Jennifer Lopez nago(!) w Vanity Fair (FOTO)

przejdź do komentarzy

"Nadal wierzę w miłość."

jennifer lopez jennifer lopez/Vanity Fair
Pisaliśmy już o tym, że Jennifer Lopez zastąpiła Lindsay Lohan w najnowszym numerze Vanity Fair.

Rozwód i związane z nim zamieszanie sprawiły, że wokół piosenkarki znowu zrobiło się bardzo głośno, a ona sama stała się "gorącym towarem" na showbiznesowym rynku.

W wywiadzie, jaki towarzyszy sesji zdjęciowej Lopez twierdzi, że "wciąż wierzy w miłość". Czyżby zachęta dla potencjalnych adoratorów?

- To był mój największy sen i naprawdę nad nim ciężko pracowałam. Oboje pracowaliśmy - mówi. - Czasem jednak nie wychodzi i to smutne... Jestem pozytywnie nastawiona, by dalej iść przez życie, wychowywać dzieci i starać się, jak mogę, by być dobrą matką, artystką i osobą - dodaje.

Jeśli ktoś spodziewał się tzw. prania brudów, nic z tego.

- Zawsze będę szanować Marca jako piosenkarza i wykonawcę. Tak naprawdę świetnie się nam pracowało i zawsze mnie bardzo wspierał. Razem mogliśmy czynić cuda - i tak było. Zawsze będzie obecny w naszym życiu i zawsze będzie zajmował szczególne miejsce w moim sercu jako ojciec moich dzieci - dodaje.

A teraz rzut oka na zdjęcia. Trzeba przyznać, że specjaliści zmienili Lopez w wyjątkowo seksowną rozwódkę:
 





Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!