Amy Winehouse zgasiła na policzku papierosa

przejdź do komentarzy

To nie liszaj, to poparzenie.

amy winehouse amy winehouse/Esquire
Menadżer Amy Winehouse twierdzi, że piosenkarka cierpi z powodu bakterii. Innego zdania jest dziennik The Sun, zdaniem którego artystka prawdziwie rockandrollowo i hardcore'owo zgasiła na policzku... papierosa.

Zajście miało miejsce w restauracji, gdzie palenie jest zabronione. Kelnerka zwróciła Amy uwagę pierwszy raz, drugi, trzeci... I właśnie - za trzecim razem Winehouse nie wytrzymała. Zgasiła swojego papierosa na własnym policzku.

- Nawet się nie wzdrygnęła, taka była naćpana - opowiada świadek zajścia.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!