środa 24-02-16, czytany: 19764 razy, autor: Rain Dog

Kożuchowska o tym, dlaczego nie rodziła w prywatnym szpitalu

Większość gwiazd wybiera drogi luksus.

Małgorzata KożuchowskaMałgorzata Kożuchowska / © KAPiF
Minął już ponad rok od dnia, w którym Małgorzata Kożuchowska (44 l.) została mamą. Szczęśliwa aktorka urodziła syna Jana Franciszka w październiku 2014 roku.

Gwiazda nie ukrywała, że ponieważ miała pewne problemy z zajściem w ciążę, skorzystała z pomocy lekarzy specjalizujących się w naprotechnologii, czyli technologii naturalnego poczęcia.

Zobacz: Naprotechnologia - alternatywa dla in vitro?

Dziś już podróżuje z małym Jasiem i coraz chętniej dzieli się swoimi macierzyńskimi wrażeniami. Właśnie udzieliła wywiadu Pani. W rozmowie z magazynem Kożuchowska zdradziła, dlaczego nie zdecydowała się na poród w prywatnej klinice. Taki, jakim chwalą się inne gwiazdy.

Byłam w świetnym Szpitalu im. Świętej Rodziny przy Madalińskiego w Warszawie, doskonale wyposażonym, świetnie odnowionym, niczego mi nie brakowało - mówi aktorka.


Zaufałam lekarzom, którzy powiedzieli, że jak dzieje się coś nieprzewidywanego, to wiezie się dziecko ze szpitala prywatnego do państwowego. Ale nie dziwię się, że dziewczyny wybierają szpitale prywatne, bo jeśli chodzi o poczucie prywatności, to tam jest na pewno łatwiej - dodaje.


Cały wywiad z aktorką przeczytacie w nowym numerze Pani.

Zobacz też: Małgorzata Kożuchowska zdradziła, jak wygląda jej dzień


Kożuchowska o tym, dlaczego nie rodziła w prywatnym szpitalu

Kożuchowska o tym, dlaczego nie rodziła w prywatnym szpitalu

Kożuchowska o tym, dlaczego nie rodziła w prywatnym szpitalu

Kożuchowska o tym, dlaczego nie rodziła w prywatnym szpitalu




 
Ostatnio dodane fotki:zobacz całą galerię »
Małgorzata Kożucho...
Małgorzata Kożucho...
Małgorzata Kożucho...
Małgorzata Kożucho...
Małgorzata Kożucho...
Małgorzata Kożucho...
Małgorzata Kożucho...
Małgorzata Kożucho...




skomentuj:



Wasze komentarze (53): sortuj ↓

gość25-02-16, 02:45, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Do komentarza poniżej. Jakie chamstwo?! Widać za mało czytasz tu kometarzy, był zobaczyła prawdziwe chamstwo. To było dosadne użycie słow. Nie chodzi mi o lekarzy tryskających humorem i z uśmiechem na twarzy ale dobrze wykonujących swoją pracę, porównujemy standarty między szpitalami. Oczywiście nie twierdzę, że tak jest wszędzie, ale ja mam takie doświadczdnia. Lekarzy często ogranicza nfz bo za wszystko muszą się rozliczać, np. zabrakło paracetamolu na oddziale, mają również przydział ile mogą wykonać cesarek (co jest dla mnie niedopuszczalne) i dlatego czekają do ost chwili, a czasem te minuty mają ogromne znaczenie...

gość25-02-16, 00:15, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 23:16 napisał(a):
"Kolejna księżniczka. Nie Ty Jaśnie Pani jesteś najważniejsza tylko dziecko. Poza tym mama czy teściowa nie pomogły przystawić? Od wieku kobiety same przystawiały a Ty potrzebujesz asysty królowej Elżbiety? Wyluzujcie. Przed porodem robi się wywiad w sprawie szpitala, a nie potem lamenty na kozaczku."
W tym wyjątkowym czasie mama jest równie ważna jak dziecko! Bo jak ma karmić skoro ma strupy na brodawkach lub poświęcać czas dziecku gdy trzeba jechać do szpitala na oczyszczanie rany?! Pleciesz głupstwa i nie księżniczkuj mi tu bo komfort kobiety= dzczęśliwe dziecko. Poza tym jest masa położnych i pielęgniarek i ich zasranym obowiązkiem jest pomoc młodej mamie, to ich praca i mają za to płacone. To jest moje zdanie, ty masz swoje, które generalnie mnie nie interesuje więc zakończmy dyskusję bo jest bez sensu.

szczyt chamstwa. jeżeli tak traktujesz ludzi, to nie dziw się później, że karma wraca. I masz rację, z takim podejściem do personelu medycznego jesteś przypadkiem "zasranego obowiązku", przy innych pacjentkach po prostu wykonuje się swoje powinności, najlepiej, jak się potrafi i jak pozwalają warunki. Każdy ma prawo być zmęczonym i mieć zły humor. Ani pielęgniarki, ani lekarze nie są zobowiązani do ciągłego uśmiechu. Ludzie bądźmy dla siebie ludżmi! Ponadto odział ginekologiczny jest na tyle specyficznym miejscem, że lekarz i personel jest ciągle przygotowany do porodu. Będąc na dyżurze jak nie rodzi jedna, to druga, albo wszystkie naraz, albo seriami, albo nikt. Każda ewentualnosc jest możliwa i nie przychodzisz z nastawieniem "dzisiaj sobie pośpię, bo rzadko kiedy ma sie okazję. Ludzie zlitujcie się! Mniej obrzucania błotem więcej życzliwości. Pozytywna energia wraca do człowieka

gość24-02-16, 23:30, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 23:26 napisał(a):
gość, 24-02-16, 10:35 napisał(a): Douczcie sie, zanim skomentujecie. Sa szpitale prywatme w warszawie o 3 stopniu ref. To od tego zalezy, czy beda odsylac w razie problemow. Widac ze zadna z was nue ma pojecia o porodzie ani szpitalach, do nauki pustaki
a dlaczego ktos , kto nie jest w ciązy lun jej nie planuje ma sie uczyc o porodach kretynko??? Jak jestes cielna krowa to sama sie ucz!!!!
Jej wypowiedź chyba nie była skierowana do kobiet, które nie planują ciąży, bo w sumie po co miałaby ich w ogóle interesować ta tematyka?! Nieprawdaż?;)

gość24-02-16, 23:26, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 10:35 napisał(a):
Douczcie sie, zanim skomentujecie. Sa szpitale prywatme w warszawie o 3 stopniu ref. To od tego zalezy, czy beda odsylac w razie problemow. Widac ze zadna z was nue ma pojecia o porodzie ani szpitalach, do nauki pustaki




a dlaczego ktos , kto nie jest w ciązy lun jej nie planuje ma sie uczyc o porodach kretynko??? Jak jestes cielna krowa to sama sie ucz!!!!

gość24-02-16, 23:23, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 23:19 napisał(a):
gość, 24-02-16, 19:33 napisał(a):
gość, 24-02-16, 18:27 napisał(a): tak czytam i się zastanawiam o co wam wszystkim chodzi z tym traktowaniem w państwowych szpitalach, ja rodziłam w szpitalu państwowym, nie miałam żadnego znajomego lekarza ani położnej, byłam przyjęta normalnie, nikt nie był dla mnie nie miły czy wulgarny, położna mi tylko mówiła kiedy przeć kiedy złapac oddech, po 2 dobach szpital opuściłam i wsio, jadąc do szpitala niczego nie oczekiwałam, myśłałam tylko o tym żeby urodzić zdrowego malucha, ale moze to jest to jak ktos zachowuje sie normalnie a nie jak ksiezniczka to moze personel tez ma inne podejscie
I o to mi chodzi! Normalna kobieta poszła i urodzinami do domu a nie zastanawianie się ile razy polozna kezywo na nia spojrzala bo ksiezniczka ma wymagania zeby 24 na dobe ktos jej uslugiwal. Brawo!
Jakby cie pesronel olewał, a dziecko z powodu "tu-mi -wisi" połzonej i lekarza urodziło sie w zamarwtiocy to byś inaczej spiewała...Poza tym chyba tylko baby uwazaja ze mamy rodzic w bólach, nie nalezy nam sie powazna i odpowiedzialna opieka, troche empatii (szczególnie jak soie rodzi 1 raz)> Nie. Te co rodziły uwazaja ze mozna rodzić w kiepskich warunkach, kiedy to polozna jest obrazona bo ma poród do odebrania, lekarz wkurzony bo nie pospi tej nocy....
Zgadzam się. Porody są różne i zawsze trafi się ktoś ze złymi, jak i dobrymi doświadczeniami, ale bez sensu jest wyzywanie kogoś od księżniczek, po prostu jedne kobiety potrzebują więcej uwagi lub chcą być same w pokoju, czy to zbrodnia?!

gość24-02-16, 23:19, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 19:33 napisał(a):
gość, 24-02-16, 18:27 napisał(a):
tak czytam i się zastanawiam o co wam wszystkim chodzi z tym traktowaniem w państwowych szpitalach, ja rodziłam w szpitalu państwowym, nie miałam żadnego znajomego lekarza ani położnej, byłam przyjęta normalnie, nikt nie był dla mnie nie miły czy wulgarny, położna mi tylko mówiła kiedy przeć kiedy złapac oddech, po 2 dobach szpital opuściłam i wsio, jadąc do szpitala niczego nie oczekiwałam, myśłałam tylko o tym żeby urodzić zdrowego malucha, ale moze to jest to jak ktos zachowuje sie normalnie a nie jak ksiezniczka to moze personel tez ma inne podejscie

I o to mi chodzi! Normalna kobieta poszła i urodzinami do domu a nie zastanawianie się ile razy polozna kezywo na nia spojrzala bo ksiezniczka ma wymagania zeby 24 na dobe ktos jej uslugiwal. Brawo!


Jakby cie pesronel olewał, a dziecko z powodu "tu-mi -wisi" połzonej i lekarza urodziło sie w zamarwtiocy to byś inaczej spiewała...Poza tym chyba tylko baby uwazaja ze mamy rodzic w bólach, nie nalezy nam sie powazna i odpowiedzialna opieka, troche empatii (szczególnie jak soie rodzi 1 raz)> Nie. Te co rodziły uwazaja ze mozna rodzić w kiepskich warunkach, kiedy to polozna jest obrazona bo ma poród do odebrania, lekarz wkurzony bo nie pospi tej nocy....

gość24-02-16, 23:16, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

"Kolejna księżniczka. Nie Ty Jaśnie Pani jesteś najważniejsza tylko dziecko. Poza tym mama czy teściowa nie pomogły przystawić? Od wieku kobiety same przystawiały a Ty potrzebujesz asysty królowej Elżbiety? Wyluzujcie. Przed porodem robi się wywiad w sprawie szpitala, a nie potem lamenty na kozaczku." W tym wyjątkowym czasie mama jest równie ważna jak dziecko! Bo jak ma karmić skoro ma strupy na brodawkach lub poświęcać czas dziecku gdy trzeba jechać do szpitala na oczyszczanie rany?! Pleciesz głupstwa i nie księżniczkuj mi tu bo komfort kobiety= dzczęśliwe dziecko. Poza tym jest masa położnych i pielęgniarek i ich zasranym obowiązkiem jest pomoc młodej mamie, to ich praca i mają za to płacone. To jest moje zdanie, ty masz swoje, które generalnie mnie nie interesuje więc zakończmy dyskusję bo jest bez sensu.

gość24-02-16, 23:15, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Prywatne kliniki nie ma maja odpowiedniego sprzetu do ratowania powaznych przypadków. Ciązka Korzuchowsiej była z załozenia zagrozenia ze wzgledu na wiek...poza tym po co płacic. Ona za free miała w panstwowej klinice opieke godną Królowej Angielskiej. Wyobrazacie sobie jak polozna olewa Małgosię, a lekarz mowi do niej na odwal sie?

gość24-02-16, 23:12, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Jebany kozaku nie mogę dodac komentarza!!!

gość24-02-16, 22:59, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 18:53 napisał(a):
gość, 24-02-16, 16:54 napisał(a):
W kinikach jest tak, że musi być ukończony 36 albo 37 tydz ciąży, o czym pacjentki są wcześniej informowane. A wracając do Kożuchowskiej, to w państwowym szpitalu jako znana osoba i tak była traktowana jakby była w prywatnej klinice
p
a poza tym nie biore z góy trudnych przypadków np kobiet z nadcisnieniem czy cukrzyca


no dokladnie, chyba tak jest...

gość24-02-16, 22:48, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 21:05 napisał(a):
gość, 24-02-16, 10:54 napisał(a):
gość, 24-02-16, 10:14 napisał(a):
Miliony kobiet rodzi dzieci, więc jak któraś rodząca myśli że jest wtedy jedyna w swoim rodzaju to się myli! Nie wiem czego naoglądalyscie się i jakie to są niby warunki godne i niegodne,ale jak się rodzi w szpitalu obojętnie jakim to się rodzi przy położnej, lekarzu i na łóżku czy specjalnym fotelu..nie wiem czego wam jeszcze trzeba wychodzi się po trzech dniach i tyle. Polecam poród rodzinny wtedy na pewno nie będzie nikt krzyczał, ani źle traktował.dziekuje.

Wiem, że miliony kobiet rodzi ale ja mam to (i je) gdzieś bo w tym momencie to ja jestem najważniejsza. Rodziłam w państwowym szpitalu i powiedziałam sobie, że nigdy więcej! I tu nie chodzi o nie wiadomo jakie luksusy ale opiekę, a nie ma co się oszukiwać w prywatnych lepiej o ciebie zadbają. To samo się tyczy zwykłych przychodni. Mój poród trwał niemiłosiernie długo, do ostatniej chwili czekali z cesarką, tzn położna (jakiś obcy lekarz w końcu mi zaproponował), źle mnie zszyli i się paskudziła rana, nie pokazali jak prawidłowo przystawiać małego i w efekcie pokryzł mnie do krwi a na koniec i co najważniejsze w wyniku tego porodu musiałam z młodym chodzić na rehabilitacje, na szczęscie wszystko jest ok. Wiem, że różnie bywa, większość kobiet jest zadowolonych, ale nie krytykujcie tych które chcą rodzić prywatnie.

Kolejna księżniczka. Nie Ty Jaśnie Pani jesteś najważniejsza tylko dziecko. Poza tym mama czy teściowa nie pomogły przystawić? Od wieku kobiety same przystawiały a Ty potrzebujesz asysty królowej Elżbiety? Wyluzujcie. Przed porodem robi się wywiad w sprawie szpitala, a nie potem lamenty na kozaczku.

.Niby dlaczego dziecko jest najważniejsze? Co za głupota.

gość24-02-16, 21:35, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 20:59 napisał(a):
A ja rodziłam w prywatnym szpitalu w 35 tyg ciąży z cukrzycą. Dziecko przez tydzień leżało na oddziale neonatologicznym w inkubatorze i nigdzie nas nie przewozono! Tam są ci sami lekarze, co w państwowym szpitalu, tylko warunki o niebo lepsze! 2 dziecko na pewno też urodze w prywatnym. ..Ci, którzy opowiadają o przewożeniu dzieci nawet nie sprawdzali jakie możliwości mają prywatne placówki....


Pisały Ci dziewczyny niżej, że nie każda prywatna placówka ma możliwość odbierania porodu z komplikacjami, nie mówiąc już o cesarce.

gość24-02-16, 21:05, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 10:54 napisał(a):
gość, 24-02-16, 10:14 napisał(a): Miliony kobiet rodzi dzieci, więc jak któraś rodząca myśli że jest wtedy jedyna w swoim rodzaju to się myli! Nie wiem czego naoglądalyscie się i jakie to są niby warunki godne i niegodne,ale jak się rodzi w szpitalu obojętnie jakim to się rodzi przy położnej, lekarzu i na łóżku czy specjalnym fotelu..nie wiem czego wam jeszcze trzeba wychodzi się po trzech dniach i tyle. Polecam poród rodzinny wtedy na pewno nie będzie nikt krzyczał, ani źle traktował.dziekuje.
Wiem, że miliony kobiet rodzi ale ja mam to (i je) gdzieś bo w tym momencie to ja jestem najważniejsza. Rodziłam w państwowym szpitalu i powiedziałam sobie, że nigdy więcej! I tu nie chodzi o nie wiadomo jakie luksusy ale opiekę, a nie ma co się oszukiwać w prywatnych lepiej o ciebie zadbają. To samo się tyczy zwykłych przychodni. Mój poród trwał niemiłosiernie długo, do ostatniej chwili czekali z cesarką, tzn położna (jakiś obcy lekarz w końcu mi zaproponował), źle mnie zszyli i się paskudziła rana, nie pokazali jak prawidłowo przystawiać małego i w efekcie pokryzł mnie do krwi a na koniec i co najważniejsze w wyniku tego porodu musiałam z młodym chodzić na rehabilitacje, na szczęscie wszystko jest ok. Wiem, że różnie bywa, większość kobiet jest zadowolonych, ale nie krytykujcie tych które chcą rodzić prywatnie.
Kolejna księżniczka. Nie Ty Jaśnie Pani jesteś najważniejsza tylko dziecko. Poza tym mama czy teściowa nie pomogły przystawić? Od wieku kobiety same przystawiały a Ty potrzebujesz asysty królowej Elżbiety? Wyluzujcie. Przed porodem robi się wywiad w sprawie szpitala, a nie potem lamenty na kozaczku.

gość24-02-16, 20:59, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

A ja rodziłam w prywatnym szpitalu w 35 tyg ciąży z cukrzycą. Dziecko przez tydzień leżało na oddziale neonatologicznym w inkubatorze i nigdzie nas nie przewozono! Tam są ci sami lekarze, co w państwowym szpitalu, tylko warunki o niebo lepsze! 2 dziecko na pewno też urodze w prywatnym. ..Ci, którzy opowiadają o przewożeniu dzieci nawet nie sprawdzali jakie możliwości mają prywatne placówki....

gość24-02-16, 20:55, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 18:41 napisał(a): A czy ona rodziła?
Nie, to było pączkowanie.

gość24-02-16, 20:47, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 19:33 napisał(a):
gość, 24-02-16, 19:14 napisał(a): Poród w państwowej placówce mnie przeraża, po opowieściach przyjaciółek. Które wszystkie zgodnie twierdzą, że to było najbardziej upokarzające doświadczenie w ich życiu (rozmawiałam z conajmniej 10), że czuły się kompletnie bezbronne wobec lekarzy i położnych,a jeżeli na coś mąż się nie zgadzał to był wypraszany z sali. Podejscie byle szybciej, byle zwolnić łóżko. Wlewanie oxy i nacinanie krocza jak na taśmie produkcyjnej. A poród ma swoją fizjologię, ale co tam fizjologia jak łóżko jest potrzebne.
To idź zapłać. I oby nie było komplikacji bo będzie płakać ze nie jesteś jesteś państwowym.
Ja tez zamierzam zaplacic w zyciu nie bede rodzila w panstwowym szpitalu!

gość24-02-16, 19:33, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 19:14 napisał(a): Poród w państwowej placówce mnie przeraża, po opowieściach przyjaciółek. Które wszystkie zgodnie twierdzą, że to było najbardziej upokarzające doświadczenie w ich życiu (rozmawiałam z conajmniej 10), że czuły się kompletnie bezbronne wobec lekarzy i położnych,a jeżeli na coś mąż się nie zgadzał to był wypraszany z sali. Podejscie byle szybciej, byle zwolnić łóżko. Wlewanie oxy i nacinanie krocza jak na taśmie produkcyjnej. A poród ma swoją fizjologię, ale co tam fizjologia jak łóżko jest potrzebne.
To idź zapłać. I oby nie było komplikacji bo będzie płakać ze nie jesteś jesteś państwowym.

gość24-02-16, 19:33, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 18:27 napisał(a): tak czytam i się zastanawiam o co wam wszystkim chodzi z tym traktowaniem w państwowych szpitalach, ja rodziłam w szpitalu państwowym, nie miałam żadnego znajomego lekarza ani położnej, byłam przyjęta normalnie, nikt nie był dla mnie nie miły czy wulgarny, położna mi tylko mówiła kiedy przeć kiedy złapac oddech, po 2 dobach szpital opuściłam i wsio, jadąc do szpitala niczego nie oczekiwałam, myśłałam tylko o tym żeby urodzić zdrowego malucha, ale moze to jest to jak ktos zachowuje sie normalnie a nie jak ksiezniczka to moze personel tez ma inne podejscie
I o to mi chodzi! Normalna kobieta poszła i urodzinami do domu a nie zastanawianie się ile razy polozna kezywo na nia spojrzala bo ksiezniczka ma wymagania zeby 24 na dobe ktos jej uslugiwal. Brawo!

gość24-02-16, 19:14, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Poród w państwowej placówce mnie przeraża, po opowieściach przyjaciółek. Które wszystkie zgodnie twierdzą, że to było najbardziej upokarzające doświadczenie w ich życiu (rozmawiałam z conajmniej 10), że czuły się kompletnie bezbronne wobec lekarzy i położnych,a jeżeli na coś mąż się nie zgadzał to był wypraszany z sali. Podejscie byle szybciej, byle zwolnić łóżko. Wlewanie oxy i nacinanie krocza jak na taśmie produkcyjnej. A poród ma swoją fizjologię, ale co tam fizjologia jak łóżko jest potrzebne.

gość24-02-16, 18:57, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 11:25 napisał(a):
gość, 24-02-16, 10:54 napisał(a):
gość, 24-02-16, 10:14 napisał(a): Miliony kobiet rodzi dzieci, więc jak któraś rodząca myśli że jest wtedy jedyna w swoim rodzaju to się myli! Nie wiem czego naoglądalyscie się i jakie to są niby warunki godne i niegodne,ale jak się rodzi w szpitalu obojętnie jakim to się rodzi przy położnej, lekarzu i na łóżku czy specjalnym fotelu..nie wiem czego wam jeszcze trzeba wychodzi się po trzech dniach i tyle. Polecam poród rodzinny wtedy na pewno nie będzie nikt krzyczał, ani źle traktował.dziekuje.
Wiem, że miliony kobiet rodzi ale ja mam to (i je) gdzieś bo w tym momencie to ja jestem najważniejsza. Rodziłam w państwowym szpitalu i powiedziałam sobie, że nigdy więcej! I tu nie chodzi o nie wiadomo jakie luksusy ale opiekę, a nie ma co się oszukiwać w prywatnych lepiej o ciebie zadbają. To samo się tyczy zwykłych przychodni. Mój poród trwał niemiłosiernie długo, do ostatniej chwili czekali z cesarką, tzn położna (jakiś obcy lekarz w końcu mi zaproponował), źle mnie zszyli i się paskudziła rana, nie pokazali jak prawidłowo przystawiać małego i w efekcie pokryzł mnie do krwi a na koniec i co najważniejsze w wyniku tego porodu musiałam z młodym chodzić na rehabilitacje, na szczęscie wszystko jest ok. Wiem, że różnie bywa, większość kobiet jest zadowolonych, ale nie krytykujcie tych które chcą rodzić prywatnie.
masakra wspolczuje takich doswiadczen, pewnie wszedzie sa kobiety ktore sa zadowolone ze szpitali panstwowych i roznych klinik a tez takie ktore przezyly horror w tych miejscach
U mnie to samo. 2 tygodnie w szpitalu. Pielęgniarki wredne krowy. Ale się uparlam i żadnego placka ani czekolad nie nosiłam tak jak inne kobiety. To nie knajpa tylko placówka medyczna. Kawki i desery to w domu a nie napychac tyłki

gość24-02-16, 18:53, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 16:54 napisał(a):
W kinikach jest tak, że musi być ukończony 36 albo 37 tydz ciąży, o czym pacjentki są wcześniej informowane. A wracając do Kożuchowskiej, to w państwowym szpitalu jako znana osoba i tak była traktowana jakby była w prywatnej klinice
p
a poza tym nie biore z góy trudnych przypadków np kobiet z nadcisnieniem czy cukrzyca

gość24-02-16, 18:41, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

A czy ona rodziła?

gość24-02-16, 18:27, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Wybitnie antypatyczna osoba.

gość24-02-16, 18:27, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

tak czytam i się zastanawiam o co wam wszystkim chodzi z tym traktowaniem w państwowych szpitalach, ja rodziłam w szpitalu państwowym, nie miałam żadnego znajomego lekarza ani położnej, byłam przyjęta normalnie, nikt nie był dla mnie nie miły czy wulgarny, położna mi tylko mówiła kiedy przeć kiedy złapac oddech, po 2 dobach szpital opuściłam i wsio, jadąc do szpitala niczego nie oczekiwałam, myśłałam tylko o tym żeby urodzić zdrowego malucha, ale moze to jest to jak ktos zachowuje sie normalnie a nie jak ksiezniczka to moze personel tez ma inne podejscie

gość24-02-16, 18:14, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 24-02-16, 01:07 napisał(a): Oh jaka waleczna. Jak dla mnie to możesz rodzić na kamieniu w peruwiańskiego wiosce z szamanami. Ale niektórzy oczekują przyzwoitych warunków i dobrego traktowania. W XXI powinien to być standard, a nie kaprys czy wymysł.
Nie waleczna tylko realnie myslaca. Mi zalezy na opiece a nie na zlotych kranach w kiblu. Nasze pokolenie jest tak rozwydrzone ze kazda mysli ze jest ksiezna ktora robi laske ze przyjechala rodzic w danym szpitalu. Ja niczego nie oczekiwalam a mialam najlepsza opieke poloznych z mozliwych, w kazdej chwili, kiedy nawet się nie spodziewałam. Jak ktoś przyjeżdża z wielkimi wymaganiami to nie dziwię się ze personel MOZ nie być zbyt miły a jak ktoś jest normalnym człowiekiem to na pewno uzyska pomoc i odpowiednią opiekę. Po Twoim komentarzu od razu widać ze jesteś rozpieszczona panienka której wszystko musi być pod nos postawione. Jeszcze niech ktoś za Ciebie urodzi bo po co sie męczyć.

strony
1 2 3
 

następna strona »



Reklama


Pokrewne filmiki

Pokrewne plotki

Reklama

Kozaczek poleca

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida