Anna Mucha o zwycięstwie raz jeszcze

przejdź do komentarzy

Spotkanie z Nataszą było "zderzeniem z czołgiem".

anna mucha anna mucha/© KAPiF
Anna Mucha nadal jest na fali. Tysiące jej kibicują, tysiące wychwalają, ale to nie wszystko. Taniec z Gwiazdami stał się też przepustką do sesji w Playboyu i roli jurorki w You Can Dance. O rolach filmowych... na razie cisza.

Ta popularność odbija się także na liczbie wywiadów, których udziela. W tym najnowszym, udzielonym Angorze, Mucha po raz kolejny podkreśla rolę TzG w jej życiu prywatnym.

- Zwyciężczynią czułam się już dużo wcześniej - w momencie, gdy pokonałam swoje słabości i samą siebie. "Zderzenie z czołgiem" w postaci świetnej tancerki miało dla mnie drugorzędne znaczenie. Dla mnie najważniejsze było to, że w kategorii amatorów zaszłam tak daleko.


Na pytanie, co sądzi o opinii Beaty Tyszkiewicz, że to Natasza powinna wygrać program, odpowiada:

- Nie chcę wchodzić w polemikę z panią Tyszkiewicz ani antagonizować się z Nataszą Urbańską, której nikt nie ujmuje zdolności tanecznych, natomiast faktem rzeczywiście jest, że ciężko pracowaliśmy z Rafałem i w wyniku tego zaliczyłam olbrzymie postępy.

Gdy dziennikarz stwierdził, że głosował na swoją rozmówczynię, jako że jej konkurentka jest zawodowcem, powiedziała tylko:

- Powiedzmy sobie szczerze, nikt nie mówił, że życie jest sprawiedliwe. Podejrzewam, że panu też.

Na sesję do Playboya zdecydowała się podobno, bo taki miała kaprys.

"Naga, z trzema mężczyznami?" - zapytał dziennikarz.

- Marzenia się spełniają - padła odpowiedź.


Anna Mucha

Anna Mucha

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!