Irek Bieleninik jest poważnie poparzony

przejdź do komentarzy

Cud, że nie stracił wzroku.

irek bieleninik irek bieleninik/ © KAPiF
Przykra wiadomość - dziennikarz Irek Bieleninik jest poważnie poparzony. Ma obrażenia twarzy, ramion i spalone włosy.

Jak donosi Fakt, do wypadku doszło w Tunezji i ponoć tylko przypadek (a może cud?) sprawił, że Bieleninik nie stracił wzroku.

Niedaleko niego wybuchła butla z gorącym olejem.

- Tego dnia była burza piaskowa i założyłem specjalne okulary. Gdyby nie one, straciłbym wzrok - mówi gazecie dziennikarz. - Jedyny lekarz, który znajdował się wtedy na miejscu, był Chińczykiem. Słowa nie znał po angielsku, ratowałem się na miejscu wodą mineralną i sprejem na oparzenia. Na początku nie wyglądało to tak źle. Potem okazało się, że to poważne obrażenia.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!