Cichy wielbiciel Gosi Andrzejewicz

przejdź do komentarzy

Ponad sto róż czekało w pokoju.

gosia andrzejewicz gosia andrzejewicz/© KAPiF/K320566F
Wciąż jest samotna, ale być może wkrótce się to zmieni. Gosia Andrzejewicz ma bowiem cichego wielbiciela, który - przyznać trzeba - ma gest. Kiedy po koncercie w Lesznie piosenkarka wróciła do pokoju hotelowego, wewnątrz przywitał ją kosz pełen czerwonych róż. A na kwiatach karteczka z enigmatycznym podpisem "cichy wielbiciel".

- Kiedy zmęczona po koncercie zobaczyłam tyle róż zrobiło mi się naprawdę bardzo miło - powiedziała Faktowi artystka. - To niesamowite, że są jeszcze tacy romantyczni mężczyźni. Bardzo chciałabym poznać tego człowieka.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!