Helen Mirren: Nie cierpię swojego tatuażu

przejdź do komentarzy

"Byłam bardzo, bardzo pijana, kiedy go sobie zrobiłam."

helen mirren helen mirren/ © PR Photos
Helen Mirren ma tatuaż, ale - w przeciwieństwie do większości gwiazd - otwarcie mówi, że go nie cierpi i żałuje, że w ogóle zdecydowała się na taką wątpliwą ozdobę.

- Byłam bardzo, bardzo pijana. To było dawno temu, kiedy tatuaże mieli tylko marynarze i więźniowie - przyznaje aktorka pół-żartem. - Wtedy zdecydowałam się na tatuaż, bo była to dla mnie najbardziej szokująca rzecz, na jaką mogłam się zdobyć.

- Teraz napawa mnie wielki obrzydzeniem, bo tatuaże są takie popularne... - dodaje.

No właśnie - wyobrażacie sobie 60-letnią Rihannę pokrytą obrazkami?
 







Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!