Brodzik wygrała z Faktem

przejdź do komentarzy

Dostanie 100 tys. złotych.

joanna brodzik joanna brodzik/© KAPiF / K340945F
Jak podaje Gazeta.pl, Joanna Brodzik ma otrzymać od Axel Springer (wydawcy Faktu) 100 tys. zł zadośćuczynienia za artykuł sugerujący, jakoby była w ciąży. Dodatkowo wydawca musi przeprosić ją na łamach Faktu i miesięcznika Film.

Sprawa wydawać się może odległa - wiadomość o ciąży ukazała się w październiku 2004 roku, ale aktorka twierdzi, że jej konsekwencje były daleko idące.

Zaznaczyła, że publikacja materiału naruszyła jej prywatność i wpłynęła "negatywnie na jej życie", a sugestie o ciąży działały "paraliżująco" na potencjalnych pracodawców, gdyż "wielu producentów" zrezygnowało z zatrudnienia jej po ukazaniu się tekstu - czytamy.

Sąd przyznał, że plotki te faktycznie mogły negatywnie odbić się na karierze zawodowej Joanny.

Pełnomocnik Axel Springer Artur Wdowczyk zapowiedział już odwołanie od wyroku.

- Na pewno wniesiemy apelację, nie zgadzamy się z tym wyrokiem. Ten artykuł opisywał tylko i wyłącznie plotki, czyli spekulował. Nie były to informacje. Bardzo dziwnym jest, że nie można spekulować. Sąd Najwyższy wielokrotnie mówił, iż tego typu wiadomości są dopuszczalne - powiedział Wdowczyk w rozmowie z Gazetą. - Obawiam się, że jeżeli nie można spekulować na temat gwiazd, to za moment dziennikarze nie będą mogli spekulować na temat polityków - dodał.

To nie jedyna sprawa aktorki. W toku jest już druga, w której Brodzik domaga się 150 tys. zł. zadośćuczynienia, tym razem za obraźliwy jej zdaniem artykuł Faktu.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!