Cassie wini GMail za wyciek nagich zdjęć

przejdź do komentarzy

Następnym razem niech zwali na aparat fotograficzny.

cassie cassie/Twitter
Cassie wydawała się całkowicie opanowana, kiedy do internetu wyciekły jej nagie zdjęcia:

- Nie zachowujcie się, jakbyście nigdy nie widzieli cycka! - pisała wówczas na swoim blogu.

Teraz piosenkarka tłumaczy się z fotek i wini Gmail. Twierdzi, że zdjęcia zostały skradzione z jej konta pocztowego.

- To było rok temu. Zrobiłam te zdjęcia i wysłałam je. Nawet ich już nie mam, więc to było najdziwniejsze w tym wszystkim. Około jedenastej w nocy dostałam telefon odnośnie tego, co się stało i aż mnie ścisnęło za żołądek - opowiada.

- To był stary email z zeszłego roku. Właściwie to był GMail, a czasami GMail jest najgorszy - mówi.

Cassie przyznała, że zdjęcia były przeznaczone dla jej ówczesnego chłopaka.

- Dużo ludzi tak robi - tłumaczy się. - Ja też je komuś wysłałam. Teraz oczywiście nauczyłam się, aby nie robić tego przez maila.

Tutaj zobaczycie, o jakich zdjęciach mowa.

 




Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!