Dita Von Teese cała w czerni

przejdź do komentarzy

Czyli Czarna Księżna i jej świta.

dita von teese dita von teese/ © PR Photos
Dita Von Teese potrafi zniewalać zarówno w bieli, jak i czerni. Mnóstwo tiulu i ogromna kokarda mogłyby wyglądać nieciekawie, ale nie na niej.

Nie tylko to kwestia wyrobionego wizerunku, ale i stawiania na efektowność noszonych kreacji. Po pokazie w Crazy Horse gwiazda wystąpiła w otoczeniu dwóch tancerek, które towarzyszyły jej podczas występu. Zdradziła również czemu tak bardzo kocha to, co robi.

- Ja po prostu chcę przywrócić oryginalną formę burleski. Niestety, wygląda na to, że w Ameryce zapomniano czym naprawdę jest burleska. W przeciwieństwie do Francji, gdzie nadal pamięta się takie nazwiska jak Mistinguett i Josephine Baker. W Ameryce ludzie powoli przypominają sobie, że striptiz to nie zwykłe zrzucanie ciuszków, ale forma przedstawienia. Lubię przyjeżdżać do Paryża, bo tu jestem doceniana i czuję prawdziwą atmosferę swojego zawodu - powiedziała Dita.

A oto Dita i jej świta.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!