Alicja: Byłam przeświadczona o miłości, która nadejdzie

przejdź do komentarzy

To było uczucie od pierwszego wejrzenia.

alicja bachleda curuś alicja bachleda curuś/Dzien Dobry TVN / plejada.pl
Wywiad z Alicją Bachledą-Curuś jest tak smakowitym kąskiem w mediach, że przyjemności postanowiono dawkować powoli i podzielono go na dwie części.

Dzień Dobry TVN wyemitował dziś kolejne fragmenty wywiadu z Alicją, z którego dowiemy się o jej spotkaniu z Colinem Farrellem, któremu urodziła niedawno syna.

Po raz kolejny gwiazda zdementowała plotki o wzajemnej niechęci dwóch rodzin oraz o wieściach dotyczących kupna apartamentu w Krakowie, racząc nas również opowieścią o pierwszym spotkaniu z Farrellem.

- Cała ekipa była podekscytowana pracą z Colinem, natomiast samo spotkanie i też pierwsze czytania scenariusza i próby ugruntowały mnie w przekonaniu, że jest to naprawdę bardzo profesjonalny, skoncentrowany na pracy, bardzo kulturalny i fajny chłopak... Mężczyzna. Nie gwiazdor.

- Trafiliśmy na siebie - opowiada rozpoczynając wyznania na temat swojego kochanka. - Mieliśmy takie szczęście, że spotkaliśmy kogoś, kto patrzy w ten sam sposób na świat... W podobny - może tak lepiej to ująć. Który ma pewną wrażliwość, dość rzadką u mężczyzn, w widzeniu piękna i natury i też jest bardzo uduchowiony.

- To było przeświadczenie o nieuchronności zdarzeń - mówi Ala na pytanie, czy była to miłość od pierwszego wejrzenia. - O nieuchronności... może miłości, która przyjdzie.

- Jakim ojcem jest Colin? - pyta Kinga Rusin.

- Świetnym! Myślę, że trudno takich ojców z lupą szukać.

Tutaj obejrzycie całą drugą część wywiadu z Alicją Bachledą-Curuś.



Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!