Adam K. czeka na zarzuty, ojciec Ewy Tylman: To jest diabeł

przejdź do komentarzy

"Diabeł wcielony."

ewa tylman ewa tylman/Facebook
W czwartek w nocy Krzysztof Rutkowski podejrzewał, że odnaleziono ciało Ewy Tylman. Taki wniosek wysnuł ze zdjęcia brzegu Warty, który został zabezpieczony i jasno oświetlony.

Jednak rano nikt nie potwierdził domysłów detektywa. Poszukiwanie nadal trwa. Służby przeczesują Wartę nie tylko w okolicy mostu św. Rocha, ale i kilka kilometrów w dół rzeki.

Tymczasem ojciec zaginionej dziewczyny nie ukrywa, że ma żal do policji. Rodzice kobiety o przypuszczeniach na temat śmierci Ewy dowiedzieli się z telewizji.

- Nie uwierzę, że Ewa nie żyje, dopóki nie zobaczę jej ciała. Czy ktoś przed ujawnieniem tej informacji pomyślał o nas, o rodzinie? Czemu policja w ogóle wcześniej się z nami nie kontaktowała? Dopiero teraz mają nas odwiedzić funkcjonariusze z Poznania - Fakt cytuje zrozpaczonego ojca.


Adam Z., kolega Tylman, z którym widziano ją po raz ostatni, został zatrzymany i czeka na zarzuty. Prokuratura zapowiedziała na 20.00 konferencję prasową. Na razie wciąż czeka na efekty poszukiwań.

O mężczyźnie, który jako ostatni widział Ewę Tylman, ojciec dziewczyny mówi: "diabeł wcielony". Po tym, jak detektyw Rutkowski zasugerował wczoraj, że Adam Z. może być satanistą, a Ewa mogła paść ofiarą mordu rytualnego, ojciec kobiety nie ma wątpliwości:

- To jest diabeł, nie ma człowieka, nie ma Adama. Jest diabeł wcielony - Fakt cytuje ojca dziewczyny.




Adam K. czeka na zarzuty, ojciec Ewy Tylman: To jest diabeł

Adam K. czeka na zarzuty, ojciec Ewy Tylman: To jest diabeł


Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!