Allen złamał prawo autorskie w swoim filmie?

przejdź do komentarzy

Wykorzystał słowa amerykańskiego noblisty.

woody allen woody allen/Fame/Flynet
Wytwórnia Sony Pictures Classics została pod koniec ubiegłego tygodnia pozwana przez spadkobierców praw do prozy amerykańskiego pisarza Williama Faulknera. Wszystko przez hit nakręcony przez Woody Allena - O północy w Paryżu.

Sporny fragment dotyczy tekstu wypowiedzianego w filmie przez bohatera granego przez Owena Wilsona:

- Przeszłość żyje. Właściwie, to nawet nie jest przeszłością. To słowa Faulknera. Miał rację. Jego też spotkałem. Wczoraj na kolacji.

Właściciele praw stwierdzili, że jest to już podstawą dochodzenia odszkodowania. Ich zdaniem dialog zawiera słowa pochodzące z powieści Requiem dla zakonnicy, Williama Faulknera.

Przedstawiciele Faulkner Literary Rights LLC domagają się odszkodowania za szkody, udziału w zyskach filmu oraz pokrycia kosztów sądowych.

Z drugiej strony adwokaci Sony Pictures Classics uważają, że argumenty przedstawione w pozwie są niepoważne, i że pozew zostanie oddalony.


Allen złamał prawo autorskie w swoim filmie?

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!