Doda ma pecha

przejdź do komentarzy

Jej białe porsche wylądowało na lawecie.

doda doda/© KAPiF
Doda dużo ostatnio przeszła. Najpierw cierpienie fizyczne, w związku z tajemniczą kontuzją leczoną w hotelu w Odolanach czy też w hotelu w Kaliszu, czy może w szpitalu. Potem cierpienia moralne, jakich musiała doznać, gdy dowiedziała się, że Radzio za bardzo dokazuje.

Do trzech razy sztuka. W środowy wieczór posłuszeństwa odmówiło jej jeszcze ulubione białe porsche. Kilkadziesiąt metrów przed domem gwiazda złapała gumę – pisze Fakt.

Na szczęście znów wszystko dobrze się skończyło. Auto odwieziono na lawecie (to automat, więc nie dało się holować – tłumaczy Maja Sablewska, menedżerka Dody). Cackiem Doroty zajęli się fachowcy i właścicielka może znów wozić się po mieście luksusowo.

A teraz pytanie - jaką sensację znajdziemy w kolejnym odcinku przygód Dody? Może dowiemy się, że gwiazda przedkłada mleko odtłuszczone nad pełnotłuste? Albo przeczytamy, w którą stronę kręci kółka podczas mycia zębów?

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!