Jazdy po Mroczkach c.d.

przejdź do komentarzy

Tym razem wypowiada się Andrzej Grabowski.

marcin mroczek marcin mroczek/© KAPiF
Wczoraj pisaliśmy o krytykowaniu braci Mroczków przez Jana Nowickiego na łamach Faktu. Czy podobny proceder stanie się stałym kącikiem pisma? Tym razem wypowiedział się Andrzej Grabowski. A tak naprawdę huczy o tym całe środowisko aktorskie.

- Ich gra to prezentacja samych siebie. Bracia Mroczkowie grają za każdym razem braci Mroczków. Chciałbym zobaczyć, jak radzą sobie poza serialem M jak miłość, w innym serialu, albo na przykład jak jeden z nich gra Hamleta - mówi aktor. - Ich kariera trwa tyle, ile emisja i kariera serialu.

Podobno o braciach mówi się coraz częściej. I to nie w superlatywach. Grabowski nie może zrozumieć, że Mroczkowie cieszą się tytułem "aktorów".

- To tak jak w zawodzie lekarza, jeśli ktoś nie skończył studiów, może być znachorem, zielarzem, kręgarzem. Bo jeśli nie ma dyplomu, nie może nazywać się doktorem - wyjaśnia.

Najgorszy jest jednak fakt, że przez to szansy na zaistnienie nie mają prawdziwi, wykształceni i dobrzy aktorzy.

- W Polsce związki zawodowe aktorów nie reagują na tę sytuację, choć na przykład w USA należy mieć specjalne zezwolenie, by grać bez dyplomu - mówi.- Ale i tak przecież tych serialowych postaci nikt nie będzie niedługo pamiętał.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!