie nazywać żoną kogoś kto żyje z tym samym facetem i ma z nim dzieci? Tylko dlatego, że nie ma papierka? Bycie żoną to coś więcej, to oddanie i miłość, dbanie o związek i ochrona tego co się w związku wypracowało.

gość03-02-16, 15:28, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-02-16, 14:31 napisał(a):
gość, 03-02-16, 14:13 napisał(a): Przecież oni nie byli małżeństwem, żyli na kocią łapę =_='
A pewnie byli sobie bardziej oddani i szczęśliwi niż niejedna para z papierkim i przysięgą przed Bogiem!
Jaki bulwers, no, ładnie, ładnie :D Chodziło mi o to, że rzetelny dziennikarz, nawet piszący na portalu plotkarskim, powinien sprawdzać informacje, zamiast pisać bez pomyślunku o czymś, co nigdy nie miało miejsca.

gość03-02-16, 14:59, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Tylkp tyle?

gość03-02-16, 14:33, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Każda okazja do lansu jest dobra.
Prezydent jeszcze mógł wziąć " pociotków" do zdjęcia.
Żal na to patrzeć.

strony
1 2
 

następna strona »



Reklama


Pokrewne plotki

Reklama

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida