Joan Collins to kawał zołzy

przejdź do komentarzy

Zawzięcie "pucuje tyłek" Lindzie Evans.

joan collins joan collins/mat. prasowe
Pisaliśmy już o sztuce Legends w której ponownie można zobaczyć Lindę Evans i Joan Collins (zobacz newsa: Alexis pokazuje pazury).

Tak jak w serialu Dynastia, tak na scenie i w prawdziwym życiu panie się serdecznie nie cierpią.

Collins nazwała już całe przedsięwzięcie "najgorszym doświadczeniem teatralnym jej życia". Narzeka chętnie i wylewnie. Oczywiście najbardziej na swoją koleżankę.

- Linda pojawiła się na pierwszej próbie z taśmą chirurgiczną. Miała ją pod brodą i na powiekach. Naturalnie wszyscy udawali, że tego nie widzą, ale to oczywiste, że albo wyszła od chirurga, albo właśnie miała wypadek - mówi Collins. - Na dodatek ma najdziwniejsze, powiększane kolagenem usta. Nigdy jeszcze takich nie widziałam. Jest uosobieniem "rybich ust". Za to kiedy się uśmiecha, wygląda jak gargulec. To trochę odpychające patrzeć na twarz, która była kiedyś taka ładna i udawać, że niczego się nie widzi.

- Każdy, kto ją widzi, jest zszokowany tym, jak zepsuła sobie wygląd - dodaje.

Dlaczego aktorka tak chętnie opowiada o tym wszystkim?

Podczas próby panie miały zagrać scenę kłótni. Evans musiała lekko popchnąć Collins, ale "jej pewność siebie trochę urosła" i serialowa Alexis wylądowała na kolanach.

- Przez następne szczęść tygodni leczyłam kolano po upadku. Zaznaczam, że Linda nawet nie spytała się, czy nic mi nie jest. Zupełnie tak, jakby nic się nie stało.

Jestem za tym, aby Dynastię nakręcić od początku.

Po tym, co można wyczytać w artykule opublikowanym przez Daily Mail, aż chce się zobaczyć tę sztukę.

Być może o to właśnie chodziło producentom?

Poniżej materiały filmowe dla wielbicieli złośliwych, pewnych siebie i zarozumiałych diw:





Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!