Dlaczego Diddy nie cierpi Naomi Campbell

przejdź do komentarzy

Bogowie na Olimpie są tacy, jak śmiertelnicy.

sean combs sean combs/© David Gabber / Photorazzi
Oj działo się, działo podczas afterparty na rozdaniu nagród Grammy! Atrakcją wieczoru okazał się Sean "Diddy" Combs, którego tak rozwścieczyła sama obecność Naomi Campbell, że obsypał ją gradem wyzwisk.

- Zaczął wrzeszczeć kiedy tylko ją zobaczył - powiedział jeden z uczestników przyjęcia. - Nikt nie mógł w to uwierzyć. Wykrzykiwał przeróżne wyzwiska pod jej adresem. Dostało się nawet Terrencowi Howardowi, który z nią przyszedł. Naomi była całkowicie obojętna - dodaje obserwator.

Powody tej silnej antypatii są wyjątkowo przyziemne. Ponoć żona Puffa, Kim Porter, niecierpi Naomi. W dodatku modelka odmówiła Diddiemu, kiedy ten poprosił, aby została twarzą kampanii reklamowej jego damskiej linii ubrań. Naomi odmówiła, bo artysta prosił o przysługę - w grę nie wchodziłoby żadne wynagrodzenie dla niej.

Wracając jeszcze do Kim - musiała poważnie "zrobić głowę" mężowi. Wiadomo bowiem, że złośliwa z niej istota. Kiedy nie przepada za jakąś gwiazdą, wcale się z tym nie kryje. Ostatnio pokazała, co myśli o Jennifer Lopez:

- Jennifer... jak? Chodzi wam o tę małą dziewczynę Portorykańczyka? - spytała z jadem z głosie, kiedy jakiś dziennikarz chciał porozmawiać na temat Marca Anthony'ego i J-Lo.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!