Ben Affleck dla chorego kolegi

przejdź do komentarzy

Słowa Bena naprawdę potrafią wzruszyć.

ben affleck ben affleck/© Photorazzi
Kiedyś posądzano go o hazard, nadużywanie alkoholu, korzystanie z usług prostytutek. Dziś Ben Affleck (zobacz tapety) to już dojrzały mężczyzna, o czym zaraz się przekonacie.

Muszę zacząć od tego, że bardzo mi miło pisać tym razem o kimś, kto nie wsławił się braniem narkotyków czy jazdą po pijanemu. Jest po prostu dobrym aktorem i człowiekiem.

W piątek Ben Affleck wygłosił przemowę w czasie uroczystości ukończenia szkoły jego niepełnosprawnego fana. Affleck zaprzyjaźnił się z 10-letnim wówczas Joe Kindreganem na lotnisku w Dulles w 1998 roku, podczas kręcenia filmu Podróż przedślubna.

Poruszający się na wózku Kindregan cierpi na niezwykle rzadką chorobę genetyczną zwaną zespołem ataksja-teleangiektazja. Affleck zawarł znajomość z chłopcem i od tego czasu zapraszał go na plan każdego filmu, w którym grał. Ponadto, Ben pomagał zbierać pieniądze na badania, mające na celu zdobyć więcej informacji o chorobie Joe.

Affleck przemówił na uroczystości zakończenia szkoły do wsłuchanych w jego słowa studentów i rodziców. Gdy skończył, tłum wstał i bił mu bez przerwy brawo. Żona aktora, Jennifer Garner, również była na widowni i płakała w trakcie mowy męża.

- Ożenił się z najśliczniejszą dziewczyną... ale najważniejsze jest to, że jest najlepszym przyjacielem, jakiego moglibyście kiedykolwiek mieć - przedstawił aktora chłopiec.

- Wszystko, czego nauczyłem się o życiu i o tym, co w nim ważne... Nauczyłem się tego od Joe - powiedział Affleck widowni.

Widoczna była także bliska przyjaźń aktora i chłopca. Ben ucałował go w czoło po wyjściu na scenę, a potem figlarnie pacnął go zwiniętym programem przemowy.

— O wiele bardziej podobało mu się na planie filmu Daredevil niż Gigli, ale był zbyt uprzejmy, by mi o tym powiedzieć - powiedział Affleck o Joe. (Przy filmie Daredevil Ben pracował z Jennifer Garner, a przy Gigli z Jennifer Lopez.)

Affleck, ubrany w tradycyjny strój absolwenta, siedział na podium obok Kindregana i pracowników szkoły. Podawał rękę każdemu studentowi, który otrzymywał dyplom, a nawet nie sprzeciwiał się życzeniom tym, którzy chcieli go uściskać.

Zobaczcie zdjęcia z tego wydarzenia:

Buziaczek
Rączka też
Mowa
Łzy wzruszenia

Nie mówcie więc, że cały show-biznes to narkotyki i łgarstwo. Już w to nie uwierzę.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!