sobota 02-04-16, czytany: 19184 razy, autor: Sisi

Rosie SZCZERZE o sekrecie swojej sylwetki (FOTO)

Jest czego pozazdrościć.

Rosie Huntington WhiteleyRosie Huntington Whiteley / © Fame/Flynet
Jeśli chodzi o diety - można kłamać w żywe oczy tak, jak robią to siostry Jenner albo powiedzieć całą prawdę. Kylie i Kendall utrzymują, że nie korzystają z usług trenera personalnego, nie są na żadnej diecie i jedzą wszystko, na co mają ochotę.

Zobacz: Rosie Huntington-Whiteley pokazała pierścionek zaręczynowy!

Rosie Huntington-Whiteley (28 l.) postanowiła być tą, która w końcu powie prawdę. Narzeczona Jasona Stathama nikogo nie oszukuje - utrzymanie takiej figury nie jest łatwe.

Bywa naprawdę ciężko - mówi modelka - Brakuje mi czasem kieliszka wina, deski serów i croissanta - jednak brak tych produktów w diecie rekompensują gwieździe piękna skóra i duża dawka energii. Rosie dodaje, że w domu próbuje odżywiać się zdrowo, jednak problemem są wyjścia, kiedy to w restauracji nachodzi ją ochota na frytki, pudding czy deser.


Płacz ciało, jakżeś chciało?

Zobacz: DLACZEGO WAGA ŁAZIENKOWA WZBUDZIŁA OGROMNE KONTROWERSJE?


Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta

Rosie Huntington-Whiteley dieta



 
Ostatnio dodane filmy/teledyski:zobacz wszystkie filmy »
WYPRAWA DO KRAKOWA
HEJOBUZY
WYPRAWA DO KRAKOWA
HAUL Z LWEM: POMYS...
SZUSZ
HAUL Z LWEM: POMYS...
2 LATKA ALEXA! | L...
Julia Kobus
2 LATKA ALEXA! | L...
Moja motywacja! | ...
Julia Kobus
Moja motywacja! | ...




skomentuj:



Wasze komentarze (62): sortuj ↓

gość04-04-16, 10:24, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

chyba bym oszalała - nie móc zjeść croisanta czy jakiegoś deseru - to nie życie tylko wegetacja! jedzenie jest jedną z fundamentalnych potrzeb człowieka i nie wyobrażam sobie nie móc smakować tego co lubie! przecież nic w małych ilościach nie szkodzi!

gość03-04-16, 12:49, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-04-16, 10:03 napisał(a):
gość, 02-04-16, 22:17 napisał(a):
gość, 02-04-16, 20:30 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):
Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo - po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac :) wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop - stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie "nie moge schudnac" a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie...

Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz

3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj

Przejrzalas mnie :(

Nie odpowiadaj za mnie. Waze 59 przy 168 cm. Wlacz mozg - 3-4 kg leca przy nadwadze jak przestajesz solic i zmieniasz nawyki na opisane przeze mnie. Pisalam o oczyszczaniu sie organizmu w pierwszej fazie a nie ze chudniesz 4 kg co tydzien. Wlacz myslenie albo sie nie odzywaj sfrustrowany grubasie :)


chwalisz czy się żalisz??

gość03-04-16, 10:05, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 20:30 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a): Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo - po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac :) wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop - stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie "nie moge schudnac" a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie...
Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz
3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj
Tak, jak sie ma nadwage to w pierwszy tydzien tyle sie traci a jak wyzej opisano to woda i syf z jelit a nie tluszcz. Umiesz czytac? Pozniej takie idiotki jak ty narzekaja ze schudnac nie moga bo sie potrafia nic zmienic a mysla ze herbatka ziolowa powinna pomoc.

gość03-04-16, 10:03, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 22:17 napisał(a):
gość, 02-04-16, 20:30 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a): Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo - po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac :) wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop - stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie "nie moge schudnac" a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie...
Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz
3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj
Przejrzalas mnie :(
Nie odpowiadaj za mnie. Waze 59 przy 168 cm. Wlacz mozg - 3-4 kg leca przy nadwadze jak przestajesz solic i zmieniasz nawyki na opisane przeze mnie. Pisalam o oczyszczaniu sie organizmu w pierwszej fazie a nie ze chudniesz 4 kg co tydzien. Wlacz myslenie albo sie nie odzywaj sfrustrowany grubasie :)

gość03-04-16, 10:01, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 23:49 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a): Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo - po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac :) wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop - stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie "nie moge schudnac" a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie...
jak to czytam to mam wrażenie że mam do czynienia z osobą nie do końca normalną/zrównoważoną..widać że tragają cię emocję i je ewidentnie zjadasz a później chcesz sobie udowodnić jaką masz solną wolę i szybko chcesz schudnąć!!to co robisz dla swojego organizmu to nie jest do końca zdrowe,normalne!!nie róbcie z odchudzania jakieś ideologii,wystarczy racjonalne jedzenie wszystkiego w zdrowych proporcjach!!ruch,sport i nie jedzenie na noc!!nie obżeranie się a normalny posiłek!!wszystko siedzi w głowie!!
O co ci chodzi? Jem co chce ale w odpowiednich ilosciach, malych porcjach a czesto. Lubie jesc ale male porcje utrzymuja oladek maly. Jem ale nie najadam sie, w sensie nie do syta. A nie mam problemow z emocjami tylko jestem lakomczuchem i smakoszem. Nie baw sie w psychologa bo to o twojej glowie zle swiadczy.

gość03-04-16, 09:28, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Przynajmniej nie kłamie że je wszystko

gość03-04-16, 05:51, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 21:12 napisał(a):
gość, 02-04-16, 18:39 napisał(a):
gość, 02-04-16, 18:02 napisał(a):
gość, 02-04-16, 15:10 napisał(a):
gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):
gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):
gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):
Nie ma lekko nniestety... albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje "niedozwolonego" to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie...

Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności :) moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)

No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga...Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza

Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.

Nie mogę pojac, że ludzie sugerują się BMI. Moje też jest w normie, a mam tzw boczki i z ud też by się przydało nieco zrzucić. BMI to nie wszystko, liczy się budowa, proporcje...

Oczywiscie ze ttak, bardzo często mega chude dziewczyny zaczynaja Ciwczyc nabierają mięśni wygladaja 1000x lepiej ale waza wiecej.

A czy ja powoedzialam ze BMI to wszystko? Nie mam żadnych boczkow ani grubych ud, tylko delikatnie zarysowane mięśnie od ćwiczeń. :) pozdrawiam :)

już to widzę :) te tłuste nóżki :) pozdrawiam :D

gość03-04-16, 05:35, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Drogie Panie wyleczcie najpierw pokrzywione psychiki,a dopiero później bierzcie się za odchudzanie!!nigdy na odwrót bo zamiast sobie pomóc zrobicie sobie tylko i wyłącznie krzywdę!!!

gość03-04-16, 04:39, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-04-16, 02:02 napisał(a):
gość, 03-04-16, 00:42 napisał(a):
gość, 02-04-16, 07:23 napisał(a):
chciałabym zrzucić parę kilo ale za każdym razem kończę na ekstremalnym głodzeniu się :(


odchudzanie nie polega na ekstremalnym głodzeniu się!!to tylko doprowadza od ekstremalnego efektu jojo!!nigdy tego nie rób!!wiecie od czego najpierw trzeba rozpocząć odchudzanie?nie od wizyty u dietetyka lub ćwiczeń tylko od wizyty u psychologa/psychoterapeuty!!tak drogie panie!!nawet nie zdajemy siebie sprawy że problem przybierania nawadze leży gdzie indziej!! w głowie!!nigdy nie wolno się głodzić!!

swieta prawda, kobiety a tym bardziej mlode dziewczyny zwlaszcza w dzisiejszych czasach gdzie kult pieknej twarzy i ciala jest wszechobecny wpadaja w kompleksy glodza sie cierpia na anoreksje bulimie robia operacje, a dlaczego??? Bo albo rodza sie w rodzinach gdzie zawsze je krytykowano, zyly w stresie, maja mase problemow, brak im motywacji, sa po ciazy, maja slaby metabolizm, sa chore, albo po prostu objadaja sie i potem zaluja, bo jednak kazda chcialaby byc szczupla i zarazem miec kraglosci gdzie trzeba, dlatego wazne jest skonsultowanie sie z psychologiem lub nawet psychiatra by po pierwsze ustalic czy jestesmy zdrowe psychicznie czy mamy dystans do siebie czy po prostu kochamy siebie na tyle by na trzezwo ocenic czy rzeczywiscie dzialamy dobrze na nasze zdrowie czy ryzykujemy zdrowie i zycie w imie wygladu


dokładnie!!!!Bravo!!

gość03-04-16, 02:02, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 03-04-16, 00:42 napisał(a):
gość, 02-04-16, 07:23 napisał(a):
chciałabym zrzucić parę kilo ale za każdym razem kończę na ekstremalnym głodzeniu się :(


odchudzanie nie polega na ekstremalnym głodzeniu się!!to tylko doprowadza od ekstremalnego efektu jojo!!nigdy tego nie rób!!wiecie od czego najpierw trzeba rozpocząć odchudzanie?nie od wizyty u dietetyka lub ćwiczeń tylko od wizyty u psychologa/psychoterapeuty!!tak drogie panie!!nawet nie zdajemy siebie sprawy że problem przybierania nawadze leży gdzie indziej!! w głowie!!nigdy nie wolno się głodzić!!

swieta prawda, kobiety a tym bardziej mlode dziewczyny zwlaszcza w dzisiejszych czasach gdzie kult pieknej twarzy i ciala jest wszechobecny wpadaja w kompleksy glodza sie cierpia na anoreksje bulimie robia operacje, a dlaczego??? Bo albo rodza sie w rodzinach gdzie zawsze je krytykowano, zyly w stresie, maja mase problemow, brak im motywacji, sa po ciazy, maja slaby metabolizm, sa chore, albo po prostu objadaja sie i potem zaluja, bo jednak kazda chcialaby byc szczupla i zarazem miec kraglosci gdzie trzeba, dlatego wazne jest skonsultowanie sie z psychologiem lub nawet psychiatra by po pierwsze ustalic czy jestesmy zdrowe psychicznie czy mamy dystans do siebie czy po prostu kochamy siebie na tyle by na trzezwo ocenic czy rzeczywiscie dzialamy dobrze na nasze zdrowie czy ryzykujemy zdrowie i zycie w imie wygladu

gość03-04-16, 00:42, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 07:23 napisał(a):
chciałabym zrzucić parę kilo ale za każdym razem kończę na ekstremalnym głodzeniu się :(


odchudzanie nie polega na ekstremalnym głodzeniu się!!to tylko doprowadza od ekstremalnego efektu jojo!!nigdy tego nie rób!!wiecie od czego najpierw trzeba rozpocząć odchudzanie?nie od wizyty u dietetyka lub ćwiczeń tylko od wizyty u psychologa/psychoterapeuty!!tak drogie panie!!nawet nie zdajemy siebie sprawy że problem przybierania nawadze leży gdzie indziej!! w głowie!!nigdy nie wolno się głodzić!!

gość03-04-16, 00:12, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Ja mając 20 kilka lat trzymałam fajną figurę,łatwiej mi było schudną,dziś mając 31 lat widzę że bardzo trudno utrzymać szczupła sylwetkę,miałam okres że nawet trochę przybrałam ale przyznaję przesadzałam z jedzeniem zwłaszcza na noc/o i był efekt/nadprogramowe kg!!przełom nastąpił od zeszłego lata kiesy nastąpiły te masakryczne upały letnie!!zawzięłam się i trwa to do dziś!!efekt?szczupła figura,trochę ćwiczeń w domu,zaraz wyciągnę rower,jest ok!!jem w zasadzie wszytko ale w małych ilościach,pilnuję się ze słodyczami,nie jem fast foodów!!nie jem na noc!!Rosie przyznaję rację że czasami jest ta męczące ale warto!!bardzo dużo widzę ładnych naprawdę dziewczyn ale otyłych,ale jeżeli one czują się ze sobą dobrze to nie trzeba ich oceniać!mam koleżankę która uprawia pół maratony oraz maratony i wygląda aż za dobrze bym powiedziała ja z kolei nie uprawiam tak intensywnego sportu a wyglądam przy niej znacznie szczuplej w zasadzie to tak ja bym ja biegała!!ale wiem że ona lubi jeść,czasami za dużo a biegi to dla niej dobra alternatywa do tego że można jeść za dużo i jednocześnie to spalić!!ale niestety odbija jej się to na wynikach bo umówmy się nie zrobi dobrego czasu z lekka nadwagą!biegać też można dla przyjemności a nie dla figury!!podziwiam mamy które urodziły dzieci i potrafiły schudnąć!!to naprawdę duże wyzwanie!!silan wola ale wychowywanie dziecka tez pochłania utratą dużo kalorii!!nerwy stresy też robią swoje!powtórzę jeszcze raz odchudzanie zaczyna się w głowie!! a osoby otyłe po prostu jedzą więcej niż powinny,plus zajadą nieprzepracowane emocję!

gość02-04-16, 23:49, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):
Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo - po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac :) wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop - stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie "nie moge schudnac" a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie...


jak to czytam to mam wrażenie że mam do czynienia z osobą nie do końca normalną/zrównoważoną..widać że tragają cię emocję i je ewidentnie zjadasz a później chcesz sobie udowodnić jaką masz solną wolę i szybko chcesz schudnąć!!to co robisz dla swojego organizmu to nie jest do końca zdrowe,normalne!!nie róbcie z odchudzania jakieś ideologii,wystarczy racjonalne jedzenie wszystkiego w zdrowych proporcjach!!ruch,sport i nie jedzenie na noc!!nie obżeranie się a normalny posiłek!!wszystko siedzi w głowie!!

gość02-04-16, 22:56, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 18:05 napisał(a):
gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):
gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a):
Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!

Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.


Więc ona jest normalna, a Ty zasuszona


dokładnie waga 60 kg na ten wzrost jest ok tym bardziej że ludzie mi mówią że wyglądam na mniej,kości i mięśnie więcej ważą od tłuszczu wiem bo ćwiczę!!to normalna waga a przy wadzę 50 kg wyglądała bym jak anorektyk!!!a tego bym już nie chciała!!oj nie

gość02-04-16, 22:17, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 20:30 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a): Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo - po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac :) wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop - stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie "nie moge schudnac" a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie...
Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz
3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj
Przejrzalas mnie :(

gość02-04-16, 21:12, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 18:39 napisał(a):
gość, 02-04-16, 18:02 napisał(a):
gość, 02-04-16, 15:10 napisał(a):
gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):
gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):
gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a): Nie ma lekko nniestety... albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje "niedozwolonego" to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie...
Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności :) moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)
No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga...Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza
Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.
Nie mogę pojac, że ludzie sugerują się BMI. Moje też jest w normie, a mam tzw boczki i z ud też by się przydało nieco zrzucić. BMI to nie wszystko, liczy się budowa, proporcje...
Oczywiscie ze ttak, bardzo często mega chude dziewczyny zaczynaja Ciwczyc nabierają mięśni wygladaja 1000x lepiej ale waza wiecej.
A czy ja powoedzialam ze BMI to wszystko? Nie mam żadnych boczkow ani grubych ud, tylko delikatnie zarysowane mięśnie od ćwiczeń. :) pozdrawiam :)

gość02-04-16, 20:30, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 17:59 napisał(a):
gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a):
Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo - po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac :) wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop - stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie "nie moge schudnac" a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie...


Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz

3-4kg w tydzień ?? głupoty gadasz, na bank jestes grubym brzydkim kaszalotem i sie dowartosciowujesz tutaj

gość02-04-16, 18:39, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 18:02 napisał(a):
gość, 02-04-16, 15:10 napisał(a):
gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):
gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):
gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a):
Nie ma lekko nniestety... albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje "niedozwolonego" to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie...

Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności :) moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)

No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga...Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza

Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.


Nie mogę pojac, że ludzie sugerują się BMI. Moje też jest w normie, a mam tzw boczki i z ud też by się przydało nieco zrzucić. BMI to nie wszystko, liczy się budowa, proporcje...




Oczywiscie ze ttak, bardzo często mega chude dziewczyny zaczynaja Ciwczyc nabierają mięśni wygladaja 1000x lepiej ale waza wiecej.

gość02-04-16, 18:05, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):
gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a): Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!
Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.
Więc ona jest normalna, a Ty zasuszona

gość02-04-16, 18:02, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 15:10 napisał(a):
gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):
gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):
gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a): Nie ma lekko nniestety... albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje "niedozwolonego" to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie...
Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności :) moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)
No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga...Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza
Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.
Nie mogę pojac, że ludzie sugerują się BMI. Moje też jest w normie, a mam tzw boczki i z ud też by się przydało nieco zrzucić. BMI to nie wszystko, liczy się budowa, proporcje...

gość02-04-16, 17:59, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 17:19 napisał(a): Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo - po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac :) wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop - stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie "nie moge schudnac" a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie...
Ciekawe jak Twój organizm wygląda od wewnątrz

gość02-04-16, 17:19, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Ja schudlam w zyciu 3 razy. Za kazdym razem po ok 20 kg. teraz blizej mi do niedowagi niz gornej granicy bmi. To wszystko bylo na przestrzeni ok 11 lat wiec sporo, nie bylo to jojo - po prostu lubie jesc i sie wrecz objadac ale przychodzi czas gdy mowie dosc i jem zdrowo oraz cwicze. Tym razem nie zamierzam sie juz objadac :) wiem jedno, mam 28 lat a schudniecie to zaden problem. Po pierwszym tygodniu jedzenia 1200 kcal spada 3-4 kg jak ktos ma nadwage. Jelita sie oczyszczaja, zatrzymana od konserwantow i soli woda sie usuwa. Teraz wymyslilam sobie, ze mam diete, na ktorej jem non stop - stednio co 1,5h, a to orzechy, a to swieze owoce, a to suszone, a to jogurt, salatka, szynka z humusem, ryba, jajka. A w weekendy pozwalam sobie na jakies make szalenstwo i chudne! Schudlam wiecej niz chcialam. Taka wage ostatnio mialam jak bylam w gimnazjum. Takze jak slysze to narzekanie "nie moge schudnac" a w jednej rece baton a w drigiej cola no to ludzie...

gość02-04-16, 15:29, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

Ale śliczna ta kopertówka od YSL ;) Może znajdę jakiegoś sponsora to też sobie kupię taką ;) A brzydka nie jestem, studiuję i nie pracuję to jedyny sposób żeby ją zdobyć...

gość02-04-16, 15:10, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 10:03 napisał(a):
gość, 02-04-16, 09:54 napisał(a):
gość, 02-04-16, 08:02 napisał(a): Nie ma lekko nniestety... albo dieta+ćwiczenia albo gruby zad:-/. Chociaż jak czasem się coś zje "niedozwolonego" to nie przytyje się zaraz 3 kg:-D. Są osoby , które mogą jeść wszystko ale to się zmienia po 30,40 i potem płacz bo nagle trzeba się pilnować i ćwiczyć a i tak się tyje, ech życie...
Ciągle na tej stronie widzę ze się tyje po 30 i 40 i ze każda tak ma. Pod kazdym artykułem o wadze. Ja mam 20 lat nie wyobrazam sobie odmawiać sobie czegoś słodkiego. Odzywiam się zdrowo na codzien, ćwicze a na imprezie nie trzymamy diety. Piwo, czipsy, pizza, czy inne jedzenie to norma. Trzeba mieć trochę przyjemności :) moja mama akurat jest po 40stce i tez jakoś nie tyje. Jak się na codzien dobrze żywi i ma ruch to takich rzeczy po prostu nie ma :)
No tak,tylko zalezy co dla kogo jest norma.Dla ciebie szczupla a dla innych juz z lekka nadwaga...Nie zrozumiesz dopoki sama nie bedziesz starsza
Ja mam BMI w dolnych granicach normy a moja mama idealna wagę, wiec chyba żadna z nas nie ma lekkiej nadwagi.

gość02-04-16, 13:50, cytuj Oceń ten komentarz: oceń na plus0 oceń na minus0 

gość, 02-04-16, 13:08 napisał(a):
gość, 02-04-16, 02:48 napisał(a): Znam to z autopsji!!ja niestety również mam tendencję do tycia,a lubię jeść zwłaszcza słodycze!!od sierpnia zeszłego roku zawzięłam się i pilnuję się aż do dziś!!mam fajną figurę,jestem szczupła ale wiem ile wyrzeczeń mnie to kosztuję!!ale warto!!odchudzanie i trzymanie linii tak naprawdę zaczyna się w głowie!!kwestia nastawienia na cel,silnej woli!!a ta mam dobrą na szczęście!!moja waga to było ponad 70 kg teraz jest 60 parę i tego się trzymam!!wzrost 170!!
Gruba jesteś, ja mam 170 i ważę 49/50kg.
ona może schudnąć, a ty dalej będziesz brzydka:-);-):-D

strony
1 2 3
 

następna strona »



Reklama


Pokrewne plotki

Reklama

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida