Czesław Mozil o Opolu: Brakuje szacunku dla artystów

przejdź do komentarzy

Czesław dołączył do chóru krytykujących największy festiwal polskiej piosenki.

czesław śpiewa czesław śpiewa/© KAPIF
Jubileuszowy, bo 50. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu zebrał całą masę negatywnych opinii. Głos w sprawie postanowił zabrać także jeden z występujących muzyków – Czesław Mozil.

Opole, pogadamy? Ja chciałbym pogadać, zależy mi. Dlaczego POLSAT lub ktoś inny ciebie nie robi? Opole, staraj się, wiem że każdy czeka na twoje ruchy. Opole, jak tu żyć – pytał Czesław na Facebooku.

Jak wyglądało Opole od środka z jego punktu widzenia?

- Telewizja Polska wciąż chyba jest przekonana, że jest jedyną stacją telewizyjną w tym kraju. Nie potrafię ogarnąć, jak program telewizyjny, który leci na żywo, może mieć godzinne opóźnienie. Efekt był taki, że w pewnym momencie za sceną zrobił się po prostu bar, ludzie zaczęli pić, wszystko zaczęło się sypać – powiedział Mozil w rozmowie z serwisem Gazeta.pl.

Zarzuty dotyczą nie tylko samej organizacji imprezy, lecz również podejścia do występujących na scenie artystów.

- I wyobraź sobie, że gram próbę i nagle dowiaduję się, że nie możemy zaśpiewać piosenki po angielsku, bo polski widz - jak usłyszeliśmy - na pewno jej nie zrozumie. Brakuje szacunku dla artystów. W umowie mieliśmy zapisane, że będziemy grać osiem minut, ostatecznie dostaliśmy tylko pięć. Poza tym na stronie Opola zapowiadani jesteśmy jako "Czesław Mozil - Projekt duński". Przecież od początku ten zespół nazywa się Czesław Śpiewa – mówił Czesław.

A Wam jak podobało się Opole?


Czesław Mozil o Opolu: Brakuje szacunku dla artystów

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!