Bobrowski na popularność nie narzeka

przejdź do komentarzy

"Ociekający wodą facet w samych gaciach w roli gwiazdora!"

szymon bobrowski szymon bobrowski/ © KAPiF
Popularny, ale i normalny.

- Pamiętam, że kiedyś na basenie w Koninie podeszła do mnie pani z kartką, długopisem i poprosiła o autograf. Nie wiem, jakim cudem mnie rozpoznała, bo byłem w okularkach - opowiada miesięcznikowi Twój Styl Szymon Bobrowski. - To był koszmar. Ociekający wodą facet w samych gaciach w roli gwiazdora! Ale ostatnio mam z tym spokój.

Aktor w Koninie wciąż bywa, bo to jego rodzinne miasto.

- Tylko na basen przestałem chodzić - dorzuca pół żartem.

Gwiazdor chyba jako jeden z nielicznych nie skarży się na nadmiar popularności.

- Na ulicy nigdy czegoś takiego nie słyszałem. Jeśli już, najczęściej przebiega to tak: "Ty, to on. – Nieee, to nie on. – No on, on. Przysięgam ci, że to on. – No co ty, taki gruby?". Bo prywatnie nie jestem taki szlachetny jak przed kamerą. A jak już czasem ktoś do mnie podchodzi i pyta: "To pan? Ten aktor, Bobrowski". Zazwyczaj mówię: "Nie, nie. Ale często mnie z nim mylą, chyba jestem podobny". I zamykam temat. Zazwyczaj skutecznie. Popularność nie daje mi w kość - mówi.

Chcieć znaczy móc - jak widać można żyć normalnie pomimo popularności.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!