Jennifer Aniston - Radiesse zamiast botoksu

przejdź do komentarzy

Powiedziała, że botoksu nie wstrzykuje. Nie powiedziała, że nie wstrzykuje nic.

jennifer aniston jennifer aniston/© PR Photos
To sprytny wybieg - gwiazdy wszem i wobec zapewniają, że nie stosują botoksu. O innych wypełniaczach zmarszczek najczęściej milczą, choć zabiegom z ich użyciem poddają się namiętnie.

Jennifer Aniston może być jedną z nich.

Pewien specjalista medycyny estetycznej stwierdził w rozmowie z magazynem OK!, że aktorka najprawdopodobniej stosuje Radiesse.

Jego zdaniem Aniston wstrzyknęła preparat w bruzdy nosowo-wargowe i nieco w usta, aby były pełniejsze, ale nadal wyglądały naturalnie.

- Zostało to zrobione tak, by utrzymać naturalny wygląd. Takie efekty mogą utrzymywać się do ośmiu miesięcy - mówi informator.

Magazyn dodatkowo przekonuje, że Jennifer regularnie poddaje się zabiegom laserowym i peelingom chemicznym. Codziennie wypija też 12 szklanek wody.

Nawet jeśli zatem stosuje wypełniacze, trzeba przyznać, że zdaje się znać umiar. Nigdy nie wyglądała tak, jakby ugryzła ją osa, w przeciwieństwie do wielu innych gwiazd.
 





Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!