Basia Kurdej-Szatan o swoich relacjach z mężem

przejdź do komentarzy

Przeżywają kryzys?

basia kurdej szatan basia kurdej szatan/© KAPiF
Basia Kurdej-Szatan od pięciu lat jest po ślubie z Rafałem Szatanem. Jak każdą pollywoodzką parę, aktorkę i jej męża dotknęły plotki o kryzysie.

Zobacz: Basia Kurdej-Szatan odpowiada na krytykę Horodyńskiej

O swoich relacjach z partnerem Barbara opowiada w najnowszym numerze magazynu Flesz.

Jesteśmy z Rafałem pięć lat po ślubie. Nasza córeczka Hania ma cztery lata. Tyle czasu wystarczyło, żebyśmy zdążyli poznać swoje dobre i gorsze strony. Nie jesteśmy typowym małżeństwem. U nas od początku było burzliwie i szło w ekspresowym tempie. Szybko się zaręczyliśmy, po roku znajomości wzięliśmy ślub, a potem zaszłam w ciążę. Nie przeszliśmy na początku tych wszystkich faz kłótni, docierania się, konfrontowania ze swoimi przyzwyczajeniami. Dopiero gdy zamieszkaliśmy razem i stworzyliśmy rodzinę, nagle zaczęły się schody. Okazało się, że każde z nas lubi postawić na swoim i okropnie się żarliśmy. Oboje z Rafałem mamy ogniste charaktery, jesteśmy uparciuchami. Czasem bywam dla niego jędzą, ale go kocham - mówi w rozmowie z Fleszem.


Zobacz: CZY BASIA KURDEJ-SZATAN JEST NAJGORZEJ UBRANĄ AKTORKĄ? (FOTO)

Nie taki kryzys straszny, jak go malują?

 


Basia Kurdej-Szatan o swoich relacjach z mężem

Basia Kurdej-Szatan o swoich relacjach z mężem

Basia Kurdej-Szatan o swoich relacjach z mężem

Basia Kurdej-Szatan o swoich relacjach z mężem

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Wasze komentarze (25): sortuj
  • avatar kozaczek
    gość 17-05-16, 11:32 cytuj
    gość, 16-05-16, 15:58 napisał(a):
    u mnie też tak jest, jak pies z kotem i wszystko na złosc. Z tym, że nie mamy dzieci (ja bardzo chcę, juz od dawna, stary to dorobkiewicz, zależym mu na "komforcie życia jego przyszłej rodziny"). Takie pierdzielenie, gówniarz jest i tyle (choć nie wiekowo, ale wiadomo -faceci zawsze są do tyłu w rozwoju :p). Przed ślubem byliśmy 4 lata, teraz od ślubu mija drugie cztery. Ogólnie, jak tak dalej bedzie udawał zatroskanego tatuśka in spe (a w rzeczywistiści bedzie sie bał że trudno mu bedzie wyskoczyć na siłkę), to ja go pożegnam. Miłość, miłością, jak się okazuje i z tego chleba może nie byc. Mówie serio, mam swoje lata, i moje potrzeby też są ważne. Nie jestem fanatyczką jesli chodzi o dzieci, po prostu psychicznie dojrzałam i mam prawo chcieć potomstwa. Przynajmniej problem bedzie mial z glowy, juz nie bedzie musial sie starac, bo nie bedzie mial dla kogo :). Faceci są beznadziejni. Jak mial 22 lata byl bardziej dojrzały niż teraz. Jesteście tu świadkami dziewczyny, przegonie go z mieszkania i spłacę go. Może pomyslicie że jestem jakąś jedzą, albo że siedze staremu na łbie i gadam o dzieciach - tak nie jest. Jestem normalna, ale nie bede się upokarzała i czekała kolejne lata aż facetowi się "zachce". Wiem, on ma prawo nie chciec, ale ja też mam prawo chciec. Najczystsza, ludzka "niezgodność interesów". Im więcej ma, tym więcej chce. Szkoda tylko, że jakoś nie przekłada sie to na jego zarobki (które nota bene są niższe od moich o 1,5tys - w tych czasach to bardzo duża różnica). Ostatnio powiedzial ze musi wymienic samochod na kombi, bo musi byc wiekszy dla rodziny. Mówię Wam, pstro we łbie. Ale oczywiście wśród ludzi najmądrzejszy i najrozsądniejszy. Co o tym myslicie? Tylko nie dokuczajcie mi :/

    o kiego grzyba roztrząsasz swoje problemy osobiste w tej kloace? Swojemu chłopu to powiedz, postaw mu ultimatum, albo poszantażuj. On widząc że nie żartujesz kopnie cię w tyłek i będziesz miała spokój.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 17-05-16, 10:09 cytuj
    gość, 16-05-16, 16:44 napisał(a):
    gość, 16-05-16, 16:14 napisał(a): Wiesz nie znam sytuacji ale zgadzam się z tobą ze nie sama miłością człowiek żyje a jeżeli uzgodniliście przed ślubem ze będziecie mieli dzieci to facet powinien to uszanować tak wgl to często widziany schemat facet nie chce dzieci potem po 40 rzuca zonę i zapładnia jakaś pierwsza lepsza 20... ;/
    dużo w tym prawdy, albo po rozwodzie znajduje drugą i od razu buum, ciąża i szczęśliwy tatusiek
    Ogolnie facetom po 40stce odbija,nie potrafia sie tak naprawde starzec,a mówią na laski. Ja sama widze po sobie mam 24lata i głównie 40stli sie za mna ogladaja,obrzydliwe to jest jak pomyślę sobie jal biedne sa te laski. W zwiazkach po 15scie lat, tez ogien umarł jakos one daja sobie z tym rade,a facet jak pies tylko wywachqc,jak czuje jakas slaba blaze co mu da od razu
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 17-05-16, 10:05 cytuj
    gość, 16-05-16, 22:30 napisał(a): Nie wiedzialam ze ona ma takie brzydkie lydki, jakies takie grube i niewymiarowe (nie mowie tego z nienawisci teraz bo ja jestem niby gruba a ona chuda, po prostu wyraxilam sw opinie.
    Dziewczyno nie oszmieszaj się i idz odrob lekcje Nauczcie się przygladac i pracować nad sobą, a nie wymyslac pier**ly w stylu grubych lydek. I co się stało jak nawet ma takie? To jej sprawa
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 17-05-16, 10:03 cytuj
    Faceci lubia takie 'jedzy' bo sa dla nich wyzwaniem, najgorzej kiedy jestes kobieta bez swojwgo zdania,posluszna i grzeczna. Bedzie zdradzać. Jedza tez musi miec swoje granice
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 17-05-16, 07:49 cytuj
    Wyglądają super i szczęśliwie
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 17-05-16, 00:10 cytuj
    Nie z nienawiści a z satysfakcjią to mówisz świnko
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 22:30 cytuj
    Nie wiedzialam ze ona ma takie brzydkie lydki, jakies takie grube i niewymiarowe (nie mowie tego z nienawisci teraz bo ja jestem niby gruba a ona chuda, po prostu wyraxilam sw opinie.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 17:08 cytuj
    pasują do siebie
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 17:02 cytuj
    gość, 16-05-16, 17:01 napisał(a):
    gość, 16-05-16, 16:32 napisał(a):
    Skoro to taki "gówniarz" to cos się go uczepiła? ;) poszukaj "dojrzałego" który się spuści i po kłopocie. A czy wiesz w jakim celu chcesz miec potomstwo?

    no wiesz, jak mieliśmy lekko ponad 20 lat to i on i ja byliśmy gówniarzami. Nie uczepiłam się go, po prosty myślałam, ze wszystko przyjdzie jakos tak naturalnie. Ponad 8 lat miał na "dojrzewanie". Wcześniej był bardziej dojrzały niż teraz. W jakim celu potomstwo? A to musi być jakiś "cel"? Po prostu, najzwyczajniej w świecie, jak zwykły, typowy, przeciętny człowiek chcę miec własne dziecko. Jeśli przyjdzie na Ciebie czas, to zrozumiesz. Kobiety chcą mieć dzieci ze swoimi mężami, chca założyc rodzinę, a nie wiecznie ją tylko udawać.

    i po kłopocie mówisz :). Cos w tym jest :p
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 17:01 cytuj
    gość, 16-05-16, 16:32 napisał(a):
    Skoro to taki "gówniarz" to cos się go uczepiła? ;) poszukaj "dojrzałego" który się spuści i po kłopocie. A czy wiesz w jakim celu chcesz miec potomstwo?

    no wiesz, jak mieliśmy lekko ponad 20 lat to i on i ja byliśmy gówniarzami. Nie uczepiłam się go, po prosty myślałam, ze wszystko przyjdzie jakos tak naturalnie. Ponad 8 lat miał na "dojrzewanie". Wcześniej był bardziej dojrzały niż teraz. W jakim celu potomstwo? A to musi być jakiś "cel"? Po prostu, najzwyczajniej w świecie, jak zwykły, typowy, przeciętny człowiek chcę miec własne dziecko. Jeśli przyjdzie na Ciebie czas, to zrozumiesz. Kobiety chcą mieć dzieci ze swoimi mężami, chca założyc rodzinę, a nie wiecznie ją tylko udawać.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 16:55 cytuj
    gość, 16-05-16, 16:33 napisał(a):
    gość, 16-05-16, 16:32 napisał(a):
    Skoro to taki "gówniarz" to cos się go uczepiła? ;) poszukaj "dojrzałego" który się spuści i po kłopocie. A czy wiesz w jakim celu chcesz miec potomstwo?

    lata mi lecą i rodzina sie dopomina wnuka,mnie nie zależy tak bardzo :/

    nie prawda, rodzina się nie dopomina. Wiedzą, że mieszkamy dość daleko od nich, toteż ze wszystkim musielibyśmy sobie sami dawać radę. Co do lat, lecą jak każdemu... Zegar mi nie tyka, mam chyba jeszcze jakąś rezerwę, ale też nie mam już 20 czy 25 lat, a zaraz wchodzę w 30. Dużo i nie dużo, kwestia wieku nie ma tu jeszcze znaczenia
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 16:44 cytuj
    gość, 16-05-16, 16:14 napisał(a):
    Wiesz nie znam sytuacji ale zgadzam się z tobą ze nie sama miłością człowiek żyje a jeżeli uzgodniliście przed ślubem ze będziecie mieli dzieci to facet powinien to uszanować tak wgl to często widziany schemat facet nie chce dzieci potem po 40 rzuca zonę i zapładnia jakaś pierwsza lepsza 20... ;/

    dużo w tym prawdy, albo po rozwodzie znajduje drugą i od razu buum, ciąża i szczęśliwy tatusiek
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 16:33 cytuj
    gość, 16-05-16, 16:32 napisał(a):
    Skoro to taki "gówniarz" to cos się go uczepiła? ;) poszukaj "dojrzałego" który się spuści i po kłopocie. A czy wiesz w jakim celu chcesz miec potomstwo?

    lata mi lecą i rodzina sie dopomina wnuka,mnie nie zależy tak bardzo :/
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 16:32 cytuj
    Skoro to taki "gówniarz" to cos się go uczepiła? ;) poszukaj "dojrzałego" który się spuści i po kłopocie. A czy wiesz w jakim celu chcesz miec potomstwo?
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 16:30 cytuj
    gość, 16-05-16, 15:58 napisał(a):
    u mnie też tak jest, jak pies z kotem i wszystko na złosc. Z tym, że nie mamy dzieci (ja bardzo chcę, juz od dawna, stary to dorobkiewicz, zależym mu na "komforcie życia jego przyszłej rodziny"). Takie pierdzielenie, gówniarz jest i tyle (choć nie wiekowo, ale wiadomo -faceci zawsze są do tyłu w rozwoju :p). Przed ślubem byliśmy 4 lata, teraz od ślubu mija drugie cztery. Ogólnie, jak tak dalej bedzie udawał zatroskanego tatuśka in spe (a w rzeczywistiści bedzie sie bał że trudno mu bedzie wyskoczyć na siłkę), to ja go pożegnam. Miłość, miłością, jak się okazuje i z tego chleba może nie byc. Mówie serio, mam swoje lata, i moje potrzeby też są ważne. Nie jestem fanatyczką jesli chodzi o dzieci, po prostu psychicznie dojrzałam i mam prawo chcieć potomstwa. Przynajmniej problem bedzie mial z glowy, juz nie bedzie musial sie starac, bo nie bedzie mial dla kogo :). Faceci są beznadziejni. Jak mial 22 lata byl bardziej dojrzały niż teraz. Jesteście tu świadkami dziewczyny, przegonie go z mieszkania i spłacę go. Może pomyslicie że jestem jakąś jedzą, albo że siedze staremu na łbie i gadam o dzieciach - tak nie jest. Jestem normalna, ale nie bede się upokarzała i czekała kolejne lata aż facetowi się "zachce". Wiem, on ma prawo nie chciec, ale ja też mam prawo chciec. Najczystsza, ludzka "niezgodność interesów". Im więcej ma, tym więcej chce. Szkoda tylko, że jakoś nie przekłada sie to na jego zarobki (które nota bene są niższe od moich o 1,5tys - w tych czasach to bardzo duża różnica). Ostatnio powiedzial ze musi wymienic samochod na kombi, bo musi byc wiekszy dla rodziny. Mówię Wam, pstro we łbie. Ale oczywiście wśród ludzi najmądrzejszy i najrozsądniejszy. Co o tym myslicie? Tylko nie dokuczajcie mi :/

    po co chcesz miec potomstwo z gowniarzem,poszukaj takiego dojrzalego jak ty a temu daj zyc
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 16:23 cytuj
    gość, 16-05-16, 15:58 napisał(a):
    u mnie też tak jest, jak pies z kotem i wszystko na złosc. Z tym, że nie mamy dzieci (ja bardzo chcę, juz od dawna, stary to dorobkiewicz, zależym mu na "komforcie życia jego przyszłej rodziny"). Takie pierdzielenie, gówniarz jest i tyle (choć nie wiekowo, ale wiadomo -faceci zawsze są do tyłu w rozwoju :p). Przed ślubem byliśmy 4 lata, teraz od ślubu mija drugie cztery. Ogólnie, jak tak dalej bedzie udawał zatroskanego tatuśka in spe (a w rzeczywistiści bedzie sie bał że trudno mu bedzie wyskoczyć na siłkę), to ja go pożegnam. Miłość, miłością, jak się okazuje i z tego chleba może nie byc. Mówie serio, mam swoje lata, i moje potrzeby też są ważne. Nie jestem fanatyczką jesli chodzi o dzieci, po prostu psychicznie dojrzałam i mam prawo chcieć potomstwa. Przynajmniej problem bedzie mial z glowy, juz nie bedzie musial sie starac, bo nie bedzie mial dla kogo :). Faceci są beznadziejni. Jak mial 22 lata byl bardziej dojrzały niż teraz. Jesteście tu świadkami dziewczyny, przegonie go z mieszkania i spłacę go. Może pomyslicie że jestem jakąś jedzą, albo że siedze staremu na łbie i gadam o dzieciach - tak nie jest. Jestem normalna, ale nie bede się upokarzała i czekała kolejne lata aż facetowi się "zachce". Wiem, on ma prawo nie chciec, ale ja też mam prawo chciec. Najczystsza, ludzka "niezgodność interesów". Im więcej ma, tym więcej chce. Szkoda tylko, że jakoś nie przekłada sie to na jego zarobki (które nota bene są niższe od moich o 1,5tys - w tych czasach to bardzo duża różnica). Ostatnio powiedzial ze musi wymienic samochod na kombi, bo musi byc wiekszy dla rodziny. Mówię Wam, pstro we łbie. Ale oczywiście wśród ludzi najmądrzejszy i najrozsądniejszy. Co o tym myslicie? Tylko nie dokuczajcie mi :/

    pomysl czy kochasz go na tyle ,zeby spedzic tylko z nim reszte zycia.kazde swieta ,weekendy tylko we dwoje.czy wolalabys pelen dom ,dzieci ,wnuki ,synowe ,tesciowie.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 16:17 cytuj
    Niby dużo napisałaś ale każdy ma inaczej w związku i trudno mi ocenić zachowanie Twojego faceta. Może on faktycznie chciałby się przygotować (również dać sobie trochę czasu). On na pewno boi się zmian po przyjściu na świat dziecka - bo wtedy naprawdę wszystko się zmienia. A rozmawiałaś z nim na ten temat? Czy szukasz rozwiązania sprawy na kozaku?
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 16:14 cytuj
    Wiesz nie znam sytuacji ale zgadzam się z tobą ze nie sama miłością człowiek żyje a jeżeli uzgodniliście przed ślubem ze będziecie mieli dzieci to facet powinien to uszanować tak wgl to często widziany schemat facet nie chce dzieci potem po 40 rzuca zonę i zapładnia jakaś pierwsza lepsza 20... ;/
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 15:58 cytuj
    u mnie też tak jest, jak pies z kotem i wszystko na złosc. Z tym, że nie mamy dzieci (ja bardzo chcę, juz od dawna, stary to dorobkiewicz, zależym mu na "komforcie życia jego przyszłej rodziny"). Takie pierdzielenie, gówniarz jest i tyle (choć nie wiekowo, ale wiadomo -faceci zawsze są do tyłu w rozwoju :p). Przed ślubem byliśmy 4 lata, teraz od ślubu mija drugie cztery. Ogólnie, jak tak dalej bedzie udawał zatroskanego tatuśka in spe (a w rzeczywistiści bedzie sie bał że trudno mu bedzie wyskoczyć na siłkę), to ja go pożegnam. Miłość, miłością, jak się okazuje i z tego chleba może nie byc. Mówie serio, mam swoje lata, i moje potrzeby też są ważne. Nie jestem fanatyczką jesli chodzi o dzieci, po prostu psychicznie dojrzałam i mam prawo chcieć potomstwa. Przynajmniej problem bedzie mial z glowy, juz nie bedzie musial sie starac, bo nie bedzie mial dla kogo :). Faceci są beznadziejni. Jak mial 22 lata byl bardziej dojrzały niż teraz. Jesteście tu świadkami dziewczyny, przegonie go z mieszkania i spłacę go. Może pomyslicie że jestem jakąś jedzą, albo że siedze staremu na łbie i gadam o dzieciach - tak nie jest. Jestem normalna, ale nie bede się upokarzała i czekała kolejne lata aż facetowi się "zachce". Wiem, on ma prawo nie chciec, ale ja też mam prawo chciec. Najczystsza, ludzka "niezgodność interesów". Im więcej ma, tym więcej chce. Szkoda tylko, że jakoś nie przekłada sie to na jego zarobki (które nota bene są niższe od moich o 1,5tys - w tych czasach to bardzo duża różnica). Ostatnio powiedzial ze musi wymienic samochod na kombi, bo musi byc wiekszy dla rodziny. Mówię Wam, pstro we łbie. Ale oczywiście wśród ludzi najmądrzejszy i najrozsądniejszy. Co o tym myslicie? Tylko nie dokuczajcie mi :/
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 16-05-16, 15:52 cytuj
    ludzie spotykaja sie po kilka lat,biora slub ,zaraz dziecko a po 2 latach rozwod.sa tez tacy co biora slub po roku i sa szczesliwwy nawet po 10 kolejnych latach bycia razem. zwiazek to obowiazki,kompromisy i walka nie tylko o wlasne szczescie.jesli jest z kim i o kogo to przetrwa taki zwiazek wszystko.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!