Czy Doda to powód do wstydu?

przejdź do komentarzy

Rinke się nie przyznaje do romansu.

doda doda/ © KAPiF
Czy pamiętacie, jak kończąc newsa dotyczącego rzekomego romansu Dody i Rinke Rooyensa zadaliśmy pytanie, czy aby cała afera nie jest przedstawieniem?

Super Express pisze dziś, że uczucie nie dość, że nie zdążyło jeszcze rozwinąć skrzydeł, to już wygasło... a tak naprawdę, to nigdy go nie było....

Gazeta twierdzi, że Doda sama podsycała plotki na temat romansu, sypiąc wyznaniami dotyczącymi nowego amanta, który w rozmowie z SE powiedział z kolei:

- Nie jestem w związku z Dodą. Szanujemy się i lubimy, ale każde z nas ma swoje życie prywatne - mówi Rinke. - Spotykałem się i spotykam z bardzo różnymi ludźmi. Przyjaźnię się z nimi, ale zawodowo mam swoje cele i realizuję je, nie oglądając się na układy towarzyskie.

Spotykają się, owszem, ale ponoć tylko po to, by dyskutować nad kolejną edycją programu Gwiazdy tańczą na lodzie, gdzie - jak wiadomo - Doda jest jurorką.

O co w tym wszystkim chodzi? Nie wiadomo. I czy naprawdę romans istnieje? Tego też nie wiemy - w końcu możliwe, że sami zainteresowani bawią się z czytelnikami w ciuciubabkę.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!