Jennifer Aniston: Odczepcie się od moich piersi!

przejdź do komentarzy

"To już nie można być ładnym?"

jennifer aniston jennifer aniston/© PR Photos
40-letnia Jennifer Aniston jest poirytowana faktem, że wiele osób podejrzewa ją o operacje plastyczne. Zarzuca się jej, że ma za sobą operację plastyczną nosa.

- Tak miałam operowaną przegrodę nosową - przyznaje. - Od tamtego czasu znacznie lepiej oddycham, a w nocy wreszcie się wysypiam. Reszta jest nietknięta. Jestem całkowicie naturalna.

Jen przekonuje, że jej piersi nie mają odrobiny silikonu.

- To irytujące, że gdy kobieta ma zgrabny i proporcjonalny biust, od razu podejrzewa się ją o operację. Natura też czasami daje coś ładnego. A mi podoba się to, co dostałam od Boga i nie zamierzam tego zmieniać - dodaje.

Jej recepta na idealną figurę? Joga i nastawienie do ludzi.

- Wierzę w jedność ciała i umysłu. Wierzę też w karmę. To, jak traktujesz innych, ostatecznie do ciebie wróci.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!