Kate Moss wpadła w furię

przejdź do komentarzy

Kieliszki latały wśród odgłosów wrzasku.

kate moss kate moss/ © LFR
Kate Moss obudziła się wczoraj, sięgnęła po poranną gazetę, wypiła łyk kawy.

Napój natychmiast wylądował na ścianie. Podobnie jak kieliszki i pięknie oprawione zdjcia. Kate rzucała czym popadnie drąc się wniebogłosy.

Poszło oczywiście o wywiad, w którym Pete Doherty nazwał ją "wstrętną, starą szmatą". Właściwie nie tylko o to, ale nie będziemy powtarzać całego artykułu. Chętni przeczytają go tutaj: Pete Doherty się gubi. Przysłowiową rodzynką na ciasteczku było stwierdzenie, że ich związek był "niczym wojna w Wietnamie".

- Kate straciła panowanie nad sobą. Wpadła w szał. Zbiła zdjęcia i słowa piosenek, które kiedyś oprawiła - opowiada jej znajomy brytyjskiej prasie. - Zdenerwowała się i miała powód. Pete przedstawia ją jako nieudacznicę i ofiarę, a tak naprawdę to ona zakończyła związek. To on jest zniszczony i nie potrafi sobie ze sobą poradzić. Przysyła jej listy i prezenty, wygaduje głupoty w wywiadach... Kate boi się, że w końcu zrobi coś naprawdę groźnego.

Chodzi oczywiście o wyznania, za które prasa gotowa jest zapłacić krocie. A nieprzewidywalny Doherty skłonny jest nie tylko urządzić sobie godzinę szczerości z hojnym magazynem, ale i puścić przy tym wodze fantazji, wymyślając niestworzone rzeczy.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!