Czy Anna Mucha chciała sprowokować Joannę Krupę?

przejdź do komentarzy

W końcu tania sensacja to jej specjalność.

anna mucha anna mucha/ © KAPiF
Anna Mucha potrafi produkować małe, "tanie" prowokacje. Dosłownie produkować - a to przed sesją w Playboyu opowiadała o tym, jak to zaniechała depilacji miejsc intymnych, a to regularnie występuje w kusych kreacjach, a to przywdzieje futro.

Niech się dzieje, co chce, byle się działo.
I niech mówią, co chcą, byle mówili.

Jej znajome są jak widać podobnego zdania. Jedna z nich w rozmowie z Życiem na gorąco wyznała, że Mucha tylko czekała, by swoim zwierzęcym okryciem sprowokować Joannę Krupę, zażartą obrończynię praw zwierząt.

- To trochę wyglądało tak, jakby ona czekała na Joasię. Zapewne dobrze zdawała sobie sprawę, że wywoła tym burzę. I chyba o to jej chodziło. Dla Anki to idealny moment na promocję - mówi jej koleżanka. - W TVN właśnie możemy oglądać nowy serial z nią w roli głównej. Teraz ten film. Trochę rozgłosu nigdy nie zaszkodzi. Przecież o to chodzi w tym biznesie, żeby było głośno. Nieważne co się mówi. Ważne, żeby się mówiło.


No właśnie, bo komu bardziej potrzebny jest rozgłos - Musze czy Krupie? Odpowiedzcie sobie sami.
 








Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!