Divalicious Beyonce

przejdź do komentarzy

Wymagania divy.

beyonce beyonce/© PRN / PR Photos
Amerykańskie media donoszą, że Beyonce Knowles podczas koncertu w San Diego uraczyła organizatorów iście królewskimi wymaganiami.

Po pierwsze, "zwykli" pracownicy, tacy jak panowie-panie-przynieś-odnieś nie mogli na nią patrzeć. Nie mogli nawet do niej mówić, ani nawet zbliżać się do wielmożnej Bee.

Po drugie, pokój musiał być wyściełany białym materiałem.

- To było niedorzeczne - wspomina jeden z członków ekipy. - Poczułem się jak śmieć. Wszyscy pracownicy dostali polecenie, że jeżeli słyszą, że Beyonce się zbliża, mają znaleźć jakieś pomieszczenie i natychmiast się w nim schować. Tak, aby zejść jej z oczu. Jak żyję nie widziałem czegoś takiego.

Podczas gdy świta piosenkarki zajadała się homarami, innym musiały wystarczyć bardzo przyziemne przekąski.

- Im dawali owoce morza, a my dostaliśmy kanapkę Subway, jabłko i butelkę wody. To był nasz obiad! - narzeka dalej informator. - [Beyonce] przywiozła ze sobą dwa psy. Każdy z nich jadł lepiej od nas. A kiedy zrobiły kupę, my musieliśmy to wszystko sprzątać.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!