Beyonce: Plotki o surogatce były czystym wariactwem

przejdź do komentarzy

"Skąd oni to wzięli?"

beyonce beyonce/Newscom/StarStock
Beyonce nigdy do tej pory nie wypowiadała się na temat rzekomej surogatki, która miała urodzić jej dziecko. Tymczasem cała jej ciąża upłynęła na podejrzeniach, że to nie ona nosi swoje dziecko, a wynajęta kobieta - dowodem miał być dziwnie "rosnący" brzuch, który pojawiał się i znikał oraz wyglądał nieco nienaturalnie. I choć do sieci trafiły zdjęcia ciężarnej piosenkarki w bikini, ludzie nadal nie wierzyli.

Gwiazda po raz pierwszy postanowiła złamać milczenie na ten temat.

Mówiąc o surogatce zaprzeczyła, dodając:

- To było wariactwo. Nie było krzywdzące, tylko szalone - mówi Beyonce. - Myślałam sobie: "Jak oni na to wpadli?"


Piosenkarka przyznała, że z powodu plotek najbardziej cierpiała jej matka.

- Pomyślałam, że to bardzo nie w porządku i bardzo okrutne, że ktoś mógłby pomyśleć, że można być tak diabolicznym i utrzymywać taką szaradę przez dziewięć miesięcy. Jako matka bolało mnie wysłuchiwanie tych szalonych plotek. Ludzie nawet pytali, to było niedorzeczne! - mówi Tina Knowles.

Odnosząc się do wywiadu udzielonego australijskiej telewizji, kiedy to ludzie zaczęli podejrzewać, że Beyonce nosi sztuczny brzuch, matka gwiazdy powiedziała:

- To tkanina się złożyła - czy tak się nie dzieje z materiałem. Boże, jaka głupota!

Czy to raz na zawsze zakończy temat podejrzeń odnośnie ciąży piosenkarki? Ludzie z czasem zapomną i znajdą sobie nowy temat do plotek - w końcu niebawem rodzi Jessica Simpson.

Beyonce i Jay-Z na meczu koszykówki (FOTO)

Beyonce i Jay-Z na meczu koszykówki (FOTO)

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!