Damięcki nie ma problemów z dotykaniem Szabatin

przejdź do komentarzy

"Ten etap przeszliśmy bezboleśnie."

mateusz damięcki mateusz damięcki/© KAPiF
Bał się udziału w Tańcu z gwiazdami. Nie wierzył też, że nauczy się tańczyć.

A dzisiaj wychwala możliwość zdobycia dodatkowych, cennych umiejętności.

Mateusz Damięcki pomimo początkowych obaw pełen jest dzisiaj zachwytu nad udziałem w show.

- Zacząłem się regularnie odżywiać, co kiedyś przychodziło mi z trudem - mówi Życiu na gorąco. - Doszedłem do wniosku, że jeżeli nie będę jadł, to umrę, bo jeden trening kosztuje mnie aż 1500 kalorii.

Ćwiczy z przyjemnością, jednak duża w tym zasługa Ewy Szabatin.

- Uczestnicy czasami opowiadają o swoich wstydach męsko-damskich, o problemach z dotykiem, z bliskością w tańcu. My ten etap przeszliśmy bezboleśnie. Nie wstydzę się próbować i nie wstydzę się dotykać Ewy - przekonuje.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!