niedziela 06-07-08, czytany: 15654 razy, autor: Amanda

Justyna Pochanke chodziła na wagary

A w liceum raczyła się ajerkoniakiem.

Justyna PochankeJustyna Pochanke / © KAPiF
Perfekcyjna, o nienagannym stylu. Dziś Justyna Pochanke stanowi już markę w dziennikarstwie. Ale i ona była kiedyś młoda, czasem robiła głupstwa. O słodkich latach młodości opowiedziała magazynowi Pani.

Jako 14-latka wybrała się ze znajomymi na wystawę psów. Tylko rodzice o niczym nie wiedzieli. Kiedy Justyna wróciła do domu wieczorem, odchodzili od zmysłów. Mama postanowiła ukarać ją obcięciem grzywki o dwa centymetry.

To był dramat, bo nie znosiłam krótkiej. Na szczęście mi darowała, ale od tego czasu miałyśmy umowę: pół godziny spóźnienia – obcinamy centymetr grzywki. Nieludzkie? Skuteczne, a traumy nie mam - opowiada Justyna Pochanke.

Dziennikarka wspomina też, jak podczas pierwszych samodzielnych wakacji kupiła z koleżanką 250 gramów ajerkoniaku. Wydały pieniądze, które były przeznaczone na jedzenie przez trzy dni.
Nie byłyśmy w stanie go wypić, żal było zostawić, więc wlałyśmy do butelki po śmietanie i zabrałyśmy na wynos - wspomina Pochanke.

Dziennikarka czasami fundowała sobie wagary. Niestety, najczęściej wpadała podczas ucieczek – na przykład na przejściu dla pieszych wchodziła pod samochód swojej mamy.

Na zdjęciu - Justyna Pochanke z córką.


Polecane wideo


 
Ostatnio dodane filmy/teledyski:zobacz wszystkie filmy »
HYBRYDY Z EFEKTEM ...
SZUSZ (SUBSKRYBUJ KANAŁ)
HYBRYDY Z EFEKTEM ...
nieśmiertelni klip
jula
nieśmiertelni klip
MAMY DRZWI,REMONT ...
Mieszkamy tv
MAMY DRZWI,REMONT ...
Dobrego Dnia Offic...
Jula
Dobrego Dnia Offic...




skomentuj:


Jeszcze nikt nie skomentował tej plotki. Bądź pierwszy!

Reklama


Pokrewne plotki

Reklama

Kozaczek poleca

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida