Historia miłości Blake Lively i Ryana Reynoldsa

przejdź do komentarzy

Jak się w sobie zakochali?

blake lively blake lively/© Starstoc.newscom
Blake Lively (28 l.) i Ryan Reynolds (39 l.) są jedną z piękniejszych par w Hollywood. Ich miłość nie jest na sprzedaż. Ich zdjęcia ze ślubu czy fotografia ich córeczki, James, nigdy nie ujrzały światła dziennego. Małżonkowie próbują strzec swojej prywatności.

Zobacz: Kupicie TO! Naga Blake Lively na okładce znanego magazynu!

Zasady nagiął delikatnie Ryan zdradzając w wywiadzie historię miłości do Blake.

Byliśmy kumplami przez dłuższą chwilę, co uważam, za najlepsze podstawy związku - zaczynać jako przyjaciele - mówi aktor.


To, co stało się dalej, przypomina historię z filmu romantycznego.

Blake i Ryan wpadli na super pomysł, wyjścia na podwójną randkę. Ryan zabrał towarzyszkę, Blake towarzysza i... podczas całego wyjścia iskrzyło jedynie na linii Lively-Reyndols. Dwa lata później wzięli ślub.

Zobacz: BLAKE LIVELY JAK KOPCIUSZEK TRZECIEGO DNIA W CANNES

Historia jak z bajki?


Historia miłości Blake Lively i Ryana Reynoldsa

Historia miłości Blake Lively i Ryana Reynoldsa

Historia miłości Blake Lively i Ryana Reynoldsa

Historia miłości Blake Lively i Ryana Reynoldsa

Historia miłości Blake Lively i Ryana Reynoldsa

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Wasze komentarze (40): sortuj
  • avatar kozaczek
    gość 30-05-16, 22:50 cytuj
    gość, 26-05-16, 13:29 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:07 napisał(a): Nie ma czegoś takiego ze ludzie się tylko kumplują a potem się cudownie w sobie zakoch*ją. Najczęściej jest tak, że jedno jest od początku zakochane i czeka bo ma nadzieję a drugie nie i dopiero po jakimś czasie się zakoch*je.
    Moi znajomi przez 10 lat się przyjaźnili, zanim chłopak coś do niej poczuł. Ona tego nie odwzajemniała, dopiero wspólny wyjazd sprawił, że postanowiła dać mu szansę. Za kilka miesięcy biorą ślub :) więc tak, można być przez długi czas przyjaciółmi i nic do siebie nie czuć.
    Nie wierzę że to miłość, to jakiś interes czy coś, zakoch*jemy się w kimś od razu a nie po 10 latach
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 27-05-16, 10:29 cytuj
    Jest piękna
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 23:53 cytuj
    gość, 26-05-16, 22:37 napisał(a): chcialabym wierzyć w te wasze historie że można kogoś pokochać po latach znajomości, może mój przyjaciel też się w końcu we mnie zakocha :(
    Trzymam kciuki:)
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 22:37 cytuj
    chcialabym wierzyć w te wasze historie że można kogoś pokochać po latach znajomości, może mój przyjaciel też się w końcu we mnie zakocha :(
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 22:34 cytuj
    gość, 26-05-16, 21:56 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 19:53 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 14:20 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 13:29 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:07 napisał(a):
    Nie ma czegoś takiego ze ludzie się tylko kumplują a potem się cudownie w sobie zakoch*ją. Najczęściej jest tak, że jedno jest od początku zakochane i czeka bo ma nadzieję a drugie nie i dopiero po jakimś czasie się zakoch*je.

    Moi znajomi przez 10 lat się przyjaźnili, zanim chłopak coś do niej poczuł. Ona tego nie odwzajemniała, dopiero wspólny wyjazd sprawił, że postanowiła dać mu szansę. Za kilka miesięcy biorą ślub :) więc tak, można być przez długi czas przyjaciółmi i nic do siebie nie czuć.

    Nie wierzę że to miłość, to jakiś interes czy coś, zakoch*jemy się w kimś od razu a nie po 10 latach

    Mi sie wydaje ze to taki slub a bo fajnie nam sie gada, dobrze sie znamy, dobrze nam razem. Ale na iskre czy namietnosc to raczej miejsce sie tam nie znajdzie.

    Oni są ze sobą już 4 lata, więc to nie tak, że od razu postanowili się pobrać... ona się na początku bardzo obawiała, czy taka namiętność będzie możliwa (on był zakochany jak jakiś nastolatek, cały czas o niej pierdzielił jak pokręcony - jaka to ona cudowna, że tylko z nią będzie szczęśliwy blablabla), ale po krótkim czasie byli już totalnie nierozłączni, dwa dni bez siebie i usychanie z tęsknoty, właściwie cały świat przestał dla nich istnieć. Naprawdę są mega szczęśliwi i myślę, że namiętności i ognia to może im zazdrościć wiele par po kilkumiesięcznej znajomości. Czasami się z nimi widuję (zawsze razem, bo praktycznie nie przyjdzie im do głowy, że mogą gdzieś iść osobno - co moim skromnym zdaniem jest już trochę chore) i po prostu widzę, że oni nie są sobą ani trochę znudzeni.


    dziwne to
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 22:14 cytuj
    gość, 26-05-16, 14:01 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 12:54 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 10:04 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:52 napisał(a): Nie ma dla mnie związku w hoolywood, który sie nie rozpadnie. Wszystkie to kwestia czasu. Choć pewne, tak jak ten, maja trochę lepsze podstawy, wiec rozpadną sie pozniej. Nikomu nie życzę rozwodu, ale statystyki sa bezlitosne. Artystyczna dusza, ambicje - spełnione i niespełnione, gro adoratorów, ciagle plotki i spekulacje - tego nie wytrzyma nikt.
    Meryl Streep z mezem jest prawie 40 lat, Tom Hanks z Rita prawie 30, Goldie Hawn z Kurten Russellem ponad 30
    Christopher Lee i Gitte Lee - 54 lata. Eli Wallach i Anne Jackson - 66 lat.
    Czyli na palcach policzyć
    Wśród szarych ludzi też są rozwody i to multum. Tu ludzie i tu ludzie.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 21:56 cytuj
    gość, 26-05-16, 19:53 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 14:20 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 13:29 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:07 napisał(a):
    Nie ma czegoś takiego ze ludzie się tylko kumplują a potem się cudownie w sobie zakoch*ją. Najczęściej jest tak, że jedno jest od początku zakochane i czeka bo ma nadzieję a drugie nie i dopiero po jakimś czasie się zakoch*je.

    Moi znajomi przez 10 lat się przyjaźnili, zanim chłopak coś do niej poczuł. Ona tego nie odwzajemniała, dopiero wspólny wyjazd sprawił, że postanowiła dać mu szansę. Za kilka miesięcy biorą ślub :) więc tak, można być przez długi czas przyjaciółmi i nic do siebie nie czuć.

    Nie wierzę że to miłość, to jakiś interes czy coś, zakoch*jemy się w kimś od razu a nie po 10 latach

    Mi sie wydaje ze to taki slub a bo fajnie nam sie gada, dobrze sie znamy, dobrze nam razem. Ale na iskre czy namietnosc to raczej miejsce sie tam nie znajdzie.

    Oni są ze sobą już 4 lata, więc to nie tak, że od razu postanowili się pobrać... ona się na początku bardzo obawiała, czy taka namiętność będzie możliwa (on był zakochany jak jakiś nastolatek, cały czas o niej pierdzielił jak pokręcony - jaka to ona cudowna, że tylko z nią będzie szczęśliwy blablabla), ale po krótkim czasie byli już totalnie nierozłączni, dwa dni bez siebie i usychanie z tęsknoty, właściwie cały świat przestał dla nich istnieć. Naprawdę są mega szczęśliwi i myślę, że namiętności i ognia to może im zazdrościć wiele par po kilkumiesięcznej znajomości. Czasami się z nimi widuję (zawsze razem, bo praktycznie nie przyjdzie im do głowy, że mogą gdzieś iść osobno - co moim skromnym zdaniem jest już trochę chore) i po prostu widzę, że oni nie są sobą ani trochę znudzeni.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 19:53 cytuj
    gość, 26-05-16, 14:20 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 13:29 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:07 napisał(a): Nie ma czegoś takiego ze ludzie się tylko kumplują a potem się cudownie w sobie zakoch*ją. Najczęściej jest tak, że jedno jest od początku zakochane i czeka bo ma nadzieję a drugie nie i dopiero po jakimś czasie się zakoch*je.
    Moi znajomi przez 10 lat się przyjaźnili, zanim chłopak coś do niej poczuł. Ona tego nie odwzajemniała, dopiero wspólny wyjazd sprawił, że postanowiła dać mu szansę. Za kilka miesięcy biorą ślub :) więc tak, można być przez długi czas przyjaciółmi i nic do siebie nie czuć.
    Nie wierzę że to miłość, to jakiś interes czy coś, zakoch*jemy się w kimś od razu a nie po 10 latach
    Mi sie wydaje ze to taki slub a bo fajnie nam sie gada, dobrze sie znamy, dobrze nam razem. Ale na iskre czy namietnosc to raczej miejsce sie tam nie znajdzie.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 19:51 cytuj
    gość, 26-05-16, 14:03 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:26 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 08:48 napisał(a): Na CNN mowili, ze Amber Heard rozwodzi sie z Johnnym Deppem... Ale kozak jeszcze nie zdazyl przeczytac porannych wiadomosci na innych portalach i skopiowac artykulow.
    Na Pudlu juz jest😬
    Bo normalnie do kozaczka dzwoni sam depp. Weźcie sie ogarnijcie, skad maja brać te plotki?
    A do CNN albo na Pudla Depp zadzwonil? A jednak skads te plotki wzieli.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 19:50 cytuj
    Ja tez srednio to rozumiem (dyskusja ponizej). Ja albo sie zakoch*je od razu, albo po krotkim czasie. Zdarzalo mi sie, ze nagle ktos kogo znalam dlugo nagle mnie zauroczyl, ale zawsze na krotko. Osobiscie wierze w ponizsza sytuacje ale nie do konca ja sobie umiem wyobrazic/zrozumiec bo sama tak nigdy nie mialam.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 19:22 cytuj
    gość, 26-05-16, 18:15 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 14:25 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 14:20 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 13:29 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:07 napisał(a):
    Nie ma czegoś takiego ze ludzie się tylko kumplują a potem się cudownie w sobie zakoch*ją. Najczęściej jest tak, że jedno jest od początku zakochane i czeka bo ma nadzieję a drugie nie i dopiero po jakimś czasie się zakoch*je.

    Moi znajomi przez 10 lat się przyjaźnili, zanim chłopak coś do niej poczuł. Ona tego nie odwzajemniała, dopiero wspólny wyjazd sprawił, że postanowiła dać mu szansę. Za kilka miesięcy biorą ślub :) więc tak, można być przez długi czas przyjaciółmi i nic do siebie nie czuć.

    Nie wierzę że to miłość, to jakiś interes czy coś, zakoch*jemy się w kimś od razu a nie po 10 latach

    Ja rowniez nie wierze w cos takiego. Albo w kims sie zakoch*jemy albo nie. Albo ktos nam imponuje cala soba albo nie. Znac kogos 10 lat, traktowac go aseksualnie i nagle poczuc do niego pociag i nagle sie zakochac? to bzdura. to raczej nadal kolezenstwo, ale to nie sa kochankowie. W takich zwiazkach nie ma iskry, namietnosci.

    Nikt lepszy sie jej nie trafil wiec wziela tego przyjaciela co był pod ręką bo większość nie lubi szukać

    No i tu się mylisz, bo dziewczyna miała duże powodzenie i mogła przebierać w facetach. Poznali się jak byli jeszcze nastolatkami, ale ludzie się zmieniają - ona na przestrzeni lat zrobiła się znacznie atrakcyjniejsza i ciekawsza jako osoba, prawdopodobnie dlatego zaczął patrzeć na nią inaczej. To wcale nie takie rzadkie, że dopiero po latach ludzie się w sobie zakoch*ją. Zresztą po waszych wypowiedziach wnioskuję, że same macie w okolicach 15 - 18 lat, więc pewnie po prostu niewiele jeszcze wiecie o relacjach damsko-męskich i o tym, jak postrzeganie drugiego człowieka może się zmienić z wiekiem.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 18:15 cytuj
    gość, 26-05-16, 14:25 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 14:20 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 13:29 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:07 napisał(a): Nie ma czegoś takiego ze ludzie się tylko kumplują a potem się cudownie w sobie zakoch*ją. Najczęściej jest tak, że jedno jest od początku zakochane i czeka bo ma nadzieję a drugie nie i dopiero po jakimś czasie się zakoch*je.
    Moi znajomi przez 10 lat się przyjaźnili, zanim chłopak coś do niej poczuł. Ona tego nie odwzajemniała, dopiero wspólny wyjazd sprawił, że postanowiła dać mu szansę. Za kilka miesięcy biorą ślub :) więc tak, można być przez długi czas przyjaciółmi i nic do siebie nie czuć.
    Nie wierzę że to miłość, to jakiś interes czy coś, zakoch*jemy się w kimś od razu a nie po 10 latach
    Ja rowniez nie wierze w cos takiego. Albo w kims sie zakoch*jemy albo nie. Albo ktos nam imponuje cala soba albo nie. Znac kogos 10 lat, traktowac go aseksualnie i nagle poczuc do niego pociag i nagle sie zakochac? to bzdura. to raczej nadal kolezenstwo, ale to nie sa kochankowie. W takich zwiazkach nie ma iskry, namietnosci.
    Nikt lepszy sie jej nie trafil wiec wziela tego przyjaciela co był pod ręką bo większość nie lubi szukać
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 18:12 cytuj
    Powinna tego pypcia z twarzy usunąc
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 15:46 cytuj
    Ja tak miałam z moim narzeczonym ;) przez rok się kumplowaliśmy i później dopiero zaiskrzyło, ja byłam w związku a on nie chciał w związku i akurat idealnie się zgraliśmy z naszymi uczuciami ;)
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 14:25 cytuj
    gość, 26-05-16, 14:20 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 13:29 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:07 napisał(a):
    Nie ma czegoś takiego ze ludzie się tylko kumplują a potem się cudownie w sobie zakoch*ją. Najczęściej jest tak, że jedno jest od początku zakochane i czeka bo ma nadzieję a drugie nie i dopiero po jakimś czasie się zakoch*je.

    Moi znajomi przez 10 lat się przyjaźnili, zanim chłopak coś do niej poczuł. Ona tego nie odwzajemniała, dopiero wspólny wyjazd sprawił, że postanowiła dać mu szansę. Za kilka miesięcy biorą ślub :) więc tak, można być przez długi czas przyjaciółmi i nic do siebie nie czuć.


    Nie wierzę że to miłość, to jakiś interes czy coś, zakoch*jemy się w kimś od razu a nie po 10 latach


    Ja rowniez nie wierze w cos takiego. Albo w kims sie zakoch*jemy albo nie. Albo ktos nam imponuje cala soba albo nie. Znac kogos 10 lat, traktowac go aseksualnie i nagle poczuc do niego pociag i nagle sie zakochac? to bzdura. to raczej nadal kolezenstwo, ale to nie sa kochankowie. W takich zwiazkach nie ma iskry, namietnosci.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 14:20 cytuj
    gość, 26-05-16, 13:29 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:07 napisał(a): Nie ma czegoś takiego ze ludzie się tylko kumplują a potem się cudownie w sobie zakoch*ją. Najczęściej jest tak, że jedno jest od początku zakochane i czeka bo ma nadzieję a drugie nie i dopiero po jakimś czasie się zakoch*je.
    Moi znajomi przez 10 lat się przyjaźnili, zanim chłopak coś do niej poczuł. Ona tego nie odwzajemniała, dopiero wspólny wyjazd sprawił, że postanowiła dać mu szansę. Za kilka miesięcy biorą ślub :) więc tak, można być przez długi czas przyjaciółmi i nic do siebie nie czuć.
    Nie wierzę że to miłość, to jakiś interes czy coś, zakoch*jemy się w kimś od razu a nie po 10 latach
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 14:03 cytuj
    gość, 26-05-16, 09:26 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 08:48 napisał(a): Na CNN mowili, ze Amber Heard rozwodzi sie z Johnnym Deppem... Ale kozak jeszcze nie zdazyl przeczytac porannych wiadomosci na innych portalach i skopiowac artykulow.
    Na Pudlu juz jest😬
    Bo normalnie do kozaczka dzwoni sam depp. Weźcie sie ogarnijcie, skad maja brać te plotki?
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 14:01 cytuj
    gość, 26-05-16, 12:54 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 10:04 napisał(a):
    gość, 26-05-16, 09:52 napisał(a): Nie ma dla mnie związku w hoolywood, który sie nie rozpadnie. Wszystkie to kwestia czasu. Choć pewne, tak jak ten, maja trochę lepsze podstawy, wiec rozpadną sie pozniej. Nikomu nie życzę rozwodu, ale statystyki sa bezlitosne. Artystyczna dusza, ambicje - spełnione i niespełnione, gro adoratorów, ciagle plotki i spekulacje - tego nie wytrzyma nikt.
    Meryl Streep z mezem jest prawie 40 lat, Tom Hanks z Rita prawie 30, Goldie Hawn z Kurten Russellem ponad 30
    Christopher Lee i Gitte Lee - 54 lata. Eli Wallach i Anne Jackson - 66 lat.
    Czyli na palcach policzyć
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 14:01 cytuj
    Poczekajmy na rozwód
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 26-05-16, 13:29 cytuj
    gość, 26-05-16, 09:07 napisał(a):
    Nie ma czegoś takiego ze ludzie się tylko kumplują a potem się cudownie w sobie zakoch*ją. Najczęściej jest tak, że jedno jest od początku zakochane i czeka bo ma nadzieję a drugie nie i dopiero po jakimś czasie się zakoch*je.

    Moi znajomi przez 10 lat się przyjaźnili, zanim chłopak coś do niej poczuł. Ona tego nie odwzajemniała, dopiero wspólny wyjazd sprawił, że postanowiła dać mu szansę. Za kilka miesięcy biorą ślub :) więc tak, można być przez długi czas przyjaciółmi i nic do siebie nie czuć.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!