Co Szczęsny powiedział Tytoniowi, gdy ten stawał w bramce?

przejdź do komentarzy

I dlaczego bramkarz pocałował piłkę?

wojciech szczęsny wojciech szczęsny/© KAPiF
Po wczorajszym meczu z Grecją Przemek Tytoń został (przynajmniej na chwilę) naszym nowym bohaterem.

Bramkarz zastąpił Wojciecha Szczęsnego, który musiał po czerwonej kartce opuścić boisko.

Obok ławki Szczęsny rzucił do swego kolegi kilka słów. Co powiedział?

- Szczerze mówiąc, nie pamiętam. Podchodzę do tego tak, że był to miły gest z jego strony. Nieważne, kto gra. Dla każdego liczy się tylko drużyna - mówi w rozmowie z onet.pl Tytoń.

Szczęsny zaś żartuje w wywiadzie dla wp.pl:

- Powiedziałem mu, w który róg ma się rzucać - odpowiada z uśmiechem. A po chwili dodaje: - Tak naprawdę życzyłem mu tylko powodzenia. To wszystko.

Zanim obronił rzut karny, Tytoń wziął piłkę do rąk i ją pocałował. Czy chciał ją "zaczarować"?

- Zrobiłem to tylko dlatego, żeby poczuć piłkę w rękawicach. Na stadionie jest bardzo sucho. Innego celu nie miałem - tłumaczy bramkarz.

A co myśli o tym, że stał się nagle bohaterem?

- Szczerze powiem, nie zależy mi na tym. Bardziej bym się cieszył, gdybyśmy wygrali ten mecz. Ale cóż, było 1:1, jest jak jest.

Rozmowę z Wojciechem Szczęsnym przeczytacie na portalu wp.pl, a wywiad z Przemkiem Tytoniem na stronie onet.pl.


Co Szczęsny powiedział Tytoniowi, gdy ten stawał w bramce?

Co Szczęsny powiedział Tytoniowi, gdy ten stawał w bramce?

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!