Artur Boruc rzucił butelką w trybunę rodzinną

przejdź do komentarzy

Podczas meczu z Tottenhamem.

artur boruc artur boruc/KAPIF
O polskim bramkarzu rozpisują się wyspiarskie gazety po tym, jak doszło do dość nieoczekiwanego incydentu podczas niedzielnego meczu.

Kiedy drużyna Southampton straciła drugiego gola, z trybun na Boruca posypały się zarzuty, że to jego wina. Bramkarz nie pozostał kibicom dłużny i odpowiedział przekleństwami oraz prowokacyjnymi gestami, a następnie rzucił w kierunku trybun butelką z wodą.

Polak jednak uniknie kary. Po obejrzeniu nagrań i prześledzeniu incydentu z 39 minuty władze klubu postanowiły nie wyciągać konsekwencji. Okazuje się jednak, że w kolejnych meczach Boruc może nie pojawić się w podstawowym składzie drużyny.

Niesmak wśród kibiców pozostał.

- To jest trybuna rodzinna. Dwójka moich dzieci widziała całe zajście - powiedział dziennikarzom jeden z kibiców.

Butelka trafiła prawdopodobnie w plecy stewarda.

 


Artur Boruc rzucił butelką w trybunę rodzinną

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!