Jak Melanie Brown chciała przyśpieszyć poród

przejdź do komentarzy

I co z tego wyszło.

melanie brown melanie brown/© PR Photos
Każda mama dobrze wie, jak ciężki bywa ostatni okres przed urodzeniem dziecka. Czas dłuży się wtedy w nieskończoność. Dni snują się powoli, brzuch jest ciężki, godziny długie, a dziecko... uparte i wcale nieśpieszno mu na świat.

Podobne rozterki dotykają teraz Melanie Brown, która lada dzień spodziewa się porodu.

Mel B. twierdzi, że - za namową swego lekarza - próbowała już wszystkich naturalnych metod wywołania porodu.

Jadła pikantne rzeczy, ćwiczyła, a nawet biegała. Nie odmówiła też sobie i swemu ukochanemu seksu. A mimo to maleństwo ciągle nie ma zamiaru opuścić przytulnego schronienia.

Jak sądzimy pomogą lekarze i dziecko Melanie lada dzień pojawi się na świecie.





Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!