Jessica Alba chciała rzucić aktorstwo

przejdź do komentarzy

Dobrze wie, że wcale nie jest taka dobra.

jessica alba jessica alba/ © PR Photos
Jessica Alba w Elle w końcu przyznaje, ile musiała namęczyć się z reżyserami.

Dla niej praca na planie wcale nie była lekka łatwa i przyjemna, ale kto powiedział, że bycie aktorem to bułka z masłem?

Nie mająca wykształcenia w tym kierunku Alba przeżyła zatem wielki szok, gdy reżyser zaczął wymagać od niej więcej, niż się spodziewała.

Do tego stopnia, że myślała o zrezygnowaniu z aktorstwa.

- Pamiętam, że kiedy grałam scenę umierania w Silver Surfer, reżyser mówił: "To wygląda zbyt prawdziwie, zbyt boleśnie. Możesz być ładniejsza, kiedy płaczesz? Nie rób tak z twarzą! Niech będzie bez wyrazu. Możemy potem dorobić łzy." - opowiada w rozmowie z Elle.

Kazano jej zatem nie grać, a po prosty być... ładną.

- Zaczęłam sobie myśleć: "Nie jestem wystarczająco dobra? Moje emocje nie są wystarczająco dobre? Czy ludzie naprawdę ich tak nie znoszą, że mam przestać być prawdziwą osobą?". I pomyślałam sobie: "Pie*rzyć to. Nie obchodzi mnie już ten biznes."

Obchodzi, obchodzi. Od tamtego czasu jakoś nie rzuciła aktorstwa. I nadal nikt nie nazwał jej "supertalentem".
 



Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!