Beata Tadla: Nie mieliśmy łazienki ani kaloryferów

przejdź do komentarzy

Czy ktoś doceni jej opowieści o skromnym dzieciństwie?

beaya tadla beaya tadla/© KAPiF
Beata Tadla nie jest pierwszą celebrytką, która "wyrwała się z biedy" i również nie pierwszą, która o tym opowiada.

Prezenterka, która pokazuje się od niedawna w towarzystwie Jarosława Kreta, na łamach magazynu Grazia wspomina swoje trudne dzieciństwo:

- Nie mieliśmy w domu łazienki ani kaloryferów. Tata doprowadził gaz i wodę. Zimną. Może dlatego uciekałam w świat wyobraźni? Dużo czytałam, słuchałam bajek. Na podwórku było mnóstwo ciekawych miejsc, gdzie można był się schować, wyobrażać sobie inną rzeczywistość - mówi.

Dzisiaj twierdzi, że dzięki tym doświadczeniom ceni pracę.

- Jestem bardzo przywiązana do wartości pozytywistycznych. Przekonuję syna, że praca jest wartością - dodaje.

Czy ta ostatnia prawda nie powinna być oczywista?
 
 


Beata Tadla: Nie mieliśmy łazienki ani kaloryferów

Beata Tadla: Nie mieliśmy łazienki ani kaloryferów

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!