Christina Ricci: Lubię, gdy mój biust jest zgnieciony

przejdź do komentarzy

Duże piersi to dla niej spory problem.

christina ricci christina ricci/© Fame/Flynet
Od dawna plotkowano o tym, że Christina Ricci zmniejszyła biust. I faktycznie, gdy do sieci wyciekło zdjęcie gwiazdy topless (po tym, jak zafundowała sobie tatuaż na dekolcie) wiadomo było, że to prawda - na piersiach pozostały charakterystyczne blizny.

Aktorka nadal jednak dąży do tego, by biust wyglądał na jak najmniejszy. Dziwne?

Ricci zdradziła, że zazwyczaj nie nosi biustonoszy, przynajmniej nie tych pięknych, koronkowych. Zamiast tego woli… ciasne, sportowe staniki!

Christina jest niziutka i drobna, a jej naturalny biust był nieproporcjonalnie duży (choć panom to nie przeszkadzało). Nawet teraz, po operacji, najczęściej rezygnuje z wydekoltowanych sukienek, bo nie pozwala na to noszona przez nią bielizna.

- Nie noszę prawdziwych biustonoszy - wyznała. - Mam staniki sportowe. Nienawidzę tych tradycyjnych. Nie lubię tego, jak wyglądam z moimi normalnymi piersiami. Lubię, gdy są przygniecione.
 


Christina Ricci: Lubię, gdy mój biust jest zgnieciony
Christina Ricci topless - to zdjęcie zrobiono tuż po wykonaniu tatuażu na jej prawej piersi.

Christina Ricci: Lubię, gdy mój biust jest zgnieciony

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!