Kasia Klich operuje się na wizji (VIDEO)

przejdź do komentarzy

Skończyłam 4 dychy. Muszę się stuningować.

kasia klich kasia klich/TVN
Są gwiazdy, które za żadne skarby nie przyznają się do operacji plastycznych. Kim Kardashian na przykład uparcie twierdzi, że jej duża pupa to dzieło natury. Są też takie sławy, które nie wstydzą się poprawiania urody. Ba, robią to nawet pod okiem kamer. Na taki krok zdecydowała się właśnie Kasia Klich.

Piosenkarka od lat próbuje uporać się z problemem krzywego nosa, który uległ zniszczeniu na skutek wypadku w dzieciństwie:

- Problem zaczął się jak byłam małą dziewczynką. Miałam wypadek - wyrwałam się dziadkom na spacerze i centralnie zaryłam w chodnik. Skończyło się to złamaniem przegrody, pomiażdżeniem wszystkich możliwych kości i chrząstek. Podobno moja mama, jak mnie zobaczyła jedną wielką miazgę na twarzy. Byłąm okładana mrożoną cielęciną. Niestety, nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów i jak już byłam dorosła, to musiałam poddać się pierwszej operacji ,potem drugiej, no i teraz trzecia.


Artystka zgodziła się na udział w programie Sekrety chirurgii, bo, jak twierdzi, problemy z nosem przeszkadzają jej w wykonywaniu pracy:

- Zaczęłam na to zwracać uwagę, kiedy zaczęłam śpiewać, zetknęłam się z kamerą, sesjami zdjęciowymi i nagle okazało się, że to defekt, który wychodzi.


Do zabiegu podeszła z humorem:

- Skończyłam 4 dychy. Muszę się stuningować.


Trzymamy kciuki za doskonały efekt!

"Sekrety chirurgii" z Kasią Klich tutaj.

Kasia Klich pokaże w tv swoją najnowszą operację plastyczną

Kasia Klich pokaże w tv swoją najnowszą operację plastyczną

Kasia Klich pokaże w tv swoją najnowszą operację plastyczną

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!