Jak Manson kumpli traktuje

przejdź do komentarzy

Zawsze chodzi o pieniądze.

marilyn manson marilyn manson/ © PR Photos
Były klawiszowiec Marilyna Mansona, Stephen Bier złożył wczoraj pozew do sądu przeciwko muzykowi i jego menedżerom.

Chodzi oczywiście o pieniądze.

Bier twierdzi, że Marilyn obiecał mu "pewien udział w zyskach" w 1993 roku. Słowa oczywiście nie dotrzymał, bo jemu samemu bardzo spodobało się życie w luksusie. Za pieniądze, którymi powinien się podzielić, wyprawił huczne wesele w Irlandii czy kupił wspaniały dom.

Kiedy Bier upomniał się o niegdyś obiecaną dolę, Manson po prostu wyrzucił go z zespołu.

- To facet, który ma przemyślaną strategię wszystkiego. Zero autentyczności, tylko chłodne kalkulacje - żali się.

Tylko dlaczego nas to nie dziwi?

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!